01.08.2015

Podsumowanie lipca


Mamy już sierpień. Zdecydowanie te wakacje mijają za szybko, ale tak przecież jest zawsze. W każdym razie przede mną jeszcze calusieńki miesiąc wspaniałego lenistwa z książkami, filmami, serialami, ale też sportem i przyjaciółmi.

Przeczytane w lipcu
1. Lawrence Hill - "Aminata. Siła miłości"
2. Marissa Meyer - "Cress"
3. Colleen Hoover - "Maybe someday"
4. Marta Kisiel - "Nomen omen"
5. Maxime Chattam - "Cierpliwość diabła
6. Lisa Genova - "Sekret O'Brienów"
7. Emily Lockhart - "Byliśmy łgarzami"
8. Jonas Jonasson - "Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął"

Czytałam też "Pierwszych piętnaście żywotów Harry'ego Augusta", ale darowałam sobie po ponad 200 stronach. Nudziłam się straszliwie i miałam wrażenie, że czytam o niczym.

Razem przeczytałam 3642 stron.

Pod koniec miesiąca zaczęłam (w końcu!) czytać Harry'ego Pottera po angielsku. A zabierałam się do tego chyba z rok, jak nie dłużej. Ale o tym na pewno wkrótce napiszę, bo zmierzam już do końca książki. Ogólnie wstyd się przyznawać, ale to mój debiut z Harrym, bo wcześniej ani książek, ani nawet filmów nie widziałam.

Ponadto w lipcu mój blog obchodził 3 urodziny! Post urodzinowy znadziecie tutaj --> klik.
A z serii językowo ukazały się dwa wpisy - jeden poświęcony najnowszemu numerowi English Matters (klik), a drugi bardzo fajnej stronce z serialami (klik).

Obejrzane filmy
Kinomanką zdecydowanie nie jestem i na filmy decyduję się rzadko, ale powoli się do nich przekonuję i oglądam ich coraz więcej. W lipcu obejrzałam:

1. Bez mojej zgody reż. Nick Cassavetes
2. Droga śmierci reż. Jean-Baptiste, Andrea Fabrice Canepa
3. Ósmoklasiści nie płaczą reż. Dennis Bots
4. Ted 2 reż. Seth MacFarlane
5. Przerwana lekcja muzyki reż. James Mangold
6. Dzień świstaka reż. Harold Ramis
7. Umrzeć dla tańca reż. Mark Haber
8. Życie jest piękne reż. Roberto Benigni
9. 127 godzin reż. Danny Boyle
10. Chce się żyć reż. Maciej Pieprzyca

Moje konto na Filmwebie znajdziecie TUTAJ.

Sport
W licu nieźle wciągnęłam się w jogę. Kiedyś uważałam, że jest to dosyć nudna aktywność, ale teraz to pokochałam. Joga pozwala się wyciszyć, poprawia humor i wzmacnia. Liczę też na to, że pomoże mi w osiągnięciu szpagatu, o którym tak bardzo marzę. Jeżeli ktoś chciałby spróbować to polecam dwa 30 dniowe wyzwania: jogę z Adriene i Erin . Szczególnie polecam w przerwie pomiędzy jedną książką a drugą.


Plany na sierpień? 

Obiecałam sobie, że w wakacje przeczytam jakąś klasykę, więc na pewno jakiś tytuł się znajdzie. Tutaj proszę też Was o pomoc w wyborze lektury. Myślę na razie nad "Dżumą" albo czymś Jane Austen, ale wszystkie propozycje mile widziane.

A jak Wam minął lipiec? 

11 komentarzy :

  1. Świetne wyniki. Oby sierpień był jeszcze lepszy dla Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Niby kinomanką nie jesteś, ale wynik filmowy super ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama jestem zdziwiona, bo dotychczas tyle w rok nie obejrzałam:-)

      Usuń
  3. Chciałabym przeczytać Harry'ego w oryginale, jak się zdecyduję w końcu sięgnąć po coś anglojęzycznego to pewnie będzie to właśnie Harry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie trzymam kciuki, żeby Ci się udało zabrać za czytanie w oryginale:)

      Usuń
  4. A ja w lipcu przeczytałam "Divergent", po angielsku, i podobała mi się bardziej niż polska "Niezgodna". Jakoś bardziej wczułam się w klimat, a że w przeciwieństwie do kolejnych tomów Veroniki Roth "Divergent" uważam za ósmy cud świata książkowego, to miło mi było wrócić do lektury.
    Pozdrawiam i zapraszam na pattbooks.blogspot.com!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety nawet po polsku nie miałam okazji poznać "Niezgodnej":(

      Usuń
  5. Gratuluję świetnego wyniku! U mnie lipiec wyszedł słabiutko pod względem czytelniczym, ale w sierpniu się poprawię ;)

    http://czytelnicze-turbulencje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję wyników i życzę powodzenia w nowym miesiącu :)
    Thievingbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka