29.09.2015

Gdy trzeba się pożegnać...

To tylko pies, tak mówisz
Tylko pies
A ja Ci powiem
Że pies to czasem więcej jest
niż człowiek
On nie ma duszy, mówisz
Popatrz jeszcze raz
Psia dusza większa jest od psa
My mamy dusze kieszonkowe.
Maleńka dusza, wielki człowiek.
Psia dusza się nie mieści w psie.
I kiedy się uśmiechasz do niej
Ona się huśta na ogonie
A kiedy się pożegnać trzeba
I psu czas iść do psiego nieba
To niedaleko pies wyrusza
Przecież przy Tobie jest psie niebo
Z Tobą zostaje jego dusza.

  B. Borzymowska


 28 września pożegnałam swoją ukochaną, wierną psinkę, która była ze mną 10 lat. Wszystko stało się tak nagle; trzeba było podjąć trudną, ale jedyną słuszną decyzję i pozwolić odejść jej bez dalszego bólu. A teraz pozostała jedynie wielka pustka i smutek.





Przepraszam, że wpis nie na temat, ale po prostu musiałam... 




3 komentarze :

  1. Ja Cię doskonale rozumiem i wiem, co czujesz. W tamtym roku sama byłam w takiej sytuacji. Moja Zara była ze mną 7 lat, ale nerki odmówiły jej posłuszeństwa. Leczyliśmy ją, ale sterydy okazały się mało skuteczne. Wiedzieliśmy, że tylko odwlekamy to, co nieuniknione. Tego dnia, tej chwili nie zapomnę nigdy, ale wiem też, że Zarcia miała z nami cudowne życie, jak mało który pies i odeszła taka spokojna. W tej jednej chwili postanowiłam, że więcej nie chcę już mieć żadnego zwierzęcia, bo ten ból po rozstaniu jest bardzo trudny, przytłaczający, a to ogromne przywiązanie do zwierzaka pozostaje z Tobą na zawsze. Trzymaj się cieplutko, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kingo, rozumiem Cię doskonale. Miałam tak samo. Lekarze mówili, że psa da się uratować. Jeden, który wiedział, jak jest, dawał nam złudną nadzieję, zamiast nastawić na najgorsze. Rano pojechał na operację, godzinę później telefon, że albo usypia go na stole, albo budzi i pies pożyje do 4 dni w męczarniach... Informacja była szokująca i dosłownie ryczeliśmy - i najbliższa rodzina, i dalsza.
    Więc doskonale Cię rozumiem i wiem, jak ważne jest wówczas wsparcie. Jeśli chcesz, odezwij się na maila nathalie.pych[at]gmail.com.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS. U mnie drugi pies pomógł poradzić sobie z tą okropną pustką po pierwszym psiaku.

      Usuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka