25.10.2015

Językowo: Angielski z kryminałem - The Perfume of Death

Jakiś czas temu pisałam Wam o bardzo ciekawej aplikacji na telefon z angielskim kryminałem wydawnictwa Edgard (post znajdziecie tutaj --> klik). Dzisiaj natomiast pokażę również taki kryminał, ale w formie papierowej.



Fabuła
"Podczas leniwych wakacji do rąk detektywa Nowaka trafia jedna z powieści popularnego pisarza Marcina Belskiego. Policjant ze zdziwieniem odkrywa, że fabuła przypomina jeden z badanych przez niego wypadków. W pozostałych książkach Belskiego Nowak trafia na wątki podobne do innych zamkniętych już spraw. Spotkanie z tajemniczym autorem wciąga detektywa w przygodę, w której fikcja niepokojąco miesza się z rzeczywistością..." (opis z tyłu okładki)

Historia podzielona jest na krótkie rozdziały (jeden ma około stronę lub dwie) i mimo, że jest to materiał przeznaczony dla uczących się języka to czyta się jak dobre opowiadanie. Przedstawione wydarzenia są ciekawe, jednakże akcja trochę długo się rozwija. Oczywistym jest, że nie będę tutaj oceniać tej książki pod takim kątem ani porównywać jej do innych czytanych przeze mnie kryminałów, bo byłoby to bez sensu. Najważniejsze, że nie było nudno i z ciekawością czytałam kolejne rozdziały, a nauka była samą przyjemnością.


Poziom
"The Perfume of Death" to książka skierowana dla osób na poziomie B2. Według różnych internetowych testów, które sobie robiłam, wychodzi na to, że znajduję się własnie gdzieś między B1 a B2, chociaż bliżej mi jednak to tego niższego poziomu. Jednak czytało mi się naprawdę przyjemnie, z pomocą dołączonych do kryminału list trudniejszych słówek dałam radę zrozumieć całość bez użycia dodatkowych pomocy. Więc według mnie osoby z poziomem B1 spokojnie sobie z lekturą "The Perfume of Death" poradzą, a te B2 to tak trochę na wyrost. 


Ćwiczenia
Przeważnie po przeczytaniu dwóch rozdziałów (albo po jednym dłuższym) czeka na nas kilka ćwiczeń, które pozwolą utrwalić słownictwo, poćwiczyć gramatykę, sprawdzić zrozumienie tekstu itd. Zadania są naprawdę różnorodne i podobają mi się bardziej niż te w aplikacji mobilnej. Niektóre były dla mnie dosyć ciężkie i zazwyczaj ich wykonanie zajmowało trochę czasu. Ponadto z tyłu znajdują się odpowiedzi, więc zawsze można sobie sprawdzić. Całość zawiera około 80 zadań.




Lepsza aplikacja czy wersja papierowa?

To zależy czego oczekujemy i jaka forma nauki jest u nas skuteczniejsza. Jeżeli chodzi o wersję papierową to tutaj zdecydowanie wadą, w przeciwieństwie do aplikacji, jest brak możliwości odsłuchania czytanego tekstu. I tyle, bo poza tym nie mam się do czego przyczepić. Jednak widzę, że w ofercie wydawnictwa są też audiobooki (chociaż tego tytułu wśród nich na dzień dzisiejszy nie znajdziemy), więc opłaca się zapłacić trochę więcej i mieć także płytę, bo wymowa i osłuchanie się z tekstem jest bardzo ważne.

 Warto jeszcze wspomnieć, że książka ma poręczne rozmiary, zajmuje niewiele miejsca w torebce, więc przyznaję jej za to dużego plusa. Ponadto na dzień dzisiejszy mamy większy wybór wśród wersji papierowych aniżeli w aplikacjach. No i nie trzeba się martwić, czy wystarczy baterii do przeczytania kolejnego rozdziału albo czy mamy wystarczająco dużo miejsca na telefonie. Mnie osobiście też łatwiej się skupić na czytaniu wersji papierowej, bo z telefonem w rękach różnie z koncentracją bywa. 


Dla kogo?
Dla uczących się języka angielskiego i będących na poziomie średnio-zaawansowanym (w przypadku tego konkretnego tytułu). Takie krótkie historie są bardzo ciekawą, ale też skuteczną formą nauki, mogą być dobrą rozgrzewką przez czytaniem książek w oryginale.

W ofercie wydawnictwa znajdziemy też inne tytuły dla osób o różnych poziomach zaawansowania. Szczegóły TUTAJ.

Za możliwość nauki dziękuję wydawnictwu Edgard!

Więcej postów dotyczących nauki języków znajdziecie w kąciku językowym - KLIK

6 komentarzy :

  1. Też mam tę książkę. Myślę, że jest ona znakomitym pomysłem na rozwijanie swoich umiejętności językowych ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. O! I to jest to czego szukałam! :D Swoją naukę angielskiego mam już za sobą, ale chciałabym sobie co jakiś czas powtarzać, odświeżać, by całkiem nie zapomnieć a ta książka wydaje się być idealnym rozwiązaniem! :D Dzięki! ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy pomysł na szlifowanie języka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja na razie się wstrzymam, bo dopiero zaczynam przygodę z nauką języka angielskiego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dla początkujących by się coś znalazło:)

      Usuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka