29.11.2015

Paula Hawkins - Dziewczyna z pociągu

Tytuł: "Dziewczyna z pociągu"
Autor: Paula Hawkins
Ilość stron:  328
Wydawnictwo: Świat Książki.









O tej książce zrobiło się ostatnio tak głośno, że i ja koniecznie musiałam po nią sięgnąć i sama przekonać się, o co tyle krzyku. W sumie to nie do końca rozumiem te wszystkie zachwyty, ale od początku.

"Dziewczyna z pociągu" to historia Rachel, która każdego dnia dojeżdża do pracy tym samym pociągiem. W czasie podróży wnikliwie obserwuje, co dzieje się za szybami. Pociąg zawsze zatrzymuje się przed tym samym semaforem i wtedy kobieta widzi dom, który szczególnie sobie upodobała. Wydaje jej się, że dobrze zna jego mieszkańców; zazdrości im wspaniałego życia, o którym sama marzy, nadaje im nawet imiona, tworzy ich historię. Gdy pewnego dnia widywana przez okno kobieta znika, Rachel postanawia pomóc.

Gdy tylko zaczęłam lekturę, to pomyślałam sobie, że to na pewno będzie dobra książka, bo początek jest niezły, spodobał mi się pomysł autorki z tymi pociągami. Później jednak już tak pięknie nie było. Dobra, mogę przyznać, że książka na początku bardzo mnie zainteresowała, bo dobrze się zaczęła, byłam ciekawa, co wymyśli autorka. W głowie miałam jeszcze te wszystkie pozytywne recenzje, więc z nadzieją na genialny thriller czytałam dalej. Jedak początkowe zainteresowanie szybko słabło i później było już niestety bez fajerwerków. Brakowało mi tutaj akcji i napięcia, o grozie nawet nie wspominam; było bardzo monotonnie i pewnym momencie czekałam już tylko na zakończenie, licząc, że będzie dobre i podniesie poziom. Jednak gdy dobrnęłam do końca, to też odbyło się bez rewelacji. Finał nie był zaskakujący, można było z łatwością od dłuższego czasu przewidzieć, że tak się skończy, a i autorka napisała o tym wszystkich zupełnie bez większych emocji i napięcia.

Rachel również mojej sympatii nie zdobyła; z czasem stała się bardzo irytująca. Miałam już dość ciągłego czytania o o jej złym stanie po kilku kieliszkach i problemach z samą sobą. Ja rozumiem, że jest to thriller psychologiczny i autorka chciała zwrócić uwagę na problem samotności, odrzucenia i alkoholizmu, ale zrobiła to w tak monotonny sposób, że nie mogę tego docenić. Te pijackie monologi Rachel nie były tym, czego oczekiwałam. Może i początkowo jej współczułam, ale moja cierpliwość i zrozumienie szybko przerodziły się w niechęć.

Oprócz Rachel mamy też dwie inne bohaterki; zaginioną Megan oraz Annę - nową żonę byłego męża Rachel. Autorka podzieliła narrację pomiędzy je trzy, co było dobrym pomysłem, bo pozwoliło spojrzeć na rozgrywające się wydarzenia z różnych perspektyw i trochę odpocząć od monotonnego życia Rachel. Jednak nie mogę przyznać, że któraś z bohaterek moją sympatię zdobyła. Dla mnie one wszystkie były jakieś takie nijakie i pozostały dla mnie obojętne. Szkoda, że autorka nie dała głosu męskim bohaterom.

Uważam, że pomysł autorki miał duży potencjał, ale niestety nie udało się go wykorzystać. Rekomendacje znanych pisarzy postawiły tę książkę w naprawdę dobrym świetle; mnie przyciągnęło polecenie mojej ulubionej Tess Gerritsen. Oczekiwałam czegoś naprawdę ekstra, a dostałam przeciętny debiut. Wielka szkoda. Ale za to marketing oceniam na 6+.

Jestem bardzo ciekawa, jak wy odebraliście tę książkę i czy znajdujecie się wśród jej zwolenników, czy wręcz przeciwnie.

16 komentarzy :

  1. Ciekawa fabuła, ale to raczej nie moja bajka.
    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Moim zdaniem autorka miała nawet ciekawy pomysł, był jakiś ogólny zamysł i szło jej całkiem nieźle, ale nie potrafiła wzbudzić emocji, zabrakło grozy i chyba warsztatu. Mimo to poczekam na kolejną książkę autorki, być może tym razem pójdzie jej lepiej. Potencjał jest.
    Pozdrawiam,
    Artemis
    http://artemis-shelf.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zamierzam dać jej szansę, jeśli wyda inne książki:)

      Usuń
  3. Szkoda, że według Ciebie autorka nie wykorzystała potencjału stworzonej historii... Ja nie mogę jeszcze wypowiedzieć się na ten temat, ponieważ nie czytałam "Dziewczyny z pociągu", ale pewnie zrobię to niebawem. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam ją w planach, już pobraną na czytniku, czeka grzecznie na swoją kolej :) Zobaczymy o co w tym wszystkim tyle szumu ^^ I nie nastawiam się na nic super :)

    Pozdrawiam serdecznie,
    Mona Te [Blog]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i dobrze, że się nie nastawiasz na nic ekstra, bo przynajmniej się nie zawiedziesz, jeżeli książka okaże się beznadziejna. Ja postawiłam jej od razu wysoko poprzeczkę i się zawiodłam.

      Usuń
  5. Przeczytam i porównam wrażenia po lekturze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam w takim razie na Twoje wrażenia:)

      Usuń
  6. Ta lektura jeszcze przede mną. Mam trochę ochotę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda, bo miałam ją czyta ;/ Fabuła jest fantastyczna i ma potencjał. No cóż....
    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam już kilka recenzji z podobnym do Twojego stanowiskiem. Jak miałam na tą książkę niewielką chęć, tak teraz nie mam już żadnej...

    OdpowiedzUsuń
  9. Słyszałam dużo dobrego o tej ksiażce i jestem ciekawa jak Tobie sie spodoba.
    Zapraszam:
    kruczegniazdo94.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Wiele szumu jest, gdzie nie wejdę to ta książka, może się skuszę, bo fabuła wydaje się być ciekawa, aczkolwiek nie mam wielkiego parcia na nią

    OdpowiedzUsuń
  11. Jaaa jestem w połowie i w sumie jeszcze zdania sobie nie wyrobiłam :) ale nie powiem, te atakujące zewsząd rekomendacje nastawiły mnie na dobrą historię.

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka