04.11.2015

Łukasz Orbitowski - Inna dusza

Tytuł: "Inna dusza"
Autor: Łukasz Orbitowski
Ilość stron: 432
Wydawnictwo: Od deski do deski









"Inna dusza" to książka z serii Na/Faktach i jest to fikcja literacka oparta na faktach. Historia została zainspirowana wydarzeniami sprzed dwudziestu lat, kiedy to niejaki  Jacek B. dopuścił się mordów. Fakt, że te wydarzenia faktycznie miały miejsce i to w Polsce, jeszcze bardziej szokuje i wpływa na odbiór książki. Autor oczywiście zmienia dane bohaterów, ale z łatwością można w internecie odszukać interesujące nas artykuły i dowiedzieć się więcej na temat tej historii.

Bydgoszcz, lata 90 XX wieku. "Inna dusza" to historia trzech kolegów: Jędrka, Krzyśka i Darka. Chłopcy wiodą zwyczajne nastoletnie życie, szukają rozrywek w tym ponurym świecie pełnym biedy. A jednak jednego z nich coś popycha do strasznych czynów. Jędrek wydaje się być zwyczajnym nastolatkiem, pochodzi z porządnej rodziny, jest utalentowanym przyszłym cukiernikiem. Jednak gdy wstępuje w niego jakaś inna dusza - musi zabić, to silniejsze od niego...

Chociaż mamy tutaj zabójstwa to nie jest to żaden kryminał. Od początku bowiem wiemy, jak ta historia się skończy, nie ma też żadnego opisanego śledztwa. Autor natomiast skupia się na wniknięciu w psychikę sprawcy, pokazuje, że zło nie zawsze musi mieć przyczynę. Nic nie jest podawane tutaj czytelnikowi na tacy, na pytanie "dlaczego" musimy odpowiedzieć sobie sami. Można tu jednak tylko zastanawiać się, co popchnęło nastolatka z porządnej rodziny do zbrodni, kto zawinił i w którym momencie. Bo w Jędrka wstępuje inna dusza, która popycha go do zabijania, przejmuje nad nim kontrolę.

 Nie da się ukryć, że akcja nie pędzi, według mnie nawet się wlecze, ale tym razem nie jest to powód do narzekań i nie nudziłam się. Przez długi czas mamy tylko taką zwyczajną, prostą, nieszczególnie wyróżniającą się historię trójki kolegów, w której nie dzieje się nic szczególnego, ale mimo to jest ciekawie poprzez świetnie oddany klimat lat 90. Wydawać by się mogło, że to tylko opowieść o zwyczajnym życiu zwyczajnych chłopców. Później jednak robi się już poważniej, jesteśmy świadkami zbrodni, bardziej skupiamy się na Jędrku, jego postępowaniu i zmaganiach z własną tożsamością.

Oprócz głównego wątku, na uwagę zasługują także te poboczne. Mnie bardzo wciągnęła historia Krzyśka, który jest narratorem i z dużym zainteresowaniem śledziłam losy jego rodziny. Autor podjął tutaj problem alkoholizmu, pokazał człowieka, który zatraca się w nałogu; podnosi się i upada, niszcząc przy tym siebie, swoją rodzinę, relacje z synem.

"Inna dusza" to także obraz lat 90 XX wieku w Polsce. Ja tych czasów nie pamiętam, znam je jedynie z opowieści, ale autor przedstawił to bardzo szczegółowo. Zdecydowanie udało mi się poczuć ten klimat, a podczas czytania zwracałam na to dużą uwagę, chłonęłam to wszystko. Naprawdę autor wykonał tutaj kawał dobrej roboty i jak dla mnie mógłby to być nawet główny wątek całej książki i nie zanudziłabym się.

Przyznaję, że okładka jakoś nieszczególnie mnie do siebie przyciągała, za to pozytywne recenzje już tak. Sięgnęłam, przeczytałam i nie żałuję. Ta książka jest po prostu świetna i spodobała mi się ze względu na dobrze oddany nastrój, lekki styl i emocjonalność. Chociaż nie jest to lektura łatwa to czyta się ją z lekkością. Ja z przyjemnością sięgnę też po inne tytuły z tej serii oraz przyjrzę się pozostałym książkom pana Łukasza. Jeżeli macie okazję to naprawdę polecam przeczytać.

Ocena:9/10

16 komentarzy :

  1. Śledzę karierę Orbitowskiego już od jakiegoś czasu, jednak zatrzymałam się przed "Widmami", w domu czeka na mnie "Szczęśliwa ziemia" a na "Inną duszę" mam największą ochotę ;) Nie wątpię, że warto - mam zamiar szybko się o tym przekonać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę innych książek Orbitowskiego. Ja dopiero muszę się za nimi rozejrzeć:)

      Usuń
  2. A mnie się okładka podoba i podoba mi się okładkowa konsekwencja z jaką wydawane są kolejne tomy serii. Co do książki - ogromnie mi się podobała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoją recenzję czytałam i też mnie zachęciła do lektury:)

      Usuń
  3. Koniecznie, koniecznie muszę przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię książki oparte na faktach. Muszę przyznać że mnie zainteresowałaś. Wcześniej nie brałam tej książki pod uwagę, ale teraz już wiem że muszę się za nią rozejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam chęć na książki Orbitowskiego, są zazwyczaj zachwalane. Muszę w końcu poznać jego twórczość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wcześniej na jego książki nawet nie zwróciłam uwagi, ale teraz zdecydowanie mam na nie ochotę:)

      Usuń
  6. To samo chciałam napisać. Okładka mnie nie przyciąga, ale Twoja recenzja już tak :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wiem, czy mi się spodoba, ale chętnie przeczytam i się o tym przekonam. I rzeczywiście, okładka niespecjalnie mnie by zachęciła do sięgnięcia po tę książkę :/

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie czytałam nic autora, ale po Twojej recenzji mam ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wygląda dobrze :) chętnie sięgnę, jeśli nadarzy się okazja

    P.S. Organizuję u siebie wymiankę świąteczną z akcentem książkowym. Będzie mi bardzo miło, jeśli dołączysz do zabawy. W tamtym roku było super! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pierwsze słyszę ten tytuł, ale bardzo mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Brzmi naprawdę zachęcająco. Jak tylko będę miała okazję na pewno przeczytam :)
    Thievingbooks

    OdpowiedzUsuń
  12. Skoro czyta sie ją z lekkością, a przyznałaś, że nie jest to literatura łatwa w odbiorze to ja biorę ją w ciemno :>
    Zapraszam na nowy post:
    kruczegniazdo94.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka