06.12.2015

Michael Crichton - Park jurajski

Tytuł: "Park Jurajski"
Autor: Michael Crichton
Ilość stron: 512
Wydawnictwo: Dream Books






Światowej sławy paleontolog Alan Grant wraz ze swoją studentką Ellie Satter dostają zaproszenie od Johna Hammonda na kostarykańską wyspę, na której za pomocą inżynierii genetycznej odtworzono dinozaury. Wyspa ta ma stać się wyrafinowanym parkiem rozrywki pełnym biologicznych atrakcji. Szybko jednak wszystko zaczyna wymykać się spod kontroli...

Czytałam tę książkę bardzo długo, miejscami mnie nawet męczyła. Dinozaury to zdecydowanie nie moja bajka, więc może dlatego nużyły mnie te wszystkie długie opisy i dyskusje bohaterów. Zabierając się za czytanie, oczekiwałam dobrego thrillera, liczyłam nawet na odrobię grozy. Od razu zaznaczę, że nie widziałam jeszcze filmu, więc nie będę porównywać, ale wydaje mi się, że ekranizacja mogłaby mi się spodobać bardziej, bo pewnie lepiej bym sobie to wszystko wyobraziła.

Nie jestem też zadowolona z kreacji bohaterów, bo dla mnie byli oni nijacy i zbytnio się od siebie nie różnili. Przez długi czas ciężko mi było zapamiętać, kto jest kim i jaką rolę odgrywa. Wykłady profesora Malcolma były nużące, a on sam mnie strasznie irytował, podobnie jak i inni bohaterowie; Hammond miał gdzieś bezpieczeństwo innych ludzi i ich tragedię, ciągle myślał o pieniądzach i ogromnych zyskach, jakie miał mu przynieść Park jurajski. 

Nie jest to książka zła, czy w całości nudna, ale na pewno nierówna. Były momenty naprawdę ciekawe, które czytałam z szybciej bijącym sercem i wypiekami na twarzy. A były też takie, które mogłabym spokojnie przespać albo pominąć. Gdyby skrócić tę książkę o połowę, to wyszłoby jej to tylko na dobre, bo zdecydowanie jest przegadana. Dla mnie było zbyt mało dynamicznie, a to właśnie pędzącej akcji oczekiwałam po przeczytaniu opisu z tyłu okładki. Jest też trochę chaotycznie i zdarzało mi się gubić w tym wszystkim. Na szczęście w książce znalazłam także kilka naprawdę mocnych i obrzydliwych zarazem opisów, które bardzo mi się podobały.

Jestem bardzo ciekawa, czy czytaliście tę książkę i możecie porównać ją do ekranizacji, bo zastanawiam się, czy warto obejrzeć film.

3 komentarze :

  1. Książki jeszcze nie czytałam, więc Ci nie pomogę. Ale film uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Książki nie czytałam, filmu nie oglądałam i nie zamierzam. Pozdrawiam :**
    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja oglądałam film i był według mnie całkiem, całkiem :) Ogólnie nie przepadam za taką tematyką, ale nawet mi się spodobał. Pozdrawiam!

    Zapraszam na nową recenzję : ksiazkowy-termit.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka