28.12.2015

Po prostu ubierz się i wyprowadź siebie na spacer



Ociężała po świątecznym łasuchowaniu zastanawiam się; iść czy nie iść? Walczę sama ze sobą, ze swoim niechemisiem, zrezygnowaniem i obojętnością. Jest południe, a ja wyleguję się w łóżku. Ciągłe siedzenie w domu staje się flustrujące. W końcu wstaję, szybko się przebieram i nie myśląc zbyt wiele pędem chwytam za mp3 i wychodzę.

Grudzień, a pogoda marcowa. Chłodny wiatr przyjemnie uderza mnie w twarz, a muzyka wydobywająca się przez słuchawki wprawia mnie w dobry nastój. Myslovitz, lepiej trafić nie mogłam.

Wszystko trwa, dopóki sam, tego chcesz.
Wszystko trwa, sam dobrze wiesz,
Że upadamy wtedy, gdy nasze życie przestaje być
codziennym zdumieniem...
Uśmiecham się. Tak bez powodu. Żyję i cieszę się w tego dnia. Ogarnia mnie radość. Uświadamiam sobie, jak dawno temu, tak po prostu bez celu, wyszłam z domu na samotny spacer. Już zdążyłam zapomnieć, jak taka banalna rzecz może być przyjemna. Po raz pierwszy od dłuższego czasu idę, nie spieszę się, nie zerkam nerwowo na zegarek, nie martwię się, czy będę na czas. Nie muszę. Idę bez celu, pogrążam się w myślach. Minuty mijają, kilometry rosną, zaczyna robić się ciemno. Wracam do domu i rozpiera mnie energia. Chcę to szybko powtórzyć. Czuję się oczyszczona i odprężona. Odpoczęłam, przemyślałam niektóre sprawy. Czuję, że żyję.

Samotny spacer to takie katharsis. Teraz już wiem, co Beata Pawlikowska miała na myśli pisząc
Po prostu ubierz się i wyprowadź siebie na spacer
Samotny spacer? Spróbujcie!

29 komentarzy :

  1. Wczoraj udało mi się wyjść z domu. I również miałam więcej za, żeby zostać w domu, ale w końcu się przełamała i dobrze, że tak postąpiłam. Od razu poczułam się inaczej, lepiej, zdrowiej, świeżej i taka wolna. Także ja również polecam spacery. Samemu lub z kimś, byleby wyjść!

    Chciałabym Cię również zaprosić do Czytam Young Adult - wyzwania książkowego, którego organizuję na 2016 rok.
    Więcej szczegółów tutaj:
    http://pizama-w-koty.blogspot.com/2015/12/czytam-young-adult.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wymówek zawsze jest sporo, ale czasami trzeba się przełamać i do czegoś zmusić:)

      Usuń
  2. Fajny, motywacyjny post :) Mam nadzieję, że ja także przełamię to moje ukochane lenistwo :D Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z leniem niestety trudno wygrać. Ale można!

      Usuń
  3. Mi też ostatnio zbiera się na uśmiechy :D Chyba te święta, wspólny wesoły czas z rodziną oraz chwila oddechu i odpoczynku tak na mnie podziałały :) Dobry pomysł z wyjściem na spacer. Dawno nie byłam... 2 h temu, bo mam psa, który często prosi się o wyjście na świeże powietrze. To dobra motywacja, by ruszyć się z domu :) Świetnie mi się czytało Twój post.

    Dziękuję za wizytę na moim blogu. Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz świetnego motywatora! Ja niestety już nie mam możliwości wychodzenia ze zwierzakiem:(

      Usuń
  4. Hmm...Dobry pomysł, bo ostatnio strasznie się zasiedziałam w domu :D Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry, dobry i koniecznie do zrealizowania:)

      Usuń
  5. Uwielbiam spacery. Zwłaszcza takie, kiedy wokół leży śnieg, a lodowaty wiatr wieje i bije po rumianych policzkach. Jednak od samotnych spacerów, wolę przechadzki z moją siostrą. Śmiejemy się, rozmawiamy, czasami nawet idziemy w ciszy. Mega mi się podobał ten post, super motywacja! Buziaki, Idalia ;**

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę takich spacerów z rodzeństwem. Ja mogę liczyć jedynie na przyjaciółki:)

      Usuń
  6. Chyba potrzebuję czegoś w tym stylu, bo dzisiaj przez caaaały dzień nie mogłam się zmotywować do pracy :< Wracanie do życia po wolnym jest ciężkie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świeże powietrze potrafi działać cuda:)

      Usuń
  7. To dobra rada. Mam psa, więc spacery dla mnie to żadna nowość, ale uwielbiam je i zawsze chętnie wychodzę z domu ;)
    Thievingbooks

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, zazdroszczę takiego wspaniałego towarzystwa:)

      Usuń
  8. Tak się złożyło, że dzisiaj byłam na spacerze i muszę przyznać, że tęskniłam za chwilą relaksu. :)
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, spacer świetnie relaksuje:)

      Usuń
  9. A ja spamuję i serdecznie zapraszam Cię do akcji "Wędrująca książka", którą organizuję. Więcej szczegółów w linku: http://www.recenzjapisanaemocjami.pl/2015/12/wedrujaca-ksiazka.html

    Serdecznie pozdrawiam i życzę cudownego Nowego Roku!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zaproszenie. Również życzę szczęśliwego Nowego Roku!

      Usuń
  10. Często zapominamy, jak ważne są takie właśnie chwile. Codzienny bieg nam wiele odbiera.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety. Ja w codziennym natłoku obowiązków nawet nie mam czasu pomyśleć o ruszeniu się z domu.

      Usuń
  11. W te święta też wyrwałam się z domu ze dwa razy na spacer z psem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spacerów z psem zazdroszczę, przynajmniej zawsze jest motywacja to wyjścia z domu i wspaniałe towarzystwo:)

      Usuń
  12. Uwielbiam spacery! W zimę, lato, jesień czy we wiosnę! Samotne, z psem czy też z przyjacielem. Każdy taki spacer pozornie jest taki sam, a jednak ma inny charakter ;) Świetny psot, poczytałabym sobie takich więcej w Twoim wydaniu :*
    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Mieszkam w takiej okolicy, w której spacery to istna przyjemność, uwielbiam takie obcowanie z naturą:)
    pozdrawiam
    http://ifeelonlyapathy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie okolica jest sprzyja spacerowaniu - jest cicho, spokojnie, wokół pełno zieleni i lasów.

      Usuń
  14. Po świątecznym siedzeniu za stołem, spacer wskazany ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie. Przy okazji spali się trochę kalorii:)

      Usuń
  15. Zdecydowanie polecam tą książkę! :)
    pozdrawiam
    http://ifeelonlyapathy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka