04.01.2016

Joe Hill - NOS4A2

Tytuł: "NOS4A2"
Autor: Joe Hill
Ilość stron: 752
Wydawnictwo: Albatros











Victoria McQueen odkrywa, że za pomocą swojego roweru jest w stanie przemieszczać się do dowolnego miejsca w przestrzeni i odnajdywać rzeczy, których aktualnie szuka. Po prostu znikąd pojawia się stary most, który prowadzi dziewczynkę do różnych zakątków. Gdy pewnego dnia, siedemnastoletnia już Vic, po kłótni z rodzicami wsiada na rower postanawia znaleźć kłopoty. I istotnie tak się dzieje. Trafia do domu Charlesa Talenta Manxa, który okazuje się być psychopatą porywającym i wywożącym dzieci swoim diabelskim wozem o numerach NOS4A2 do Gwiazdkowej Krainy, która jednak taka jest tylko z nazwy. Ze spotkania z tym okrutnym mężczyzną Vic wychodzi ledwie żywa, ale to do dopiero początek jej koszmaru. Po kilkunastu latach przyjdzie jej ponownie stanąć z nim twarzą w twarz.

Po skończeniu lektury dowiedziałam się, że autor jest synem Stephena Kinga. I faktycznie podczas czytania czułam, że ja to już skądś znam, od razu miałam skojarzenia z książkami mistrza grozy, a te niestety nigdy mnie do końca nie zachwycały. Z "NOS4A2" jest trochę inaczej i chociaż książka ta mi się spodobała to do kilku rzeczy muszę się przyczepić. Przede wszystkim uważam, że jest przegadana i spokojnie można by było kilka długich fragmentów z niej wyciąć, nic nie tracąc. Przez takie przeciąganie nie od razu potrafiłam się wciągnąć i były momenty, w których się niestety nudziłam i czułam wymęczona. Na początku jeszcze też trochę się gubiłam w tym wykreowanym przez autora świecie, potrzebowałam czasu by w niego wsiąknąć. Także ten wstęp nie do końca mnie zachwycił, ale potem było już tylko ciekawiej, a ostatnie strony pochłonęły mnie już całkowicie. No i zakończenie jest naprawdę dobre, więc pomimo wad nie żałuję tych wszystkich godzin, które poświęciłam na przeczytanie tej książki.

"NOS4A2" to tytuł określany jako horror. Czy jest to książka straszna? Hmmm, było kilka momentów, w których moje serce zabiło szybciej, ale biorąc pod uwagę jaka to cegła, to były to momenty nieliczne. Także nad klimatem grozy trzeba jeszcze popracować. Jednak spodobała mi się ta historia, widać, że autor ma dobrą wyobraźnię i potrafi ją wykorzystać, pisząc w bardzo realistyczny sposób. Ja bardzo chętnie zobaczyłabym ekranizację. Myślę nawet, że mogłaby mnie bardziej zachwycić.

24 komentarze :

  1. Czytałam dotychczas Rogi tego autora i mam trochę obawy przed kolejną lekturą. W przypadku Rogów był świetny pomysł, ciekawi bohaterowie, napięcie... ale nie było tego czegoś. I realizacja samego pomysłu gdzieś po drodze trochę kulała. Jednak Joe Hill pisać potrafi i chętnie przeczytałam i tę książkę. W tym okresie zimowym może nie, ale pod koniec roku - kto wie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka ma trochę wspólnego z Bożym Narodzeniem, więc może faktycznie warto poczekać:)

      Usuń
  2. Zazwyczaj nie czytam grozy, ale moja przyjaciółka polecała mi film pt. "Rogi", czyli ekranizację innej książki tego autora. A jak na prawdziwego książkoholika przystało, czaję się na książkę :) Jednak ta powieść mnie nie interesuje. Buziaki, Idalia ;**

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O "Rogach" czytałam raczej dobre opinie, ale o istnieniu filmu nie wiedziałam.

      Usuń
  3. Ja już od dawna mam w planach poznać prozę syna Stephena Kinga. Zacznę jednak od "Rogów".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się nad "Rogami" zastanawiam, ale w najbliższym czasie raczej nie sięgnę. Boje się znowu tego przegadania.

      Usuń
  4. Często mam tak, że horrory mnie nie przerażają, więc za wiele sobie po tej książce nie obiecuję. ;) Najpierw chciałabym jednak poznać więcej dzieł Kinga, zanim zabiorę się za teksty jego syna. Może przez ten czas popracuje nad klimatem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli lubisz książki Kinga to myślę, że spokojnie po książki jego syna możesz sięgać, bo dla mnie one są pisane podobnym stylem. Mnie King klimatem grozy też nie potrafił zachwycić.

      Usuń
  5. Jestem bardzo ciekawa tego autora i nie ukrywam, że jest to związane z tym kim jest jego ojciec :) Mam w planach zarówno tę książkę, jak i "Rogi", ale zobaczymy, która pierwsza wpadnie mi w ręce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to wiele osób zachęca. Ja dowiedziałam się dopiero po skończeniu lektury, ale może to i dobrze:)

      Usuń
  6. Mam zbiorek opowiadań Hilla, ale do tej książki jakoś mnie nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, może i ja przyjrzę się jego opowiadaniom. Taka krótka forma raczej nie będzie przegadana, więc może spodoba mi się bardziej.

      Usuń
  7. Moja przyjaciółka poleca ekranizację "Rogów", ale ja jak to ja; filmu nie obejrzę za to przymierzam się do lektury tej książki. Ta powieść również mnie zaciekawiła, ale będę uważać, aby nie mieć żadnych oczekiwań. Buziaki♥
    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba muszę zerknąć na tę ekranizację, bo jesteś kolejną osobą, która o niej wspomina:)

      Usuń
  8. Z jednej strony lubię horrory, ale trochę obawiam się tego tajemniczego mostu, który bierze się nie wiadomo skąd. czy to przypadkiem nie ociera się o fantastykę? Szkoda, że w książce są też nudniejsze fragmenty, lepiej aby autor do tego nie dopuszczał...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elementy fantastyczne jak najbardziej są w tej książce obecne:)To połączenie horroru i fantasy

      Usuń
  9. Syn Kinga? To ten od "Rogów"? Jeśli tak, to sobie zapiszę ;) Przeraża mnie trochę objętość książki, aleee! Co mi tam! ;)

    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  10. Właśnie przeczytałam recenzję, a ostatnio pytałam co myślisz.
    Ja tę pozycję przeczytałam kilka miesięcy temu wiedząc, że autorem jest syn Kinga i spodziewałam się dlatego czegoś lepszego. Totalnie zgadzam się z Twoją opinią, jednak po kilkunastu powieściach Kinga- miałam inne wyobrażenia. A czytałaś może kiedyś Harlana Cobena? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam dwie albo trzy jego książki, ale nie do końca mnie zachwyciły. Po "Mistyfikacji", która była dla mnie przewidywalna, jakoś tak się zniechęciłam i od tamtego czasu nie sięgnęłam już po kolejny jego tytuł.
      A jaką jego książkę mogłabyś polecić? Jeżeli oczywiście coś czytałaś:)

      Usuń
    2. A to dziwne, co napisałaś. Przeczytałam jego dwie książki (bo u mnie w bibliotece ciągle są wypożyczone), ale z tego, co wiem to właśnie Coben jest znany ze swej nieprzewidywalności. Pod koniec książki wydaje się, że już znamy zagadkę a na ostatniej stronie okazuje się zupełnie coś innego. Najpierw czytałam "Obiecaj mi" a potem "W głębi lasu". Zależnie od Twoich preferencji, polecam się przyjrzeć jednej lub drugiej, ale ta druga mnie na maksa wciągnęła, więc może chociaż opis przeczytaj. :)

      Usuń
    3. Zerknę na te książki:)

      Usuń
  11. Jak na razie za mną "Rogi" i "Pudełko w kształcie serca". I to było tak- pierwsza z nich jak najbardziej na tak, druga... nie do końca. Ale nie powiem, jeśli trafię na książki Hilla w bibliotece, to nie będę się przed nimi bronić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nad lekturą "Rogów" jeszcze sie zastanawiam:)

      Usuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka