14.01.2016

Luz Gabas - Czarownice z Pirenejów| Recenzja przedpremierowa

Tytuł: "Czarownice z Pirenejów"
Autor: Luz Gabas
Ilość stron: 480
Wydawnictwo: Muza
Premiera: 17 luty 2016!










Brianda jest młodą, zdolną panią inżynier, ma kochającego męża i wiedzie szczęśliwe życie. Jednak od pewnego czasu zaczyna dziać się z nią coś dziwnego; coraz częściej traci świadomość, ciężko jej złapać oddech, a nocą nawiedzają ją senne koszmary. Jej stan sprawia, że zostaje wysłana na przymusowy urlop, a czas ten zamierza spędzić w swoich rodzinnych stronach. Na miejscu spotyka tajemniczego mężczyznę, który działa na nią hipnotyzująco, a w Briandzie budzą się jakieś dziwne wspomnienia i uczucia, które ciężko jej wyjaśnić. Wkrótce okazuje się, że historia sięga szesnastego wieku.

Na początku dobra rada; nie czytajcie opisu z tyłu okładki, bo zdecydowanie zdradza zbyt dużo! W ogóle ciężko mi o tej książce pisać, bo nie chciałabym przez przypadek spoilerować, a w tym przypadku o to nie trudno.

Chociaż za romansami nie przepadam to przyznać muszę, że ten mi się spodobał. Szczerze powiedziawszy oczekiwałam na trochę inną historię i gdy zaczęłam się domyślać, że dużo tu będzie miłości, to trochę się bałam, że się nie odnajdę w tej powieści. Miło się jednak zaskoczyłam, bo opowieść o pięknym i mocnym szesnastowiecznym uczuciu szybko mnie porwała. Narracyjne przeskoki o kilka wieków okazały się strzałem w dziesiątkę i podobały mi się zarówno wydarzenia toczące się w teraźniejszości, jak i te w odległych czasach - chociaż te znacznie bardziej, bo czuć było tutaj taki specyficzny klimat, inne zwyczaje i prawa rządzące światem. Z kolei wydarzenia teraźniejsze zdecydowanie obfitowały w tajemniczość. Niby nie działo się zbyt dużo, ale czuć było, że wkrótce coś się wydarzy. Jednak początek jest dosyć nudny, trzeba trochę poczekać na rozwój akcji i na najważniejsze wydarzenia. Jest to zdecydowanie minus, bo spokojnie można by było trochę ten długi wstęp skrócić. Ubolewam też nad tym, że tak mało tutaj o czarownicach, bo wątek ten bardzo mnie zainteresował, myślałam, że dowiem się czegoś więcej, ale niestety się zawiodłam. 

Byłam bardzo ciekawa, jak autorka połączy ze sobą te dwa światy, jak to wszystko zostanie wyjaśnione, bo sama historia bardzo mnie zaintrygowała. Niestety jednak dostałam zakończenie otwarte, a rozwiązanie muszę wymyślić sobie sama bądź przyjąć wizję jednej z bohaterek. Na początku bardzo mi się to nie spodobało, ale z drugiej strony sporo o tej książce myślałam po jej skończeniu i do końca pozostała ta nuta tajemniczości.

Za książkę dziękuję wydawnictwu Muza oraz Business&Culture. 

21 komentarzy :

  1. Szybko się uwinęłaś. ;)
    Mój egzemplarz jeszcze chwilę poczeka na swoją kolej, ale przyznaję, że jestem bardzo zaintrygowana historią, więc długo mu się kurzyć nie pozwolę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem bardzo ciekawa Twojej recenzji:)

      Usuń
  2. Książka (tak mi się wydaje) warta ryzyka i mimo Twoich obaw w premierę postaram się ją zdobyć. Pozdrawiam ;*

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa, czy Tobie się spodoba:)

      Usuń
  3. Opis w Twojej recenzji trochę kojarzy mi się z "Obcą", którą aktualnie czytam. Też bałam się, że będzie to ten zły rodzaj romansu, na szczęście się pomyliłam :) Jest niesamowita. Także po tę sięgnę, bo czasem i kobieta potrzebuje nutki romantycznych, książkowych uniesień. Zwłaszcza w moim "starczym" wieku :D haha

    Pozdrawiam serdecznie,
    Mona Te [Blog]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę romantyzmu nie zaszkodzi:) CO do "Obcej" to nie czytałam, więc porównać nie mogę, ale jej opis faktycznie trochę przypomina tę książkę.

      Usuń
  4. Mnie wstęp do siebie nie przekonała, ale zakończenie nawet mnie trochę wzruszyło :)
    Thievingbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wstęp jest niestety trochę nudny:(

      Usuń
  5. Okładka jest bardzo fajna, a Twoja recenzja mnie skusiła jeszcze bardziej do jej przeczytania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również podoba się okładka:)

      Usuń
  6. Właśnie dlatego nigdy nie czytam opisów zamieszczonych na okładkach - bardzo często zbyt dużo zdradzają.

    Aktualnie chyba nie mam ochoty na powieść tego typu, ale nie wykluczam chęci jej poznania w przyszłości.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak jest najgorzej, gdy opis zdradza za dużo w przypadku kryminału;/ Strasznie takiego streszczania nie lubię.

      Usuń
  7. Martwi mnie ten nudny początek. Nie wiem, czy będę miała tyle cierpliwości, żeby przez to przebrnąć. Ale zaryzykuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nudne początki są niestety zniechęcające, ale czasami warto poczekać:)

      Usuń
  8. Nie lubię wątków z czarownicami i czarodziejami więc akurat mi odpowiadałby fakt, że nie wychodzą one na pierwszy plan powieści. Może kiedyś się skuszę. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli lubisz miłosne historie to mogłaby Ci się spodobać:)

      Usuń
  9. Lubię tego typu klimaty :) to może być coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam takie spaczenie, że muszę od czasu do czasu przeczytać coś o czarownicach, możliwe że niedługo sięgnę po ten tytuł :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka