27.01.2016

Markus Zusak - Złodziejka książek

Tytuł: "Złodziejka książek"
Autor: Markus Zusak
Ilość stron: 496
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia







Liesel Meminger w wieku dziewięciu lat razem z bratem Wernerem ma zostać oddana przez matkę do rodziny zastępczej Rosy i Hansa Hubermannów. W drodze jednak braciszek dziewczyny umiera, a ona sama musi zmierzyć się z nową sytuacją. Podczas pogrzebu Wernera do Liesel przypadkowo trafia książka pt. "Podręcznik grabarza". Jest to jej pierwsza kradzież i pamiątka przypominająca o zmarłym bracie. Ponadto to z nią zacznie swoją naukę czytania i pozna magię słów wraz z ukochanym Hansem, nazywanym przez dziewczynkę papą. Czasy nie są jednak łaskawe. Jest wojna, a Hitler szaleje. Cierpienie dotyka wielu osób, w tym także zwykłych mieszkańców Niemiec.

"Złodziejka Książek" to lektura obowiązkowa. Dla każdego, bez wyjątku. Tak naprawdę ciężko opisać emocje, które we mnie wywołała. Patrzę na monitor, patrzę na klawiaturę i nie wiem, co napisać. Według mnie są takie książki, w przypadku których wystarczy zwykłe "polecam". Bez uzasadnienia, bo te każdy na pewno znajdzie, gdy po nią sięgnie. I "Złodziejka Książek" właśnie do takich książek należy. Ja jednak postaram się napisać coś więcej.

Pierwsze, co wyróżnia tę książkę to jej narrator, a jest nim Śmierć. Chociaż  sam siebie tak nie nazywa to łatwo można to wywnioskować po opisach. Pomysł naprawdę oryginalny, a ponadto książka napisana jest w niezwykle lekki sposób, biorąc pod uwagę poruszaną tematykę.

Książka ta zaczęła mnie wciągać już od samego początku, ale czym więcej stron miałam za sobą, tym bardziej się w niej zatracałam, z uwagą czytałam i delektowałam się nią. Akcja jest powolna, nie da się ukryć, ale jej fenomen tkwi w czymś innym. Może nie od razu potrafiłam to dostrzec, bo początkowo miałam inne wyobrażenia co do tej historii, ale później poczułam tę jej magię, te emocje.

A bohaterowie tej książki są równie fantastyczni. Mamy tutaj tyle różnych charakterów, tyle wspaniałe wykreowanych i zapadających postaci, że po prostu trzeba ich poznać. Główna bohaterka, Liesel Meminger, to dziewczynka silna, ale bardzo pokrzywdzona przez los. W końcu przyszło jej dorastać w hitlerowskich Niemcach wśród biedy, okrucieństwa i wojny. Mimo niewielu lat życia boleśnie je odczuła, tracąc swojego braciszka i rozstając się z ukochaną matką, a mimo to pozostała w niej chęć do życia, do walki, odwaga i ciekawość świata oraz zamiłowanie do książek.
Jednak moim ulubionym bohaterem został Hans Hubermann, którego pokochałam za jego dobroć, życzliwość i piękne wnętrze. Zupełnym przeciwieństwem Hansa jest jego żona Rosa, która nie stroni od wyzwisk w kierunku innych. Bardzo długo jej nie lubiłam, irytowała mnie, ale z czasem odkryłam jej prawdziwe wnętrze. Jest jeszcze Rudy, przyjaciel Liesel, który jest sympatycznym młodzieńcem, z głową szalonych pomysłów.

"Złodziejka książek" to głównie opowieść o wojnie. Pokazane zostały tutaj losy zwykłych obywateli Niemiec, którzy przez wojnę również ucierpieli; ciągłe bombardowania, bieda i bliska obecność śmierci nie była obca. Ale i w tych bolesnych czasach znalazło się miejsce dla miłości, przyjaźni i dobroci dla innych.

Przeczytajcie, koniecznie!

15 komentarzy :

  1. Kocham tą książkę! Jest mega wzruszająca i mądra. Polecam każdemu! Buziaki, Idalia :*

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Widziałam film, straszliwie mi się podobał. Książkę też chciałabym przeczytać. Ale póki co mam kolejkę innych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja film ciągle jeszcze mam przed sobą. Muszę w końcu znaleźć na niego czas.

      Usuń
  3. Mam ją już w planach i to od dłuższego czasu. Ta opowiesć nie może przemknąć mi obok nosa.
    Pozdrawiam.
    http://kruczegniazdo94.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna i niezwykła historia. Chociaż czytałam ją kilka lat temu pamiętam doskonale :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chętnie bym przeczytała jeszcze raz, bo również zrobiła na mnie mega wrażenie : )

    OdpowiedzUsuń
  6. Jedna z lepszych powieści jakie czytałam,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dopiero niedawno przeczytałam "Złodziejkę książek" - bardzo dobra historia, godna poznania. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kusi mnie, żeby sięgnąć po "Złodziejkę..." i pewnie prędzej czy później to zrobię.
    Z tym, że raczej unikam książek o wojennej tematyce. Słabo znoszę takie historie, aczkolwiek ta wydaje się godna poświęcenia z mojej strony :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myśl, że od czasu do czasu warto takie historie przeczytać:)

      Usuń
  9. Nie mogę uwierzyć, że jeszcze jej nie przeczytałam. Ale jestem na etapie polowania i za każdym razem, jak jestem w bibliotece poszukuję jej na półkach mając nadzieję, że nie jest wypożyczona :)
    Zapraszam do mnie na konkursik ^^

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedyś bardzo chciałam przeczytać tę książkę, ale kompletnie o niej już zapomniałam. Dzięki za przypomnienie! :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka