02.01.2016

Podsumowanie grudnia

Na blogach królują teraz podsumowania całego roku, ja jednak zapraszam jeszcze na krótki powrót do grudnia.



W grudniu miałam nadzieję na nadrobienie książkowych zaległości i miłe lenistwo. Koniec pierwszego semestru dał mi jednak mocno w kość, a zamiast łóżka pełnego książek miałam łóżko pełne zeszytów i podręczników. Ale było warto. Tak upływała mi pierwsza połowa miesiąca. W święta udało się poczytać trochę więcej, zobaczyłam też kilka filmów i nareszcie odpoczęłam. Akumulatory naładowane i jakoś do ferii energii musi mi wystarczyć. A grudzień zakończyła świetna zabawa sylwestrowa - najlepsza w całym moim dotychczasowym życiu.

W grudniu przeczytałam 7 książek:
1. Michael Crichton - "Park jurajski"
2. Ivey Eowyn - "Dziecko śniegu"
3. Maureen Johanson,John Green, Lauren Myracle - "W śnieżną noc"
4. Joe Hill - "NOS4A2"
5. John Grisham - "Darujmy sobie te święta"
6. R.J Palacio - "Cud chłopak"

A ostatni dzień grudnia zakończyłam czytaniem fantastycznej książki, którą już pewnie doskonale znacie:
7. Zusak Markus - "Złodziejka książek"

Razem przeczytałam 3179 stron.

Obejrzane filmy:
"Za wszelką cenę" (2004)
"Jestem na tak" (2008)
"Święta Last Minute" (2004)
"Ekspres Polarny" (2004)
"Listy do M." (2011)

Ponadto na blogu pojawiły się dwa świąteczne tagi: Świąteczny berek książkowy  oraz Xmas Book Tag.

Z serii językowo opublikowałam dwa wpisy: o świetnym serialu do nauki angielskiego - klik  oraz o mobilnej aplikacji na telefon - klik

Pojawił się także jeden refleksyjny wpis - klik 

Tym oto wpisem żegnam grudzień. A jak wyglądał Wasz ostatni miesiąc w roku?

30 komentarzy :

  1. U mnie pod względami książkowymi słabiutko, ale w sumie to niezły ten grudzień był ;). Szczęśliwego Nowego Roku! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze, że udany. Dziękuję i życzę wszystkiego dobrego w Nowym Roku!

      Usuń
  2. Świetny wynik!
    Zazdroszczę przeczytania "Złodziejki książek". Mam wrażenie, że wszyscy wokół mnie ją czytali i źle się z tym czuję, ale póki co nie planuję kupowania jej.
    Moje podsumowanie na blogu już wisi i nie ma sensu się ponownie o tym rozpisywać, ale nie było tak źle pomijając brak czasu. :P
    Życzę ci jeszcze lepszych wyników w styczniu i kolejnych miesiącach!
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Złodziejka książek" słusznie jest chwalona, bo to naprawdę wartościowa i wzruszająca książka. Także serdecznie polecam:)

      Usuń
  3. listy do m i święta last minute też obejrzałam :D zazdroszczę tyle książek przeczytałaś ja nie mogę znaleźć tyle czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, z tym czasem to różnie u mnie bywa ostatnio,:)

      Usuń
  4. Patrzę na Twoje wyniki i aż rumienię się ze wstydu, ja przeczytałam tylko pół książki... To straszne, biorąc pod uwagę, że kiedyś kilka grubych książek to była u mnie podstawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie samymi książkami człowiek żyje przecież:)

      Usuń
  5. Całkiem niezły wynik. Wielkie gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  6. 7 książek? Dużo! Gratulacje! Buziaki, Idalia ;**

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Super podsumowanie pozdrawiam spełnienia postanowień noworocznych wi-kusia.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym roku mam tylko jedno postanowienie noworoczne, ale dziękuję:)

      Usuń
  8. Gratuluję wyniku :)
    "Złodziejkę książek" znam i bardzo lubię!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się. Chyba jeszcze nie miałam okazji czytać żadnej negatywnej recenzji tej książki.

      Usuń
  9. Niezły wynik ;) Bardzo cenię takie podsumowania, chociaż przyznam,że ja sama niestety nie znajduję na nie czasu. Co ciekawe - nie przeczytałam ani jednej książki z Twojej grudniowej listy. Muszę jednak co nieco nadrobić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo lubię takie podsumowania tworzyć i lubię też je na innych blogach czytać:)

      Usuń
  10. A co myślisz o książce Hilla?
    Wydaje mi się, że o niej wpisu nie było. Też ją czytałam, ciekawa jestem co sądzisz. :)
    Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wpis mam jeszcze w wersji roboczej i jakoś nie potrafię tej recenzji skończyć:)
      Ogólnie książka mi się podobała, ale do kilku rzeczy się niestety mogę przyczepić; według mnie jest przegadana i trochę brakowało mi grozy:( Ale to samo zarzucam książkom Stephena Kinga, więc może u nich ten styl pisania jest rodzinny:)

      Usuń
  11. Nic nie czytałam z Twojego grudniowego Stosu. Ale życzę Ci z Nowym Rokiem wielu nowych powieści, oraz cierpliwości do szkoły ;)

    Pozdrawiam,
    http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny wynik ;) Mam nadzieję, że w krótce ujrzę recenzję książki Pana Hilla. Pozdrawiam ;*
    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Mój ostatni miesiąc roku był okrutnie pracowity, ale także pełen świetnych lektur, które wbiły mnie w fotel.

    Pozdrawiam, Melomol :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie były książki bardzo dobre i niestety przeciętne, więc cieszę się, że u Ciebie było lepiej:)

      Usuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka