11.01.2016

Remigiusz Mróz - Zaginięcie

Tytuł: "Zaginięcie"
Autor: Remigiusz Mróz
Ilość stron: 512
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Cykl: Joanna Chyłka (tom 2)








Po "Kasacji" od razu zabrałam się za czytanie "Zaginięcia". Wręcz nie mogłam się doczekać lektury i tego, co tym razem autor mi zaserwuje. Nie ukrywam, że po tak udanym pierwszym tomie moje oczekiwania były naprawdę wysokie, a autor sam sobie wysoko ustawił poprzeczkę. Czy udało mu się ją przeskoczyć?

Środek nocy. Joanna Chyłka odbiera telefon od swojej starej i niezbyt lubianej znajomej, która prosi ją o pomoc; trzyletnia córeczka Angeliki Szlezyngier znika z domu, w którym włączony był alarm. Dodatkowo brak śladów włamania wskazuje na winę rodziców Nikoli. Ci jednak twierdzą, że są niewinni. Sprawa wydaje się być z góry przegrana, ale Joanna Chyłka wraz z Kordianem Oryńskim postanawiają podjąć wyzwanie i stanąć w obronie małżeństwa.

Drugi tom, nowa sprawa, ale Joanna Chyłka wciąż ta sama; nieustępliwa, chamska, przebojowa i kontrowersyjna. Kordian Oryński za to staje się coraz bardziej pewny siebie i zdecydowanie coraz lepiej pracuje mu się ze swoją patronką. W dalszym ciągu podtrzymuję to, co napisałam o "Kasacji"; ten duet zdecydowanie autorowi się udał, jest wyrazisty i stanowi mocną część serii, bo potrafi dostarczyć rozrywki i sprawia, że poboczny wątek jest równie ciekawy, co główny. Zdradzę też, że między nimi zaczyna coraz bardziej iskrzyć, ale co będzie dalej, to się dopiero okaże.

Sprawa zaginięcia trzyletniej dziewczynki z domu zamkniętego na cztery spusty jest bardzo intrygująca. Od samego początku nie wiedziałam, co o niej myśleć, darowałam sobie wymyślanie własnych scenariuszy, bo i tak niczego mądrego bym pewnie nie wymyśliła. Cała sprawa z czasem staje się coraz bardziej zawiła, żeby na końcu całkowicie zaskoczyć. Gdy już myślałam, że dostałam rozwiązanie, wszystko wywróciło się o 180 stopni. Zakończenie, tak jak i w "Kasacji", jest trochę przekombinowane, ale jako że czuję sympatię do pana Mroza, to przymykam oko. Za to jestem strasznie ciekawa, jak potoczą się dalsze losy bohaterów. A tak swoją drogą, kończenie w takim momencie jest zwyczajnym znęcaniem się nad czytelnikiem. Muszę jeszcze wspomnieć o jednym wydarzeniu, które sprawiło, że na dłużej wstrzymałam oddech i przeżyłam chwile grozy. Kto czytał, ten z pewnością wie, o czym piszę.

Wypadałoby porównać tę część do poprzedniego tomu. Mnie trochę bardziej podobała się "Kasacja", ale "Zaginięcie" zdecydowanie utrzymuje poziom. Mniej tutaj prawniczego żargonu, mniej tłumaczenia sądowych zasad, ale w "Kasacji" bardziej zaintrygował mnie oskarżony, który był bardzo tajemniczy i specyficzny. Chociaż i tutaj autor nie poszedł na łatwiznę, bo jak zwykle sprawa okazała się być bardzo skomplikowana i ciężka do wygrania.  Teraz z niecierpliwością wyczekuję trzeciego tomu, a później kolejnych. Was tymczasem zachęcam do lektury najpierw "Kasacji", a później "Zaginięcia". Można oczywiście zacząć i od tego tomu, ale ze względu na bohaterów sugeruję zrobić to chronologicznie.

Seria: Joanna Chyłka:
Kasacja|Zaginięcie|Rewizja

24 komentarze :

  1. Zdecydowanie muszę zapoznać się z tym autorem!

    Bookeaterreality

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam w planach ten drugi tom. Na pewno się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teraz z niecierpliwością czekam na 3 :-)

      Usuń
  3. Tyle osób czyta Mroza, chyba w końcu i ja powinnam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio w blogosferze aż wrze o twórczości Mroza, a ja oczywiście jestem jedyną osobą, która go nie czytała! Jak zawsze :/ W końcu muszę nadrobić te zaległości. Pozdrawiam :*

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To znak, że pora się zapoznać z jego twórczością :-)

      Usuń
  5. Mam podobne odczucia - "Kasacja" chyba podobała mi się nieco bardziej, ale absolutnie nie powiem niczego złego o "Zaginięciu". ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do "Zaginięcia" również nie mogę się przyczepić :-)

      Usuń
  6. No nie! A ja ciągle nie mogę wypowiedzieć się na temat tego autora, ponieważ nie miałam jeszcze okazji zapoznania się z jego twórczością :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie serdecznie zachęcam :-)

      Usuń
  7. Mam wrażenie, że wszyscy czytali coś Mroza tylko ja zostałam w tyle :P Jakoś mi się nie składa sięgnięcie po jego twórczość, chociaż bardzo mnie ciekawi, zwłaszcza ta kryminalna. Coś czuję, że niedługo zabiorę się za "Kasację".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skuś się :-) "Kasacja" jest genialna, "Zaginięcie" także

      Usuń
    2. "Kasację" moja mama dostała w prezencie świątecznym, więc na pewno podkradnę niedługo :)

      Usuń
  8. Czytałam obie części, jednak "Zaginięcie" wciągnęło mnie dopiero od połowy, a w "Kasacji" zakochałam się od pierwszych stron :D Czekam na "Rewizję" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również czekam na "Rewizję" :)

      Usuń
  9. Lubię Mroza. "Zaginięcie" było całkiem ok, jednak po czasie stwierdzam, że "Kasacja" podobała mi się bardziej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również "Kasacja" spodobała się bardziej:)

      Usuń
  10. Tak właśnie wyobrażam sobie książki z cyklu z Joanną Chyłką, z trudnymi sprawami sądowymi, które wydają się być nie do wygrania. Mam nadzieję, że dołączę do zwolenników autora :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem przekonana, że "Kasacja" przypadnie Ci do gustu:)

      Usuń
  11. To kolejna pochlebna opinia o książkach Mroza, muszę w końcu znaleźć na nie czas:)Lubię takie wciągające lektury, które wzmagają napięcie do samego końca:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zarezerwuj sobie trochę czasu, bo gwarantuję, że jak zaczniesz czytać jego książki, to tak szybko nie skończysz:)

      Usuń
  12. Losy Chyłki i Zordona są świetne, ale to i tak nic w porównaniu do losów komisarza Forsta!!!! Przeczytałem już wszystkie książki Mroziska i trylogia spodobała mi sie najbardziej i to w duzym stopniu. Polecam. Bierzcie do ręki Ekspozycję i w ,,Tatry marsz". :-)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka