21.02.2016

Erich Segal - Doktorzy

Tytuł: "Doktorzy"
Autor: Erich Segal
Ilość stron: 736
Wydawnictwo: Albatros










Rok 1958. Poznajemy piątkę młodych ludzi, których losy splatają się na studiach medycznych na prestiżowej uczelni. Są to Laura i Barney, którzy znają się od najmłodszych lat oraz Bennet, Hank i Seth. Każdy z nich chce spełnić swoje marzenie i zdobyć upragniony tytuł. Każdy z nich jest jednak inny; wywodzą się z różnych środowisk, inaczej patrzą na swój zawód, mają inne odczekiwania i życiowe doświadczenia. Razem z nimi będziemy uczestniczyli w zajęciach przygotowujących do zawodu, ich życiu prywatnym oraz zobaczymy, jak tak naprawdę wygląda praca lekarza.

Kiedyś moim wielkim marzeniem było pozostanie lekarzem. Dzisiaj wiem, że to raczej mało możliwe, a poza tym ja sama chyba nie do końca bym się nadawała do tej pracy. Nie zmienia to jednak faktu, że w dalszym ciągu uwielbiam różnego rodzaju książki, filmy i seriale medyczne. Także było tylko kwestią czasu, kiedy w moje ręce wpadną "Doktorzy". Książka w planach była od dawna, ale jej objętość bardzo długo mnie przerażała. Jak się okazało - niesłusznie.

Bohaterów jest naprawdę sporo i każdy z nich coś do tej historii wnosi. Początkowo bałam się, że będę ich mylić, ale autor sprawnie prowadzi i łączy wątki, a z przedstawionymi postaciami można się zżyć. Bohaterowie są barwni, bardzo im kibicowałam. Szczególnie mocno do gustu przypadli mi Laura i Barney, którzy są z nami od początku książki i poznajemy dokładnie ich dzieciństwo. Czarnoskóry Bennet również zdobył moją sympatię, kibicowałam mu w spełnieniu marzeń i razem z nim wściekłam się na niesprawiedliwości, które go dotykały ze względu na kolor skóry.

Początkowo myślałam, że będzie to tylko książka o tematyce medycznej, ale tak naprawdę "Doktorzy" to powieść wielowątkowa  i do tego pełna akcji. Nie sposób wymienić tutaj wszystkich wątków i bohaterów, bo jest ich bardzo dużo. Autor zdecydowanie nie pozwala się nam nudzić i oprócz tematu medycznego wplata na przykład historię o holocauście, czy też porusza problem uprzedzeń rasowych. Nie brakuje także tematów kontrowersyjnych, dotyczących ludzkiej moralności. Mamy tu miłość i zdrady, dobro i zło, życie zawodowe i prywatne, studia i pracę. I tak jeszcze mogłabym długo wymieniać. Generalnie jest to opowieść o życiu, które nie zawsze usłane jest różami. Owszem, niektóre wątki podobały mi się bardziej, inne mniej, ale w ogólnym rozrachunku książkę czytało mi się bardzo dobrze i szybko, mimo że początkowo przerażała mnie trochę jej objętość (przecież to prawie 800 stron!). Jak się okazało - niepotrzebnie, bo autor z lekkością wprowadził mnie do wykreowanej przez siebie historii i sprawił, że tak łatwo nie można było się od czytania oderwać.
.

10 komentarzy :

  1. Niezłe tomisko, ale skoro przeczytałaś je bardzo szybko to znaczy, że jest niezwykle wciągające. Może kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak bardzo chciałabym tę książkę przeczytać, ale nigdzie nie jest już dostępna! Tylko jakieś sfatygowane wydania na allegro...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poluję, ale mają tylko jeden egzemplarz, który nie wraca do nich od paru miesięcy, więc nie wiem, czy w ogóle jest nadzieja... :c

      Usuń
    2. Miałam też tak z jedną książką; ktoś nie oddawał jej od prawie roku, ale interwencja bibliotekarki pomogła.

      Usuń
  3. Też mam ją kiedyś w planach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam z wypiekami na twarzy! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Medycyna, lata pięćdziesiąte... czego mogłabym chcieć więcej od książki? Niewiele :). Mam to samo - skryte marzenie o zostaniu lekarzem, które nigdy się nie ziści... ale powoduje, ze "Chirurgów" i "Z pamiętnika położnej" oglądam po kilka razy; wypytuję znajomych z medycyny o jakieś ciekawostki i szperam w internecie w poszukiwaniu dziwnych schorzeń...
    Zapisuję książkę na swoją listę i dodaję blog do obserwowanych :)



    Pozdrowienia z Po drugiej stronie książki od Książniczki

    OdpowiedzUsuń
  6. Chętnie przeczytam w wolnym czasie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Medyczna książka, jeszcze tak obszerna... brzmi ciekawie, bo czegoś takiego w rękach jeszcze nie miałam.
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka