03.03.2016

Kinga Facton - Samulka

Tytuł: "Samulka"
Autor: Kinga Facton
Ilość stron: 360
Wydawnictwo: Otwarte











Samulki to małe, spokojne miasteczko, idealne do prowadzenia udanego, harmonijnego życia. Właśnie tutaj trzy lata wcześniej przeprowadziła się trzydziestoletnia Ewa. Kobieta jest sama, nie ma znajomych, ucieka od ludzi i stara się jakoś uporządkować swoje życie; pocieszenia szuka w dogoterapii, floroterapii, ciastkoterapii i kawoterapii, rozmawia też z bohaterami książek, które czyta. Jej dni wyglądają jednak identycznie, a wszystkie poranki są tak samo trudne, bo trzeba wstać, wyjść do ludzi i zacząć żyć. Wydawać by się mogło, że nie pasuje do tego sielskiego nastroju małego miasteczka, gdzie wszyscy dobrze się znają, ufają sobie i obdarzają się wzajemną życzliwością, ale może to właśnie takie miejsce jest idealne, by na nowo odnaleźć siebie?

"Samulka" to taka bardzo podnosząca na duchu historia. Jest w niej trochę smutku, bo ciężko o inne odczucia, gdy główna bohaterka, która jest zarazem narratorką, cierpi na depresję i ciężko jest jej zdobyć siły do codziennych, prostych czynności. Żyje jak w próżni, nie zawsze jest pewna, co jest prawdą, a co tylko wytworem jej wyobraźni, co widać, gdy prowadzi rozmowy ze swoimi ulubionymi bohaterami literackimi.  Jednak  i w tym smutku znajdzie się miejsce na radość i walkę o siebie. Ewę polubiłam, ale miejscami bywała naprawdę humorzasta, irytująca i lekko potrzepana. Cieszy mnie również fakt wprowadzenia psiego bohatera, bo Kajtek nadał  tej historii pewnej lekkości, a ja jako fanka psów byłam po prostu uszczęśliwiona. Po raz kolejny pokazano jak duży wpływ na nas może mieć posiadanie zwierzaka.

Nie ukrywam, że treść książki trochę mnie zaskoczyła. Takiej prostej, podnoszącej na duchu historii się spodziewałam, ale nie przewidziałam jej religijnego akcentu, który z czasem zaczyna przybierać na sile. Piszę o tym, bo z pewnością grono odbiorców tej książki w tym momencie się zawęzi. Ludzie, którzy otaczają Ewę są wierzący, często można spotkać ich w kościele, czy też w przykościelnej restauracji. Bóg odgrywa tutaj pewną rolę, jest wychwalany, więc tak jak już wspomniałam - nie będzie to książka dla wszystkich. Autorka pokazała, jak duży wpływ w życiu niektórych osób może mieć wiara, jaką może dawać nadzieję.

"Samulka" to dobrze napisana książka, którą czyta się błyskawicznie; nie brakuje w niej sarkazmu, autoironii, a momentami jest nawet śmiesznie. Historia całkiem banalna i przewidywalna do bólu, ale bardzo polubiłam główną bohaterkę, mocno jej kibicowałam i z przyjemnością obserwowałam jej stopniowe dojrzewanie do życia, jej przemianę. Myślę też, że sięgnęłam po ten tytuł w odpowiednim momencie swojego życia, gdy właśnie takiej podnoszącej na duchu lektury oczekiwałam.

Czy polecam? "Samulka" to książka specyficzna, która na pewno nie każdemu do gustu przypadnie, być może stanie się kontrowersyjna. Mnie się podobała, ale też daleka jestem od polecania jej nie znając Waszych czytelniczych gustów.

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Otwartemu.



6 komentarzy :

  1. Myślę, że przeczytam kiedyś, opis wydaje się ciekawy. Na razie czytam książkę w oryginale i wolno mi to idzie ale nie narzekam :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie, po okładce spodziewałam się literatury obyczajowej, jednak te wątki religijne... Nie jestem do końca przekonana. Może kiedyś po nią sięgnę, jednak na razie sobie ją podaruję.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem ciekawa tej kontrowersji, o której piszesz. Muszę się przekonać, czy będę należeć do grona zwolenników. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To już któraś z kolei recenzja "Samulki", którą czytam i przyznam szczerze, że pomimo świetnych recenzji nie ciągnie mnie do tej powieści.

    OdpowiedzUsuń
  5. Masz rację, to dość specyficzna powieść. Mnie niestety nie przypadła do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dość ciekawa tematyka warta poruszania i to że bohaterka cierpi na depresję porusza ważną kwestię społeczną, ciekawa jestem tej pozycji, muszę kiedyś sięgnąć

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka