17.03.2016

Neil Gaiman - Nigdziebądź

Tytuł: "Nigdziebądź"
Autor: Neil Gaiman
Ilość stron: 368
Wydawnictwo: Mag










"Nigdziebądź" to książka fantastyczna. Ten gatunek nie należy do moich ulubionych i raczej rzadko po niego sięgam, bo przeważnie mam problem z wczuciem się w wykreowany przez autora świat. Jeżeli chodzi o Neila Gaimana to dotychczas miałam styczność tylko z jedną jego książką i odebrałam ja dobrze, ale była to historia dla dzieci. Dzisiaj natomiast coś dla starszych.

Richard wiedzie spokojne i dosyć nudne życie w Londynie. Pewnego dnia, wraz ze swoją narzeczoną Jessicą, udaje się na ważną dla niej kolację, od której wiele zależy. Jednak w drodze do restauracji mężczyzna zauważa ranną dziewczynę. Nie zważając na protesty ukochanej, odruchowo bierze nieznajomą na ręce i zanosi do swojego mieszkania, by jej pomóc. Dowiaduje się, że kobieta nazywa się Drzwi, a wkrótce okazuje się też, że znajomość ta zmieni życie Richarda na zawsze i nie tak łatwo będzie się z tego wyplątać. Richard trafia do Londynu Pod, czyli miejsca niewidocznego dla mieszkańców Londynu Nad. Miejsca, gdzie zdarzyć może się wszystko.

Podczas czytania nie mogłam wyjść z podziwu dla wyobraźni autora; już sam pomysł na fabułę bardzo mi się spodobał i z zaciekawieniem przewracałam kolejne strony. Długo zastanawiałam się, do czego ta cała historia zmierza i chociaż spodziewałam się czegoś innego to i tak jestem usatysfakcjonowana. Dla mnie "Nigdziebądź" to taka zwariowana książka pełna magii, gdzie wszystko może się zdarzyć. Strasznie spodobał się pomysł na Londyn Pod, bo autor świetnie opisał to miejsce, potrafił sprawić, by ożyło ono w mojej głowie.

Bohaterowie, jak dla mnie, są świetni, wyraziści i oryginalni. Już imię samej głównej bohaterki - Drzwi - o tym świadczy. Najbardziej jednak rozpływałam się nad kreacją duetu Croup i Vandemar. Chociaż były to postaci niezwykle okrutne to ten ich specyficzny sposób wypowiadania się bardzo mi się spodobał. To jedna z tych książek, w których lubi się nawet te złe charaktery. Mimo wszystko - uwielbiam ten duet!

Myślę, że dla fanów fantastyki będzie to lektura idealna. Ja jednak przyznaję, że nie do końca potrafiłam się wczuć i wsiąknąć do wykreowanego przez autora świata (ale tak jak już wyżej wspomniałam, mam z tym problemy jeżeli o fantastykę chodzi), raczej śledziłam wszystko z boku. Momentami moja wyobraźnia nie nadążała i gubiłam się w natłoku tych wszystkich osobliwych postaci i wydarzeń. Na brak akcji i jej tempo zdecydowanie narzekać nie można. Dla mnie mogłoby być nawet trochę wolniej, żeby stopniowo przyswajać wszystkie informacje. Autor pędzi za to jak burza, momentami zaskakuje i przez całą książkę trzyma równy poziom.


11 komentarzy :

  1. Ja osobiście "Nigdziebądź" nie czytałam, ale za to "Księgę cmentarną" już dobrze znam :) Książka nie była jakaś zachwycająca, ale podobała mi się. Zdecydowanie mam tę pozycję w planach, jeszcze do tej listy dopisuję "Gwiezdny pył" Neila Gaimana :)
    Buziaki!
    BOOKBLOG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na natomiast mam w planach "Księgę cmentarną":)

      Usuń
  2. Polecę mojemu kuzynowi. On uwielbia takie klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam Gaimana, ale ta książka jeszcze przede mną :)
    Pozdrawiam,
    SzumiąBooki

    OdpowiedzUsuń
  4. Gaimana jeszcze nigdy nie czytałam, a że fantastykę jak najbardziej lubię to chętnie zajrze;]

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja tam za gatunkiem fantastycznym raczej nie przepadam i tak samo jak ty, nie sięgam po niego za często. Mimo to, słyszałam o innych dobrych książkach Gaimana, więc z pewnością niedługo zabiorę się za jego twórczość. Pozdrawiam♥

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami tak jest, że sięga się po książki z gatunku, za którym się nie przepada:) Trochę różnorodności nie zaszkodzi:)

      Usuń
  6. Wstyd się przyznać, ale nie miałam jeszcze okazji zapoznać się z prozą Gaimana, chociaż większość jego książek bardzo mnie kusi. Zapewne "Księga cmentarna" pójdzie na pierwszy ogień, ale "Nigdziebądż" też mnie interesuje :)
    Pozdrawiam.
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez mam w planach "Księgę cmentarną":)

      Usuń
  7. To coś dla mnie! Czytałam "Księgę cmentarną" i bardzo mi się podobała, zwłaszcza zaskakujący pomysł na fabułę. Po "Nigdziebądź" chętnie sięgnę, dzięki za przypomnienie :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka