19.03.2016

Sue Monk Kidd - Sekretne życie pszczół

Tytuł: "Sekretne życie pszczół"
Autor: Sue Monk Kidd
Ilość stron: 352
Wydawnictwo: Literackie










Karolina Południowa, 1964 rok. Życie czternastoletniej Lily Owens nie jest łatwe; wychowywana jest przez oschłego, często agresywnego ojca, którego nazywa T.Ray, bo na miano prawdziwego taty jej zdaniem nie zasługuje. Matka dziewczyny nie żyje i jakby tego było mało, ojciec oskarża ją o jej śmierć. W tym pozbawionym miłości domu może liczyć jedynie na życzliwość jej czarnoskórej służącej Rosaleen. Pewnego dnia, gdy sytuacja w domu staje się nie do zniesienia, Lily podejmuje decyzję o ucieczce. Razem z Rosaleen udają się do Tiburon, by tam dowiedzieć się czegoś więcej o matce dziewczynki i podążyć jej śladami. Dokąd zaprowadzi je ta podróż?

"Sekretne życie pszczół" to książka poruszająca problem segregacji rasowej, która ma się w latach 60-tych XX wieku bardzo dobrze i jest mocno odczuwalna. Co prawda coś się powoli zaczyna zmieniać, osoby czarnoskóre zaczynają mieć prawo do głosowania, co oczywiście spotyka się z jawnym sprzeciwem białych, którzy nie wahają się przed upokorzeniem kolorowych i okazywaniu im swojej pogardy.

"Sekretne życie pszczół" to także książka o wyjątkowej w tych czasach przyjaźni pomiędzy białą dziewczyną a jej czarnoskórą służącą i opiekunką zarazem. Przyjaźni prawdziwej i wzorowej, w której liczy się wnętrze człowieka, a nie kolor jego skóry, uczynki a nie stereotypy i chore uprzedzenia.

Szczerze powiedziawszy nie dopuszczałam do siebie myśli, że ta książka może być słaba. Nie przypominam sobie nawet, żebym czytała jakąś negatywną recenzję. Ja niestety nie dołączę do grona jej zwolenników. Z przykrością muszę przyznać, że porządnie mnie ta książka wynudziła. Właściwie zastanawiałam się, czy w ogóle czytać ją do końca, ciągle sprawdzałam, ile stron jeszcze mi pozostało.

 Historia niestety nie wzbudziła we mnie żadnych emocji i nie potrafiła mnie zainteresować. Początek zapowiadał się jeszcze dobrze, byłam ciekawa tej książki i losów bohaterki, ale bardzo szybko to uczucie gdzieś się ulotniło, bo z czasem zaczyna robić się coraz bardziej absurdalnie i niewiarygodnie. Nie da się ukryć, że religia odgrywa tutaj istotną rolę, obecny jest kult Marii, do którego w pierwszym momencie nic nie miałam, ale te wszystkie obrzędy, które odprawiały bohaterki, dziwiły mnie coraz  bardziej i z czasem ten wątek stał się bardzo męczący. W pewnym momencie miałam też wrażenie, że wyobraźnia autorki zaszła za daleko. A, i nawiązując do tytułu, to mogłabym napisać, że miejscami za dużo tu miodu i słodyczy.

Nie skreślam jeszcze autorki, w planach mam jej "Czarne skrzydła" i mam nadzieję, że będzie to spotkanie dużo bardziej udane. "Sekretnemu życiu pszczół" niestety muszę powiedzieć "nie".

11 komentarzy :

  1. Czarne skrzydła są niesamowite i zupełnie inna od tej książki. Sekretne życie mnie akurat się podobały, jednak spotkałam się z wieloma recenzjami podobnymi, jak Twoja. Ta ksiązka nie każdemu przypada do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze to czytać, mam ogromna nadzieję, że "Czarne skrzydła" i mnie przypadną do gustu:)

      Usuń
  2. Kilka lat temu oglądałam film, a po książkę również z pewnością sięgnę :)

    Pozdrawiam i zapraszam do udziału w konkursie (do wygrania Panika)
    SzumiąBooki

    OdpowiedzUsuń
  3. A mi się powieść podobała, choć nie rzuciła mnie na kolana. Muszę przyznać, że do gustu o wiele bardziej przypadły mi "Czarne skrzydła" - późniejsza powieść autorki - są bardziej dopracowane :)

    Pozdrawiam
    ksiazki-inna-rzeczywistosc.blogspot.

    OdpowiedzUsuń
  4. Oooo... Zaskoczyłaś mnie. Czytałam ją co prawda dawno temu, ale bardzo mi się podobała.

    OdpowiedzUsuń
  5. "Sekretne życie pszczół" mam w planach już od dość dawna i mam nadzieję, że moja opinia będzie bardziej pozytywna. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś słyszałam o ekranizacji tej powieści, ale nie zagłębiałam się w jej fabułę. Tutaj widzę, że pomysł jest, ale wykonanie słabe ;/ Może kiedyś się skuszę na tę pozycję :)

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Książka zbiera praktycznie same dobre recenzje. Mam ją od dawna w planach.

    OdpowiedzUsuń
  8. Autorka co prawda ma taki styl, ale mimo wszystko lubię jej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wielu osobom ta książka nie przypadła do gustu... Dlatego wolę zacząć od Czarnych skrzydeł, one zdecydowanie lepiej były odbierane. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Raczej spotykałam się z pozytywnymi opiniami na jej temat :/ Kiedyś jednak planuję po nią sięgnąć ^^

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka