04.04.2016

Kathrin Lange- Serce w kawałkach

Tytuł: "Serce w kawałkach"
Autor: Kathrin Lange
Ilość stron: 416
Wydawnictwo: Muza
Tom: II
Tom I - "Serce ze szkła" - KLIK 








"Serce w kawałkach" to drugi tom trylogii zainspirowanej gotycką powieścią "Rebeka" Daphne de Naurier. Poprzednia część, pomimo nudniejszego początku, spodobała mi się i byłam bardzo ciekawa, co autorka dalej wymyśli.

Wydawać by się mogło, że życie Juli i Davida wróciło w końcu do normy. Oboje mieszkają w Bostonie i starają się zapomnieć o wydarzeniach sprzed kilku miesięcy, które rozegrały się na wyspie. David czuje jednak, że musi tam raz jeszcze pojechać, by uporać się z przeszłością. Juli podąża za nim, a cały koszmar rozpoczyna się na nowo. Czy ich miłość przetrwa trudności? I co tak naprawdę wydarzyło się na wyspie? Czy tajemnica w końcu wyjdzie na jaw?

Niestety się zawiodłam. O ile w poprzedniej części czuć było grozę i ten cały obłęd, a zagadka tak mnie wciągnęła, że w pewnym momencie nie wiedziałam już w co wierzyć, tak tutaj tego nie było. Mam wrażenie, że autorka wszystko przeciągała; ten początek po raz kolejny był nudniejszy od reszty. Potem wszystko stopniowo zaczęło się rozkręcać, ale brakowało mi tej grozy, co ostatnio. Było jakoś tak mało klimatycznie. Kurcze, odniosłam nawet wrażenie, że przez większą część czytam o tym samym, co w poprzednim tomie, a akcja nie posuwa się w ogóle do przodu. Kilku fragmentów spokojnie można by było się pozbyć. Tak naprawdę nowe wątki, które wniosły coś nowego, zaczęły pojawiać się w drugiej połowie książki, jak nie później.

Bohaterowie też mnie jakoś zaczęli denerwować, a zwłaszcza David. W poprzednim tomie jeszcze starałam się go usprawiedliwiać, bo był zrozpaczony i bardzo cierpiał, ale teraz nie potrafiłam go zrozumieć. Czasami aż żal mi było Juli, która musiała znosić jego humory i dziwne zachowania. Jednak ona sama też momentami lepsza nie była. Jej niezdecydowanie grało mi na nerwach i miałam ochotę obojgiem potrząsnąć.

Kolejna sprawa to liczne retrospekcje. Ja zawsze powtarzam, że ma to swoje wady i zalety. Autorka często przypominała wydarzenia z poprzedniego tomu. Dla mnie nie był to jakiś wielki minus, bo "Serce ze szkła" czytałam kilka miesięcy temu i pewne sceny zostały przeze mnie zapomniane, więc fajnie było je sobie przypomnieć. Jednak gdybym czytała jedną część za drugą, to pewnie byłoby to trochę męczące i stanowiło niepotrzebne, spowalniające akcję wstawki.

Mimo że ten tytuł nie robił na mnie wrażenia przez większą część, to czekam na trzeci tom, bo zakończenie się autorce udało i mnie zaskoczyło. Jestem ciekawa, jakie rozwiązanie dla nas przygotuje w finalnym tomie. Ciągle też mam nadzieję, że będzie lepiej i zostanę zachwycona od pierwszej do ostatniej strony. "Serce w kawałkach" oceniam niestety niżej niż poprzedni tom i czuję się po prostu zawiedziona. Nie tego się spodziewałam.

Za książkę dziękuję wydawnictwu Muza oraz Business&Culture.


6 komentarzy :

  1. Kolejna dość niezbyt pochlebna opinia... Przede mną pierwsza część, mam nadzieję, że po drugiej nie zawiodę się tak jak Ty.


    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie ;]
    http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Widziałam już tę książkę, ale nie jestem zainteresowana :) jedynie okładkę ma ładną

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że zabrakło pewnych znanych Ci wcześniej elementów. Może trzecia część okaże się lepsza. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja kiedyś chciałam przeczytać pierwszy tom, ale jakoś zapomniałam o tej powieści. Może kiedyś jak się na nią natknę to zakupię lub wypożyczę :) Pozdrawiam ciepło <3

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Przede mną wciąż pierwszy tom, ale szkoda, że kontynuacja nie jest na takim poziomie jak pierwsza część. Mnóstwo osób chwali te książki, więc mam co do nich dość wysokie wymagania.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie przepadam za takimi klimatami:D

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka