01.06.2016

Podsumowanie maja


Moje wakacje zbliżają się wielkimi krokami, bo już dzisiaj 1 czerwca, czyli Dzień Dziecka. I chociaż prawnie od 21 maja jestem już pełnoletnia, to dzieckiem czuję się nadal i dla swoich rodziców oraz dziadków pewnie na długo jeszcze nim pozostanę. Sama jestem też zdania, że dobrze jest mieć w sobie jakąś cząstkę dziecka, bo póki ona w nas jest, to życie ma jakiś taki większy sens i jest pełniejsze. Ot, takie moje przemyślenia.

Co do poniższego zdjęcia to muszę się zgodzić. Dzisiaj sama nie rozumiem, "jak mogłam mieć tak idiotyczne marzenia", haha.



W szkole też już właściwie koniec. Za niedługo ostateczne wystawienie ocen, ale teraz nauki jest już naprawdę niewiele, więc na brak wolnego czasu narzekać nie mogę. U mnie już wielkie odliczanie do wakacji, których tradycyjnie nie mogę się doczekać. Na razie w planach mam tylko obóz językowy, a dalej się zobaczy.

Wracając do maja. Wynik czytelniczy bardzo mnie satysfakcjonuje, bo udało mi się przeczytać 7 książek, w tym trzy, które mają ponad 600 stron. Wynik jak dla mnie znakomity, tym bardziej, że różnie z moim wolnym czasem było i na głowie miałam dosyć sporo.

W maju miałam swoje osiemnaste urodziny. Wielki dzień, ale tak naprawdę żadnej większej zmiany nie odczułam. Ale plusem tego mojego starzenia się (haha) jest na przykład fakt, że mogę prowadzić samochód. I tutaj pochwalę się jeszcze i dziękuję za trzymanie kciuków, bo udało mi się znać egzamin na prawo jazdy bezbłędnie i za pierwszym razem. Niesamowita ulga i radość.

Wracając do książek. Tak prezentuje się majowa lista:
1. Jurgen Thorwald - "Ginekolodzy"
2. Remigiusz Mróz - "Rewizja"
3. Bolesław Prus - "Lalka" Tom I
4. Alessio Puleo - "Moje serce należy do Ciebie"
5. John Corey Wholey - "Chłopak, który stracił głowę"
6. Dmitry Glukhovsky - "Futu.Re"
7. Katarzyna Puzyńska - "Motylek"

Razem 3388 stron.

Z serii językowo:
English Matters nr 57
English Matters nr 58

Z tych siedmiu książek zrecenzowałam tylko dwie. Tak, wiem. Wstyd. Ale tak jak już pisałam w poprzednim podsumowaniu miesiąca - musiałam odpocząć, przemyśleć, przeczekać ten mój blogowy kryzys, który trwa nadal, ale chyba powoli zaczyna już odchodzić w zapomnienie. A przynajmniej taką mam nadzieję. Oby w czerwcu było lepiej. Oby.


A jak Wam minął maj? Jakie macie plany na czerwiec? 

24 komentarze :

  1. No i marzenia się spełniły, jesteśmy dorosłe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje aktualne marzenie to zatrzymanie czasu:)

      Usuń
  2. Gratuluje zdania egzaminu na prawko i oczywiście osiągnięcia pełnoletności :) Ja mam grubo ponad 20 lat, a dalej dość często czuję się jak dziecko ;P
    Sporo udało Ci się przeczytać w maju - życzę Ci równie udanego czerwca!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzisiaj rusza nowe wyzwanie - Czytamy nowości - Zapraszam. Przyłącz się :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale bardzo dużo przeczytałaś, a to się liczy :D U mnie maj wypadł bardzo blado niestety :P
    Ze mnie to wielki dzieciak, chociaż już studia kończę!

    OdpowiedzUsuń
  5. O jeny, mnie to dorosłość tak dobija, że aż strach! Tym bardziej, że kończę studia i teraz to już faktycznie koniec pewnego etapu w życiu...

    Bookeaterreality

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sobie mówię tak, że zawsze coś się kończy, ale też coś się zaczyna. Ja czuję, że powoli się starzeję, nie tyle fizycznie, co mentalnie. To faktycznie dobijające, ale z drugiej strony całe życie jeszcze przede mną:)

      Usuń
  6. Wszystkiego najlepszego! Spóźnione ale szczere :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Maj minął mi cudownie! Zamierzam w czerwcu sięgnąć pierwszy raz po książki Remigiusza Mroza. Mam w domu ,,Kasację", którą teraz pożera moja mama - dosłownie pożera :D Chyba musi być dobra :)
    Pozdrawiam
    Dominika z booksofsouls.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja "Kasacją" jestem zachwycona! Podobnie z kolejnymi książkami z tego cyklu. Mam nadzieję, że i Tobie się spodobają

      Usuń
  8. Wynik naprawdę dobry, gratuluję! Życzę, aby kryzys szybko przeszedł :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję zdania egzaminu na prawo jazdy! Ja na czerwiec zaplanowałam trochę klasyki oraz zapoznanie się z twórczością autorów, których powieści zalegają na moich półkach już wieki. Będę nadrabiać :)
    Pozdrawiam- strefawyobrazni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Ja też chciałabym przeczytać te powieści, które już długo czekają na swoja kolej, ale z drugiej strony kusi mnie tyle nowości, że nie wiem, czy uda mi się moje plany zrealizować.

      Usuń
  10. To zdjęcie jak najbardziej prawdziwe ;) Moja mama mi zawsze mówiła żebym pozostała dzieckiem- widocznie znała tę prawdę ;)
    Miesiąc masz udany.
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  11. E tam, ja niby już od ponad roku jestem dorosła, a mam wrażenie, że dzieckiem pozostanę jeszcze długo, długo (matko, mam iść już na studia?! Mam być odpowiedzialna?!?!). Gdy prowadzę samochód (a dawno tego nie robiłam, bo miałam małą stłuczkę na parkingu i boję się wrócić za kierownicę...), cały czas się boję, że mijająca mnie policja każe mi się zatrzymać, popuka się w głowę i każe wrócić do mamy, bo gdzie to takie dziecko za kółkiem. ;)
    O, widzę, że Ginekologów przeczytałaś - skończyłam dosłownie przed momentem, mocna książka (szczególnie na początku zwijałam się w bólach :P)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ginekolodzy to naprawdę mocna książka. Brrr, pozostaje mi się tylko cieszyć, że żyję tu i teraz i docenić to. Bo chociaż służbę zdrowia mamy jaką mamy, to przynajmniej można się leczyć bez bólu.

      Usuń
  12. Co do Twoich przemyśleń i tego obrazka- zgadzam się z Tobą całkowicie! :) Pamiętam też moment, kiedy mama zadzwoniła do mnie z życzeniami na Dzień Dziecka i obie złożyłyśmy je sobie nawzajem, w końcu obie jesteśmy w głębi dziećmi :)
    Gratuluję wyniku! I spóźnione wszystkiego najlepszego, oby gwiazdy Ci sprzyjały i marzenia się spełniały! :)


    www.zksiazkadolozka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka