10.06.2016

Remigiusz Mróz - Trawers

Tytuł: "Trawers"
Autor: Remigiusz Mróz
Ilość stron:  600
Wydawnictwo: Filia
Tom: III (Cykl: Trylogia z Komisarzem Forstem)
Poprzednie tomy: Ekspozycja|Przewieszenie 








To jeszcze nie koniec poczynań Bestii z Giewontu bezkarnie mordującej w Tatrach. Chociaż komisarz Forst siedzi zamknięty w więzieniu i próbuje jakoś uporządkować swoje życie w ciężkich, więziennych warunkach, to w dalszym ciągu nieznany morderca ciągle go prowokuje i rzuca mu wyzwania, chcąc ewidentnie go zniszczyć. Gdy pewnego dnia Forst dostaje gąbkę nasączoną perfumami Olgi Szerbskiej, jest przekonany, że kobieta żyje. Ale czy to w ogóle możliwe?

W tym czasie w górach zostaje znalezione kolejne ciało. Zwłoki pozbawione są opuszków palców, zębów, a w ustach znaleziono syryjską monetę. Czy to sprawka Bestii? A może w to brutalne zabójstwo zamieszani są przebywający w Kościelisku uchodźcy? Prokurator Dominika Wadryś-Hansen i inspektor Edward Osica muszą odkryć prawdę.

"Trawers" to już ostatni tom trylogii z komisarzem Forstem. Zaczynając moją przygodę z tą serią nie sądziłam, że to napiszę, ale jest mi naprawdę smutno, że to już koniec, bo naprawdę polubiłam się z Forstem. Tak, ja, która w pierwszym tomie tak na niego narzekałam. A teraz poczułam z nim jakąś taką więź. Forst imponował mi swoim zaangażowaniem i determinacją. Nie da się też ukryć, że nie była to już ta sama osoba, co w początkowym tomie. Forst wielokrotnie dostał po dupie, los go  nie oszczędzał i było mi go aż żal. W dalszym ciągu też uważam, że drugiego takiego komisarza nie ma, a autor dostaje u mnie dużego plusa za oryginalność i wyrazistość.

Co nie do końca mi się spodobało to wątek uchodźców. Rozumiem, że jest to teraz gorący temat, ale czy wprowadzanie go do książki było takim dobrym pomysłem? Według mnie nie. Takie to trochę było naciągane  i męczące na dłuższą metę. Wprowadziło to tylko niepotrzebny chaos i trochę też spowalniało akcję.

Za to ucieszyło mnie to, że pojawia się tutaj uwielbiana przeze mnie Joanna Chyłka i jej pomocnik Kormak. Dla niewtajemniczonych - są to bohaterowie innej serii napisanej przez Remigiusza Mroza, serii, którą swoją drogą bardzo polecam. Chociaż zjawiają się oni tylko na chwilę, to mają duży wpływ na toczącą się akcję. A dla mnie Chyłki nigdy dość.

"Trawers" to genialne zakończenie tej trylogii, napisane po prostu mistrzowsko. Wciągnęłam się od razu, a całość przeczytałam, pomimo dużej objętości, błyskawicznie. Nie wiem, jak autor to robi, ale czytając tę książkę, cały realny świat przestał dla mnie istnieć. Fantastyczne uczucie. Dla mnie i ta część, i poprzednie są bardzo oryginalne i wyjątkowe; dopracowane jest wszystko, wszystkie elementy ze sobą współgrają, dając razem fantastyczną, niesamowicie wciągającą, porywającą historię, o której nie się tak łatwo zapomnieć. Nie zabrakło też emocji i napięcia, które autor utrzymywał na wysokim poziomie przez całe trzy tomy. Dla mnie mistrzostwo!

Remigiusz Mróz znany jest z mocnych zakończeń. Przyznać muszę, że tym razem myślałam, że niczym mnie nie zaskoczy. W końcu to już koniec trylogii, wszystko powinno stać się jasne i tak dalej. A mimo to zostałam wbita w fotel, zszokowana i skończyłam czytać z otwartymi ustami i tysiącem pytań, które chciałabym zadać autorowi, a na które odpowiedzi już nie uzyskam. Gratuluję oryginalności i wyjścia poza utarte schematy.

Hmm, a może jest jeszcze szansa na ponowne spotkanie z komisarzem Forstem? Podobno szykuje się nawet serial, więc kto wie;) A może czytelnicy spotkają go też w innej serii autora?


6 komentarzy :

  1. Masz rację, Remigiusz Mróz potrafi wyjść poza standardy i zostawia czytelnika ze znakiem zapytania w ręku. Może to rzeczywiście tajemny znak, że jest cień szansy na kontynuację serii? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pochłonęłam na raz. Jak chyba w przypadku każdej książki Mroza. :D Teraz czekam na serial. Oby go tylko nie zniszczyli. :o

    OdpowiedzUsuń
  3. Z obecności Chyłki też się ucieszyłam. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Drugi i trzeci tom Forsta to moje tytuły na lato - po pierwszym tomie zdecydowanie muszę je nadrobić.

    OdpowiedzUsuń
  5. Za niedługo planuję inną książkę Mroza - Zaginięcie, bo przyznaję, że Kasacja naprawdę przypadła mi do gustu. A później zobaczymy. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Twórczość Mroza dopiero przede mną :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka