01.07.2016

Andreas Pflüger - Raz na zawsze|Przedpremierowo

Tytuł: "Raz na zawsze"
Autor: Andreas Pflüger
Ilość stron: 500
Wydawnictwo: Otwarte
Premiera: 6 lipca 2016r.










Jenny Aaron to młoda i utalentowana policjantka, której kariera w policyjnej jednostce specjalnej zapowiadała się niezwykle owocnie. Jednak do czasu. Podczas jednej z akcji w Barcelonie dochodzi do tragicznego wydarzenia, w wyniku którego Aaron traci wzrok. Mimo to kobieta stara się uporządkować swój świat i pozostaje w zawodzie, polegając na pozostałych zmysłach.

Od wypadku mija pięć lat, a przeszłość zaczyna upominać się o Aaron. Seryjny morderca, którego kiedyś aresztowała, atakuje i chce rozmawiać tylko i wyłącznie z nią. Aaron rozpoczyna dochodzenie.

Sporo tej książce zarzucam, ale nie da się ukryć, że pomysł na stworzenie niewidomej policjantki był strzałem w dziesiątkę i spotkałam się z nim pierwszy raz w literaturze. Autor na przykładzie Aaron ukazuje działanie echolokacji, która pozwala ludziom niewidomym orientować się w otaczającym świecie. Przyznaję, że zainteresowała mnie ta metoda i cieszę się, że przy pomocy tej książki mogłam się o niej dowiedzieć. Jenny Aaron straciła wzrok podczas jednej z akcji. Mimo to nie poddała się i została w swoim zawodzie i to radząc sobie całkiem dobrze. Aaron zdobyła moją sympatię, kibicowałam jej i podziwiałam za świetne radzenie sobie w trudnych sytuacjach. Mam wrażenie, że ta kobieta ma lepszą orientację w terenie niż ja. Nie da się ukryć, że to właśnie ona "robi" całą tą książkę, bo fabuła sama w sobie szczególnie mnie nie zachwyciła.

Niestety nie czytało mi się tej książki dobrze. Styl autora kompletnie do mnie nie trafił i nie udało mi się w ogóle wciągnąć; często się gubiłam i nie wiedziałam, o czym w danym momencie autor pisze, bo w samym środku akcji nagle przywoływane są wspomnienia bohaterów. Oj, irytowało mnie to bardzo. W zasadzie czytałam tę książkę bez większych emocji, zerkając, ile stron pozostało mi do końca. Dużo tu opisów, często niepotrzebnych i ogólnie bałaganu oraz chaosu, którego nie potrafiłam w swojej głowie uporządkować.
Co tu dużo pisać; ja się zawiodłam, bo spodziewałam się czegoś znacznie lepszego. I chociaż pomysł z niewidomą bohaterką szalenie mi się spodobał, to to jednak za mało, by uratować ten tytuł w moich oczach.

Chociaż to nie koniec przygód głównej bohaterki to ja nie wiem, czy chcę sięgać po kolejne książki tego autora, jeżeli oczywiście zostaną wydane w Polsce. Nie mówię nie, bo może dla Aaron zrobię wyjątek, ale na chwilę obecną ten koszmarny styl skutecznie mnie zniechęca.

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Otwartemu. 

2 komentarze :

  1. Mimo Twoich zastrzeżeń, co do książki, sama jej fabuła zaciekawiła mnie i może nie będę specjalnie "połowała" na tę książkę, ale jeżeli będę miała okazję, to chętnie ją przeczytam :)

    Pozdrawiam,
    http://ksiazkowyswiatwyobrazni.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  2. Podpisuję się pod każdym słowem w Twojej recenzji. Nudna, bez emocji powieść. Totalnie zmarnowany potencjał.

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka