06.07.2016

Katie McGarry - Przekroczyć granice

Dzisiaj historyczny moment w historii ostatnich miesięcy mojego blogowania. Otóż przeczytałam właśnie młodzieżówkę, która - i teraz uwaga, uwaga - szalenie mi się spodobała. Ba! Nawet uważam ją za oryginalną. Ale o tym poniżej. Zapraszam:)






Tytuł: "Przekroczyć granice"
Autor: Katie McGarry
Ilość stron: 495
Wydawnictwo: Muza






Ona, Echo Emerson, kiedyś była popularną dziewczyną. Jednak nagle zniknęła, a po powrocie nie przypomina już dawnej siebie. Po strasznym wydarzeniu, które wyparła z pamięci i którego nie potrafi sobie przypomnieć, pozostały jej szpecące blizny. Echo pragnie jedynie powrotu do normalności i uwolnienia się od prześladujących koszmarów. Niczego nie ułatwia jednak ojciec i jego nowa, młodsza żona.

On, Noah Hutchins, cieszący się złą sławą samotnik, którego życie nie rozpieszcza. Chce odzyskać swoich ukochanych braci i znowu mieć prawdziwą rodzinę. On także pragnie normalności i spokoju.

Chociaż z pozoru nic ich nie łączy, a ich znajomość nie rozpoczyna się najlepiej to w pewnym sensie zostają za siebie skazani i zaczynają coraz więcej czasu spędzać razem.

Przyznaję, że miałam obawy przed sięgnięciem po tę książkę. Naprawdę długo się zastanawiałam, czy dawać kolejną szansę młodzieżówce skoro aż tyle w ostatnim czasie mnie rozczarowało. Sprawy nie ułatwiała mi też okładka, która sugerowała raczej na jakiś tani romans, a nie wartościową i chwytającą za serce historię. Zaufałam jednak pozytywnym recenzjom i postanowiłam zmierzyć się z tym tytułem. I była to świetna decyzja.

Młodzieżówki w większości, bo nie chcę uogólniać, są pisane schematycznie i na jedno kopyto. Po przeczytaniu kilkunastu takich tytułów, ja miałam po prostu dość. Do tego jeszcze dodajmy infantylnych bohaterów i miłość, która z miłością nic wspólnego nie ma. Ale do rzeczy...

"Przekroczyć granice" to książka, która od samego początku wprowadziła mnie w nastrój tajemniczości. Cała ta historia Echo niezwykle mnie zainteresowała, a zwłaszcza jej wyparcie złych wspomnień. Kiedyś chyba coś o tym słyszałam, ale teraz zobaczyłam, jak to wygląda. Zaczęłam też bardziej zagłębiać się w ten temat. Także ten wątek jak najbardziej przypadł mi do gustu i był dla mnie oryginalny. Bo chociaż bohaterowie z problemami są na porządku dziennym w takiej literaturze, to autorka zrobiła jednak coś nowego, a to sobie cenię.

Życie Noaha również wypełnione było bólem i cierpieniem; najpierw śmierć rodziców, potem rodzina zastępcza i największy cios jakim było rozdzielenie z ukochanymi braćmi i ograniczenie kontaktu z nimi. I tutaj autorka ma ode mnie plusa za poruszenie tematu rodzin zastępczych i rozdzielania rodzeństwa. Historia Noaha jest mi w pewien sposób bliska, bo znam osobę, która zmagała się z podobnymi problemami, a ja dopiero po przeczytaniu tej książki uświadomiłam sobie pewne sprawy.

Uczucie, jakie połączyło tych dwoje, było po prostu piękne. Skomplikowane, ale piękne i dojrzałe. W żadnym razie irytujące, więc aż przyjemnie się czytało. I chociaż nie trudno było się domyślić, w jakim kierunku to wszystko będzie zmierzało, to ja jestem usatysfakcjonowana.

Co prawda nie przeżywałam jakoś mocno tej książki, nie trafiła ona do mnie tak mocno, jak do innych czytelników, nie wylewałam przy niej łez (to generalnie zdarza się rzadko, o młodzieżówkach nawet nie wspominając), ale polecać ją zdecydowanie będę. Jest to tytuł, który się wyróżnia i w pewnym stopniu oddziałuje na uczucia. Mnie ponadto zmusił też do refleksji, zastanowienia się nad pojęciem rodziny oraz pokazał, że zawsze warto walczyć do samego końca.

Za książkę dziękuję wydawnictwu Muza raz Business&Culture.

5 komentarzy :

  1. Dobrze się zapowiada, a to już nieźle ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajna historia, szczególnie ta Noaha wzrusza:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapraszam do siebie. Od dzisiaj konkurs - do wygrania "Ocalona" Alexandry Duncan :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdarza mi się sięgać po młodzieżówki, chociażby aby się zrelaksować i przeczytać coś niezobowiązującego. Ostatnio rzadziej to robię, więc chyba pora coś wybrać :) Może kiedyś skuszę się właśnie na tą :) Darin Kr blog.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nudzą mnie już te wszystkie straszne wydarzenia w ya.

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka