23.07.2016

To już 4 lata!

Przyznaję się ze wstydem, że zapomniałam o 4 urodzinach bloga, a te miały miejsce 19 lipca. Wiedziałam, że w lipcu zaczęłam swoją przygodę z blogowaniem, ale byłam przekonana, że było to troszeczkę później. Ale już się poprawiam i zapraszam dzisiaj na wpis urodzinowy.



Teoretycznie wpis ten powinien być pełen optymizmu, ale tym razem nie do końca tak będzie. Cztery lata to kawał czasu. Zaczynałam blogowanie jako czternastolatka, a teraz jestem już dorosła. Zmieniło się wiele; zmieniłam się ja sama, inaczej też patrzę na książki, innych lektur i wartości poszukuję, na inne rzeczy zwracam uwagę.

Nie będę kryć, że zawsze było idealnie, że nie miałam ochoty dać sobie spokój i usunąć bloga. Bo miałam. Takich kryzysów było kilka, teraz na szczęście czuję, że jestem na dobrej drodze, ale nie publikuję tak często jak kiedyś, nie wszystkie książki recenzuję, bo czasami po prostu mi się nie chce. A pisanie na siłę jest totalnie bezcelowe i zniechęcające, a to nie o to w tym wszystkim chodzi. Tę moją ostatnią niechęć do blogowania i robienia w zasadzie czegokolwiek akurat mogę usprawiedliwić, bo stan mojego zdrowia pozostawia wiele do życzenia i jestem po prostu wyssana z sił i zmęczona własnym zmęczeniem, nad którym ciągle jeszcze nie panuję. Muszę dać sobie trochę czasu.

Dziękuję Wam za to, że mnie odwiedzacie i czytacie moje wypociny. Dziękuję, że robicie to nawet wtedy, gdy moja aktywność na waszych blogach jest zerowa, bo wtedy wiem, że nie jest to zwykły komentarz za komentarz, wdzięczność za wdzięczność, czy jakkolwiek można to nazwać. Dziękuję za wszystkie miłe słowa, polecenia książek i fajną atmosferę!

Może i nie mam wielu czytelników jak na tyle lat blogowania. Może to temu, że słabo piszę i nie mam talentu do recenzji. Może temu, że nie organizuję rozdań i nie jestem zbyt aktywna na innych blogach. Może zanudzam, a starocie, które często czytam, nikogo już nie interesują w przepychu tych wszystkich nowości. A najprawdopodobniej chodzi o to wszystko, co wypisałam. Ale wiecie co? Sztuczna publika mi nie potrzebna i chyba jestem już za stara, by o to na siłę zabiegać. Wolę mieć 5 czytelników, którzy naprawdę czytają to, co napiszę, niż 300, czy 500, którzy komentują bez przeczytania nawet jednego zdania.

Wpis co prawda mało optymistyczny, ale obiecuję, że się pozbieram, a 5 urodziny bloga będę hucznie obchodzić. I mam nadzieję, że i Wy za rok dalej będziecie mi towarzyszyć, bo chociaż początkowo bloga zakładałam tylko dla siebie, tak teraz wiem, że czytelnicy są bardzo ważni i niezbędni, by wytrwać tak długo. DZIĘKUJĘ!

14 komentarzy :

  1. 4 lata? Godne podziwu! Prowadzę blog dopiero połowę tego czasu i wiem, jak wiele pracy kosztuje, zwłaszcza jeśli dba się o systematyczność. Dlatego wytrwałości i pomysłów Ci życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję wytrwałości. Ja niedługo będę obchodzić 2 lata, ale też nie organizuję rozdań, rzadko bywam na innych blogach, bo po prostu nie zawsze mam czas. Ale staram się, mam nadzieję, że będzie coraz lepiej ;). Trzymam za Ciebie kciuki! Lubię tu wpadać, naprawdę podoba mi się Twój styl pisania. Buźka! ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne cztery lata, walki o siebie i o blog. ;) Będziesz miała co wspominać. ;) Ja w grudniu będę miała dwa lata na blogosferze i jeszcze nie miałam tego kryzysu i mam nadzieję, że go nie będzie. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 2 lata to też sporo, super, że jeszcze żaden kryzys Cię nie dopadł. Oby tak dalej!

      Usuń
  4. Gratuluję i życzę kolejnych 4 lat. I później kolejnych 4... No i najważniejsze, żeby blogowanie sprawiało Ci zawsze dużo radości, bo to jest przecież najważniejsze, a czytelnicy zawsze się znajdą :)

    Dużo zdrowia!

    Pozdrawiam, http://depozyt-mysli.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję tych czterech lat! Wiem, że czasami ciężko jest systematycznie pracować nad blogiem, sama tego nie robię, również nie organizuję praktycznie rozdań, zrobiłam to ostatnio pierwszy i pewnie ostatni raz, ale nie zrażam się małą ilością czytelników, nie jest to dla mnie problemem :) Życzę Ci, by kolejny rok był lepszy, przede wszystkim jeśli chodzi o przyjemność czerpaną z blogowania! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bloguję dużo dłużej i zdaję sobie sprawę, jak czasami jest ciężko. Kryzysy mnie też nie opuszczają, stąd miałam kilkumiesięczne przerwy.
    Gratuluję i zyczę kolejnych czterech bezproblemowych lat :)

    Zapraszam na konkurs - zadaj pytanie i zgarnij książkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i również gratuluję!

      Usuń
  7. Mnie 5 stuknie za parę dni :P Jestem taka stara.

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję 4 lat! To dużo czasu i nawet nie potrafię sobie wyobrazić, czy ja za cztery lata również będę systematycznie prowadzić bloga. Zaczęłam niedawno i nieraz napotykałam przeszkody :)
    Pozdrawiam! Dolina Książek

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka