31.08.2016

Dexter - morderca, którego pokochasz



Czy pokochanie seryjnego mordercy jest możliwe?

Dexter Morgan (Michael C. Hall) jest sumiennym, cenionym technikiem kryminalistycznym, specjalizującym się w sprawach krwi. Z łatwością potrafi wyjaśnić okoliczności zbrodni i odtworzyć jej przebieg na podstawie pozostawionych śladów. Ale Dexter ma też swoje drugie, mroczne i nikomu nieznane oblicze - jest mordercą. Jednak nie takim zwyczajnym mordercą, bo postępuje według kodeksu swojego ojca i zabija tylko osoby, które na śmierć zasługują.

Chociaż Dexter morduje tych, którzy popełnili zbrodnie i sami zabijali innych, to nie da się ukryć, że jest seryjnym mordercą. Morderca to morderca, niezależnie od motywów postępowania. Dla osób, które Dextera nie miały okazji jeszcze poznać, może wyda się dziwne to, co zaraz napiszę, ale ja naprawdę go polubiłam.

Dexter to postać skomplikowana. Zabija morderców, oczyszczając w ten sposób świat ze śmieci i czyniąc go bezpieczniejszym - przynajmniej dla kilku osób. Dexter ma swój kodeks, którego nauczył go ojciec, który jak nikt znał swojego syna i jego mroczne skłonności. Najważniejsze zasady tego kodeksu to: nie dać się złapać, zabijać tylko tych, którzy na to zasłużyli, po wcześniejszym stuprocentowym upewnieniu się, że są winni. Można więc powiedzieć, że Dexter czyni poniekąd dobro. Ale z drugiej strony to morderca jak każdy inny. Ja jednak go polubiłam i kibicowałam mu przez wszystkie osiem sezonów.

Mimo że Dexter jest mordercą, przed którym żadna ofiara nie ucieknie, to ma swoje zasady. Niby jest pozbawiony uczuć, ale potrafi być czuły i troskliwy, jest dobry dla swoich najbliższych i można na jego liczyć. Dexter jest też całkiem przystojny, więc drogie panie zapraszam na seans.


Oprócz Dextera mamy tu oczywiście mnóstwo innych bohaterów; są i ci dobrzy, i ci źli. Jednych polubiłam lub znienawidziłam od razu, innych z czasem. Nie ma sensu opisywać każdego, bo zajęto by to zbyt dużo czasu, ale wspomnieć chcę o przybranej siostrze głównego bohatera, Debrze Morgan (Jennifer Carpenter). Przyznaję, że początkowo Debra jakoś mojej sympatii nie zdobyła, odrobinę mnie nawet irytowała, ale z czasem naprawdę bardzo ją polubiłam, prawie na równi z Dexterem. Na uwagę zasługuje też Vince Masuka (C.S Lee) - laborant, którego teksy potrafią rozbawić, a jego śmiech zdecydowanie poprawia humor. Uroczy facet!

"Dexter" to serial, który ma 8 sezonów, po 12 odcinków każdy. Obejrzenie całości zajęło mi niecałe 2 miesiące i jeden z nielicznych seriali, który zakończyłam. Także zaufajcie mi, że to naprawdę coś! Nie mogę co prawda napisać, że każdy sezon podobał mi się równie mocno, bo były momenty słabsze i nudniejsze, ale w ostatecznej ocenie nawet się nad tym nie skupiam. Ciężko mi powiedzieć, który sezon podobał mi się najbardziej, ale chyba drugi, bo skończyłam go w ekspresowym tempie i oglądałam go z szybszym pulsem. Jednak w każdym sezonie było coś fajnego, emocjonującego, nie obywało się bez zawirować i kłopotów. "Dexter" to serial, który potrafi trzymać w napięciu i będzie świetny nie tylko dla fanów kryminałów; wrażliwców jednak proszę o ostrożność, bo nie brakuje tu krwawych scen i samej krwi!

Na koniec wspomnę także o finale, który mocno mnie zaskoczył. Miałam swoje wyobrażenia, ale się nie sprawdziły. Czy jestem zadowolona? W sumie ciężko mi to jednoznacznie określić, nie jestem pewna, czy dobrze to zakończenie interpretuję i mam mętlik w głowie, bo według mnie nie jest jednoznaczne. W każdym razie uważam je za dobre i mogę jedynie napisać, że żałuję, że to już jest koniec. Was za to zachęcam to poznania Dextera; dajcie się oczarować!

3 komentarze :

  1. Może jak się trochę odrobię to zacznę i z tym serialem ;)

    Bookeaterreality

    OdpowiedzUsuń
  2. I serial i książki są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Istnienia książek długo nie byłam świadoma, ale teraz nie wiem, czy po nie sięgnę, tym bardziej, że wiem, co się wydarzy.

      Usuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka