03.08.2016

Podsumowanie lipca 2016

Długo oczekiwane wakacje wreszcie nadeszły, a wraz z nimi wielki plany i zamiary, które oczywiście miałam zrealizować. Miałam wykorzystać ten czas na maksa, spędzić niezapomniane chwile itd. Życie jednak pisze własne scenariusze, rzuca kłody pod nogi w najbardziej nieoczekiwanych momentach. Tak więc lipiec spędziłam w domu, nie robiąc właściwie nic konkretnego. Sierpień zapowiada się niestety podobnie. Ale może wpłynie to pozytywnie na mój czytelniczy i filmowy wynik, haha.


Z nudów zaczęłam nawet oglądać Dextera i przyznać muszę, że niesamowicie się wciągnęłam i pochłaniam odcinek za odcinkiem. Obecnie jestem w czwartym sezonie i w dalszym ciągu się zachwycam. A drugi sezon po prostu wymiata. Chyba muszę częściej oglądać seriale, bo to świetny sposób na leniwe spędzenie wolnego czasu.

W lipcu przeczytałam 10 książek + 2, których nie dokończyłam czytać, bo mi się nie podobały, ale i tak w sumie dały aż 600 stron (600 stron zmarnowanego czasu, ale trudno):

1. Jo Nesbo - "Policja"
2. Bartek Popiel - "Przestań jęczeć i weź się wreszcie do roboty" (darmowy ebook z bloga autora)
3. Remigiusz Mróz - "W cieniu prawa"
4. Jojo Moyes - "Zanim się pojawiłeś"
5. Jojo Moyes - "Kiedy odszedłeś" 
6. Jay Asher - "Trzynaście powodów"
7. Jodi Picoult - "Już czas"
8. Colleen Hoover - "Ugly love"
9. Richard Paul Evans - "Drzwi do szczęścia"
10. Guillaume Musso - "Telefon od anioła"

I dwie niedoczytane:
11. Aleksanda Marinina - "Stylista"
12. Jojo Moyes - "Srebrna zatoka"
W obu przypadkach przeczytałam po 300 stron.

Jeżeli chodzi o lipcowe lektury to miałam raczej pecha i trafiały mi się tytuły przeciętne. Zachwyciło mnie jedynie "Zanim się pojawiłeś" Jojo Moyes, "Telefon od anioła" natomiast okazał się dużym zaskoczeniem, ale bardzo pozytywnym. Reszta to takie średniaki. Oby sierpień obfitował w lepsze lektury.

W lipcu mój blog obchodził też swoje 4 urodziny!  Aż ciężko mi uwierzyć, że tak długo tu jestem. Były upadki i kryzysy, ale mimo wszystko chęci do blogowania nadal mam. Moje podejście co prawda się zmieniło, ale i 5 urodziny zamierzam obchodzić:) Post urodzinowy znajdziecie TUTAJ.

Plany na sierpień? Jeśli się uda to chciałabym gdzieś wyjechać, przynajmniej na trochę, ale to już zależy od mojego kapryśnego zdrowia. W planach mam też oglądanie Dextera i nadrobienie filmowych zaległości. No i oczywiście mnóstwo książek, które już czekają na półce.

A jak Wasz lipiec? Jaką najlepszą książkę poznaliście w ubiegłym miesiącu?


20 komentarzy :

  1. Mój lipiec był bardzo udany. Trafiłam na naprawdę świetne książki oraz nawiązałam współpracę z kilkoma wydawnictwami. I jedyne co mogę powiedzieć, to: "Sierpniu, bądź równie dobry".
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli lipiec godny pozazdroszczenia!

      Usuń
  2. Gratuluję tylu przeczytanych książek - oraz przesyłam spóźnione życzenia urodzinowe! ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny wynik, gratulacje! U mnie ciut gorzej, ale na szczęście wszystkie książki raczej mi się podobały. A poza tym przeczytałam genialne "Wszystko, co lśni" ❤
    Trzymam kciuki, żeby udało Ci się wyjechać i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) "Wszystko, co lśni" mam w planach, więc cieszę się, że Ci się spodobało!

      Usuń
  4. Skąd ja kojarzę te wygórowane plany na wakacje... :P
    "Zanim się pojawiłeś" i "Kiedy odszedłeś" też już mam za sobą, autorka ma świetny styl :)
    Jeśli zaś chodzi o "Ugly love" to leżą, leżą i czekają na swoją kolej, choć bardzo lubię CoHo :P
    Gratuluję przeczytanych książek, ale przede wszystkim tylu lat pracy nad blogiem!

    Pozdrawiam,
    Klaudia z www.zksiazkadolozka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Mnie "Kiedy odszedłeś" niestety się nie spodobało:(

      Usuń
  5. 10 książek to świetny wynik. Choć nie oglądałam Dextera to jednak wydaje mi się zbyt krwawy jak dla mnie ;)
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  6. Ooo piękny wynik! Ja przeczytałam połowę tego, co Ty :D
    Sierpień postanowiłam sobie, że będzie typowo czytelniczy i już przeczytałam dwie książki :D
    A co do Jojo Moyes- to nie mam zamiaru się zabierać za żadną jej książkę, absolutnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już 2 książki? Szybko! Co do Moyes to "Zanim się pojawiłeś" serdecznie polecam, genialna książka!

      Usuń
  7. Trzymam kciuki za udany sierpień! :) No i wszystkiego najlepszego z okazji blogourodzin. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow, już 4 lata? Gratuluję, oby jak najdłużej :)
    Co do wyniku książkowego, jestem pełna podziwu, bo dla mnie lipiec był nieco mnie zaczytany. Życzę równie dobrego sierpnia :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    napolceiwsercu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję wyników i rocznicy :)

    A u mnie konkurs - można wygrać książkę :) Zapraszam

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka