22.08.2016

Richard Paul Evans - Papierowe marzenia

Tytuł: "Papierowe marzenia"
Autor: Richard Paul Evans
Ilość stron: 294
Wydawnictwo: Znak









Luke Crips jest synem bogatego i znanego właściciela firm kserograficznych. Chłopak ma wszystko; jest bogaty, ma pracę, którą lubi i kochającego ojca, który wychowywał go samotnie. Przyszłość Luka zdaje się być już zaplanowana. Wszystko jednak zmienia wyjazd na studia, gdzie chłopak poznaje nieodpowiednich ludzi, którzy wiedzą, jak wykorzystać jego bogactwo...

"Papierowe marzenia" to książka zainspirowana biblijną historią o synu marnotrawnym. Dla osób, które znają tę przypowieść, wydarzenia przedstawione w tej powieści nie będą żadną niespodzianką, bo z łatwością można odgadnąć jej finał i wszystko to, co wydarzy się w trakcie. Ale to nic. W tym przypadku w ogóle mi to nie przeszkadzało, a ta współczesna wersja syna marnotrawnego, bo tak "Papierowe marzenia" zdecydowanie można określić, zdobyła moje serce. Co prawda postaci nie są jakoś świetnie wykreowane, powieść jest skąpa w opisy i napisana bardzo prosto, bez udziwień, ale najważniejszy jest jej przekaz, który przysłania ewentualne niedociągnięcia.

Przeczytałam też tę książkę w idealnym momencie swojego życia i naprawdę mocno do mnie trafiła; do tego stopnia, że na końcu aż się popłakałam i zaczęłam rozmyślać nad swoim życiem, postępowaniem, relacjami z innymi. Takiej lektury po prostu potrzebowałam. Potrzebowałam takiego kopa, ale i nadziei, którą ta przypowieść daje.

Żałuję tylko, że tak długo przechodziłam obojętnie obok książek Evansa. Teraz na pewno naprawię swój błąd i szybko nadrobię zaległości.

10 komentarzy :

  1. Książki Evansa są dobre na okołoświąteczny, zimowy czas. On chyba częściej sięga po motywy biblijne - czytałam "Zimowe sny", oparte na historii Józefa i jego braci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się wydaje, że nie tylko na okołoświąteczny:)

      Usuń
  2. Autor ma na konie wiele pięknych opowieści :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ah, czyli szykuje mi się piękna przygoda z panem Evansem!

      Usuń
  3. Wypadałoby mi w końcu zapoznać się z twórczością Evansa. Siostra przeczytała niemal wszystkie jego książki. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że to prawdziwa fanka. Może i ja się nią stanę:)

      Usuń
  4. Polecam tę powieść, jest świetna! A w dodatku autor ma wiele wspaniałych powieści na swoim koncie, na przykład Bliżej Słońca! <3

    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie w wolnej chwili. ;)
    http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Bliżej słońca" właśnie znalazło się na mojej liści, dzięki za polecenie:)

      Usuń
  5. Czytałam kilka jego książek dawno temu. Chyba najbardziej podobały mi się "Stokrotki w śniegu".

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam tą książkę! Miałam okazję poznać ją jakiś rok temu i dzięki niej sięgnęłam po kolejne powieści Evansa. Większość z nich jest prosta (i piękna w tej prostocie) i naprawdę wartościowa, co sprawia, że warto poświęcić im chwilkę :)

    Pozdrawiam
    Caroline Livre

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka