14.08.2016

Stephen King - Pan Mercedes

Ze Stephenem Kingiem zbytnio się nie lubię. Przeczytałam kilka jego książek i nigdy zachwycona nie byłam. Jego horrory dla mnie straszne nie są, ale za to rozwleczone i nudne. Wszystkich fanów za swoje słowa przepraszam.  Postanowiłam jednak dać mu kolejną, jeszcze jedną szansę, ale tym razem w innej odsłonie, bo sięgnęłam po powieść detektywistyczną. Ciekawi, jak King poradził sobie w tym gatunku i czy zdobył moje serce? Czytajcie dalej!



Tytuł: "Pan Mercedes"
Autor: Stephen King
Ilość stron:576
Wydawnictwo: Albatros
Pan Mercedes|Znalezione nie kradzione|Koniec warty







City Center, Targi Pracy i mnóstwo ludzi ustawiających się w długiej kolejce, by zdobyć pracę. I on, Brady Hartsfield, szaleniec, który postanawia się zabawić i ukradzionym mercedesem wjeżdża w przerażony tłum. Szybko zyskuje przydomek Pan Mercedes. Policji nie udaje się go złapać, a emerytowany już teraz policjant Bill Hodges, nie potrafi przestać myśleć o tej sprawie. Gdy pewnego dnia dostaje list od Pana Mercedesa, podejmuje jego grę i postanawia za wszelką cenę zniszczyć tego szaleńca.

Książkom tego autora często zarzucałam zbytnie rozwlekanie i przegadanie akcji, które mnie tylko nudziło. No cóż, wychodzi na to, że Stephen King już taki ma styl pisania i tego nie przeskoczę. Jednak w przypadku "Pana Mercedesa" jakoś mi to nie przeszkadzało. Może i nie zaszkodziłoby tę książkę skrócić, usuwając niepotrzebne opisy, ale te blisko 600 stron wręcz pochłonęłam i nie nudziłam się ani trochę. Dla mnie mogłaby mieć i tysiąc stron.

Co prawda można przewidzieć w jakim kierunku pójdzie ta historia, ale nie obyło się bez niespodzianek, nagłych zwrotów akcji i trzymającego do samego końca napięcia. Dla mnie była nawet trochę nietypowa, bo mimo że wiele książek kryminalnych przeczytałam, to zabójca, którego stworzył autor, zaskoczył mnie i też trochę przeraził. On po prostu coś w sobie ma, co czyni go w pewien sposób wyjątkowym. Cieszę się, że autor zdecydował się od razu odkryć przed czytelnikiem sprawcę, bo można go lepiej w ten sposób poznać, zajrzeć do jego psychiki, zobaczyć, co kryje się pod maską młodego, z pozoru zwykłego, mężczyzny. Zabójca ma w tej książce swój udział, nie jest anonimowy, powiedziałabym nawet, że autor tchnął w niego życie. I to właśnie mi się u Kinga spodobało i stworzyło taką wyjątkową, ciężką do opisania atmosferę. Tak jak już wspomniałam; wiele kryminałów przeczytałam, ale przy czytaniu tego towarzyszyły mi całkiem inne uczucia nieporównywalne przy żadnym innym tytule.

Co jeszcze mi się spodobało? Bohaterowie. Autor naprawdę stworzył świetne postaci, tchnął w nie życie, pozwolił się z nimi przede wszystkim poznać. O mordercy już wspominałam, więc nie będę się powtarzać, ale oprócz niego sporo tu jeszcze innych bohaterów. Bill Hodges może i jest przewidywalny; emerytowany gliniarz, który na emeryturze na pewno nie siedzi bezczynnie i nie potrafi zapomnieć o swojej pracy. Jest jednak tak sympatyczny, że nie da się go nie lubić, wniósł do tej powieści sporo humoru i błyskotliwych dialogów.


Cieszę się, że postanowiłam dać Kingowi jeszcze jedną szansę i sięgnęłam po "Pana Mercedesa". Dla mnie taka odsłona autora okazała się strzałem w dziesiątkę i sprawiła, że na pewno jeszcze po inne jego książki sięgnę, mimo początkowej niechęci. Tym tytułem King mnie po prostu kupił!

19 komentarzy :

  1. Powinienem sięgnąć po tę książkę, bo tak się składa, że mnie książki Kinga również nie zachwycają, o wiele bardziej wolę prozę Mastertona, która potrafi przestraszyć. Cóż, może i mnie wreszcie coś od tego autora się spodoba? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie warto przeczytać. Może Tobie też takie wydanie Kinga przypadnie bardziej do gustu!

      Usuń
  2. Muszę przyznać, że do tej pory przeczytałam jedną książkę Kinga. Starałam się zabrać za "Lśnienie", jednak horrory w ogóle do mnie nie przemawiają. Może kryminalne powieści tego Autora przypadną mi do gustu ;d

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyznaję, że czytałam "Pana Mercedesa" i chociaż fabularnie książka mi się podobała (szczególnie postać Brady'ego), to wolałabym mieć do czynienia z młodszym głównym bohaterem. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyżby doświadczony przez życie pan detektyw Ci nie odpowiadał, haha?

      Usuń
  4. Do tej pory nie miałam okazji poznać żadnej z książek autora i myślę, że muszę w końcu to nadrobić. Nie wiem tylko, od której książki zacząć. Myślisz, że Pan Mercedes będzie odpowiedni? ;)

    Pozdrawiam i zapraszam na konkurs u mnie
    Caroline Livre

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie "Pan Mercedes" to pierwsza książka tego autora, która mnie zachwyciła, więc ja zdecydowanie polecam! Wiem jednak, że "Lśnienie" jest bardzo mocno polecane:)

      Usuń
  5. Uwielbiam Kinga. To jak potrafi nakreślić swoich bohaterów, jaki klimat potrafi stworzyć jest niesamowite. Ma talent to tworzenia narastającego nastroju grozy.
    Moimi ulubionymi książkami Kinga są Miasteczko Salem i Wielki Marsz (napisany pod pseudonimem).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Wielkiego Marszu" jeszcze nie czytałam, nawet nie kojarzyłam, że King taką książkę ma w swoim dorobku:)

      Usuń
  6. Ja Kinga czytałam... Carrie, w miarę mi się nawet spodobała i Komórkę chyba, którą uważam za trochę psychiczną. Utknęłam w Lśnieniu i nie wiem, czy ruszę, bo jakoś to wszystko do mnie nie trafia :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna książka. King przenosi mnie w inny świat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! W tej książce pokazał styl:)

      Usuń
  8. Jakoś do Kinga mi nie po drodze. Możliwe, że zraziłam się jedną książką i tak zostało. Ale i tak zamierzam ,,Pana Mercedesa" przeczytać :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dawałam mu sporo szans i dopiero tę wykorzystał, więc może i u Ciebie tak będzie:)

      Usuń
  9. Ja na razie czytałam Kinga tylko "Joyland" i właśnie ostatnio się zastanawiałam której jego książce dać kolejną szansę. Chyba postawię na "Pana Mercedes"! W "Joyland" też podobała mi się kreacja bohaterów i tam jakoś nie odczuwałam rozwleczenia akcji, bo to raczej jedna z krótszych jego książek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie "Joyland" niestety strasznie wynudziło, "Pan Mercedes" jest za to genialny!

      Usuń
  10. King jest jeszcze autorem nieodkrytym przeze mnie, jednak mój chłopak uwielbia jego książki i ma ich sporo :) Może wkrótce to zmienię i zapoznam się z twórczością tego pana, choć ma on zwolenników jak i przeciwników, zobaczymy do której grupy przypadnę ja :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka