20.09.2016

Dan Brown - Kod Leonarda da Vinci


Tytuł: "Kod Leonarda da Vinci"
Autor: Dan Brown
Ilość stron: 568
Wydawnictwo: Sonia Draga









W Luwrze dochodzi do morderstwa. Ofiarą jest Jacques Sauniere, kustosz muzeum, który przed swoim ostatnim oddechem pozostawił szereg zagadek, które mogą pomóc w ujęciu sprawcy oraz odkryciu silnie strzeżonej tajemnicy, sięgającej początków chrześcijaństwa. Na miejsce zbrodni zostaje wezwany Robert Langdon - znawca symboliki religijnej i wykładowca Harvardu. Szybko okazuje się, że staje się on głównym podejrzanym policji i razem z kryptolog, Sophie Neveu, próbują rozwiązać zagadkę oraz oczyścić imię Roberta. Czasu jest jednak niewiele.

Ta książka to coś wspaniałego, doskonałego i dopracowanego w stu procentach! Miano światowego bestsellera jest naprawdę słuszne i nie dziwię się, że tytuł ten jest tak znany i wychwalany. Ja przyznaję, że bardzo długo wzbraniałam się przed tą książką, bałam się trochę tej jej kontrowersyjności i odniesień do sztuki, która nigdy w kręgu moich zainteresowań nie była. Teraz jednak postanowiłam zmierzyć się z "Kodem Leonarda da Vinci" i żałować jedynie mogę, że zrobiłam to tak późno, bo ta książka jest genialna!

Wciągnęłam się już od samego początku i tak pozostało aż ostatnich stron. Z każdym rozdziałem byłam coraz bardziej zachwycona pomysłowością autora, jego zagadkami i ich rozwiązaniami. Początkowo bałam się, że pogubię się w tym wszystkim, bo w pewnym momencie ilość nowych informacji i spisków może trochę przytłaczać, ale Brown świetnie to wszystko ze sobą połączył, tworząc spójną i ogromnie wciągającą historię, której nie można od tak po prostu sobie przerwać i wrócić do innych zajęć. Co to, to nie! Mnie najbardziej oczarowały w tej książce wszystkie te sekrety i inteligentne zagadki, których samodzielnie oczywiście nie udało mi się rozwiązać, ale za to z całej siły kibicowałam bohaterom w ich staraniach.

Zagadki zagadkami, ale żebyście czasami nie pomyśleli sobie, że przez to nic się tu nie dzieje, a bohaterowie tylko dumają. Oj nie. Ta książka jest niczym rozpędzona kolejka górska, która się nigdy nie zatrzymuje. Tu nie ma miejsca na chwilę wytchnienia, bohaterowie stale się przemieszczają i wszystko dzieje się tak szybko, że trzeba być uważnym, by się nie pogubić.

Kreacja bohaterów pozostawia co prawdę sporo do życzenia, ale pozostałe plusy tej książki wynagradzają ten fakt. Nie zżyłam się jakoś szczególnie z postaciami i niestety niewiele mogę o nich powiedzieć.

Nie dziwię się, że książka uchodzi za kontrowersyjną i że kościół katolicki zdecydowanie jej nie rekomenduje. Przygotujcie się na lekturę, w której kościół przedstawiony jest od ciemnej strony, a wszelkie brudy zostają wywleczone na wierzch. Teorie podane przez Browna można albo przyjąć, albo odrzucić, albo po prostu olać. Każdy czytelnik zrobi to, co uważa za stosowne. Ja po prostu potraktowałam tę książkę jako dobrą rozrywkę.

11 komentarzy :

  1. Czytałam... Dla mnie rewelacja:) Cały czas trzymała w napięciu. Za jakiś czas z pewnością wrócę do tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja ulubiona książka z gimnazjum. Jednak z czasem nabrałam do niej mega dystansu. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakoś nie udało mi się przybrać do przeczytania tej książki, może właśnie przez te kontrowersje, o których wspomniałaś. Z drugiej strony jednak uwielbiam zagadki i książki, które zmuszają czytelnika do myślenia i tu pojawia się dylemat :o
    Może kiedyś, kto wie :)
    Pozdrawiam i zapraszam na nowego bloga :)

    Na planecie Małego Księcia

    OdpowiedzUsuń
  4. Od dawna planuję lekturę jednej z książek tego autora, ale do tej pory nie miałam okazji tego zrobić. Muszę przyznać, że bardzo mnie zainteresowałaś, więc na pewno będę mieć tą pozycję na uwadze :)

    Pozdrawiam
    Caroline Livre

    OdpowiedzUsuń
  5. Wielbię wielbię Browna ponad wszystko! Jeden z autorów, który przez prawie 600 stron wbija w fotel wciąż i ciągle ;) Rewelacja. Wiadomo, że temat kontrowersyjny, ale przez to jeszcze bardziej ciekawy ;). Choć "Inferno" wg mnie najlepsze (nie mogę się doczekać ekranizacji!) to "Kod..." też rewelacyjny ;))

    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja obowiązkowo muszę przeczytać inne jego książki:)

      Usuń
  6. Czytałam dawno temu i świetnie się przy niej bawiłam. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. "Kod Leonarda da Vinci" to jedna z najlepszych książek jakie przeczytałam w tym roku! Jej kontrowersyjność moim zdaniem czyni ją jeszcze ciekawszą i bardziej intrygującą. Teraz jestem w trakcie "Aniołów i demonów" i chociaż na razie podobają mi się trochę mniej niż "Kod...", to jednak przeczytałam dopiero dwieście stron, więc podejrzewam, że akcja rozkręci się z czasem :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie było mi po drodze do tej historii, ale chciałabym to zmienić ;)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka