02.10.2016

Podsumowanie września 2016

źródło


Pierwszy miesiąc nowego roku szkolnego za mną. Bałam się tego września, bo powrót po dwumiesięcznym leniuchowaniu nigdy nie jest łatwy. Jednak okazało się, że nie taki diabeł straszny, a zeszły miesiąc był dla mnie łaskawy.

Ku mojemu zaskoczeniu, we wrześniu przeczytałam więcej stron niż w sierpniu, mimo że doszło mi sporo nowych obowiązków i miałam wrażenie, że na lekturę nie zawsze starcza mi czasu. Najwyraźniej jesień sprzyja czytaniu, bo czy jest coś bardziej odprężającego od pysznej, owocowej herbatki pitej w towarzystwie smakowitej książki i ciepłego kocyka? No właśnie.

We wrześniu udało mi się przeczytać 10 książek:
1. Sarah Waters - "Złodziejka" (recenzja zagubiła się gdzieś w wersjach roboczych)
2. Thomas Hardly - "Tessa d'Urberville. Historia kobiety czystej"
3. Fiodor Dostojewski - "Zbrodnia i kara"
4. Ian McEwan - "W imię dziecka"
5. Dan Brown - "Kod Leonarda da Vinci"
6. Michaił Bułhakow - "Mistrz i Małgorzata"
7. Bogdan Bartnikowski - "Dzieciństwo w pasiakach"
8. Jorn Lier Horst - "Szumowiny"
9. Stephen King - "Znalezione nie kradzione"
10. Tom Hillenbrand - "Diabelski owoc" (recenzja wkrótce)

Razem 4171 stron 

Książkowy wynik bardzo mnie zadowala, ale niestety trafiło mi się we wrześniu sporo słabych tytułów. Najwyraźniej klasyka nie dla mnie albo akurat nie wpasowaył się w mój jesienny, lekko depresyjny nastrój. Lektury na październik muszę sobie lepiej dobierać.

Książkowo było super, językowo trochę gorzej, bo gdzieś zaczęły gubić się wypracowane przeze mnie nawyki i samodyscyplina w regularnej nauce. Hmm, może to znak, że pora wdrożyć jakiś nowy plan albo w ogóle taki plan sobie ułożyć. W każdym razie magazyn English Matters motywuje mnie zawsze - klik i pozwala zachować kontakt z językiem.

Jak minął Wasz wrzesień? Macie jakieś październikowe plany?

12 komentarzy :

  1. Miałam identyczny wynik, z którego jestem bardzo zadowolona :) Klasyka nie jest gatunkiem, który czyta się lekko i szybko, chociaż "Zbrodnie i karę" oraz "Mistrza i Małgorzatę" uwielbiam :)
    Powodzenia w październiku!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Zbrodnia i kara" nawet mi się podobała. To także moja lektura, więc miałam motywację, by przeczytać.

      Usuń
  2. Bardzo dobry wynik. Gratuluję i oby tak dalej.
    Ja nie robię żadnych czytelniczych planów, bo potem nic z tego nie wychodzi. Dlatego stawiam na pełen spontan.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w planach przeczytanie książek z biblioteki, żeby oddać w terminie. Poza tym także spontan:)

      Usuń
  3. Ja z tego tylko "Zbrodnię i karę" przeczytałam, żeby nie powiedzieć umęczyłam. // Mój wrześniowy wynik słabiutki, bo właśnie znalazłam nową pracę i mi to większość energii i czasu zabiera. Ale październik się lepiej zapowiada

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję zdobycia pracy! "Zbrodnię i karę" czytało mi się ciężko, ale generalnie uważam, że jest to całkiem fajna książka.

      Usuń
  4. Wspaniałe wyniki! U mnie ilościowo super, jakościowo nieco gorzej, ale liczę na cudowny październik. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jakościowo też tak sobie. Udanego października!

      Usuń
  5. Sporo książek udało ci się przeczytać, u mnie trochę gorzej, ale październik z pewnością będzie bardziej czytelniczy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję! Aż wstyd mi się przyznać przed Tobą, ile ja przeczytałam we wrześniu... Cóż, nowy miesiąc się na szczęście już zaczął.
    Pozdrawiam, Shelf of Books

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny wynik, 10 książek to naprawdę dużo biorąc pod uwagę ine obowiazki. Sama przeczytałam tyle samo książek, co przy jednoczesnym pracowaniu jest sporym wyczynem i jestem z siebie dumna :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej. Mnie wrzesień minął czytelniczo miło. Nawiązując jednak do Twojego postu z 2015 roku niestety większości książek już nie pamiętam. Dochodzi juz do tego, że muszę wejść na biblionetkę lub lubimyczytac, by sprawdzić czy daną pozycję czytałam. Strasznie mnie to denerwuje. Nie wiem czy czytać mniej (około 100-130 książek rocznie), czy po prostu to zaakceptować. Rozumiem jeszcze gdybym czytałam ksiazki o podobnej tematyce czy z jednej dziedziny. Ja jednak czytam naprzemiennie reportaże z kryminałami, powieści z poradnikami, historyczne z podróżniczymi. Czasami czuję się jak kłamczuch gdy ktos mnie pyta o książkę, która czytałam a ja nie wiem jak ją streścić ;/
    Na październik plan:
    Vernon Subutex 1 i 2
    Pani Bovary
    Duchologia polska
    Dom sióstr
    Sprostowanie
    Sprzedawca arbuzów
    Życie na pełnej petardzie
    Wybrańcy
    Les Farfocles

    Ciekawe co będe z tego w grudniu pamiętać ;/

    Pozdrawiam serdecznie
    Lidka

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka