03.10.2016

Za co lubię jesień?

Jesieni nie lubię. Zawsze patrzyłam na tę porę roku z niechęcią, bo to taki przedsionek nadchodzącej zimy, której z całego serca nienawidzę i zawsze staram się jakoś ją przeżyć i nie wpaść w depresyjne nastroje, ani nie zamarznąć w drodze do domu.

Powodów do narzekań na jesień mam wiele; a bo za szaro, coraz zimniej, deszczowo, depresyjnie itd. Trzeba jednak cieszyć się życiem i we wszystkim szukać pozytywów, więc za co jesień lubię?



Wolniej płynący czas
A raczej złudzenie wolniej płynącego czasu. Niby szybciej robi się ciemno i pogoda przygnębia, ale zawsze jakoś tak jesień mnie rozleniwia, przystopowuję, nie śpieszę się, a raczej delektuję chwilę. A na leniwe spędzenie wolnego czasu najlepsza jest...

...dobra książka + ciepły koc + rozgrzewająca herbata
O tak! Jesień to idealna pora dla moli książkowych. A niech sobie pada za oknem, niech krople deszczu uderzają o szybę, ja mam swój koc, swoją herbatę i dobrą lekturę, z którymi to żadne jesienne obrazy mi nie straszne.



Klimat
Jesień to pora niezwykle różnorodna. Gdy mieni się na złocisto, a słońce przyjemnie grzeje to aż miło. Sprawa komplikuje się, gdy zaczyna lać, robi się szaro, a wiatr zdaje się dostawać każdą szczeliną. Ale i taki klimat można zamienić na coś pozytywnego, a wielbiciele mrocznych thrillerów i horrorów chyba już wiedzą o co mi chodzi? Wiatr dobijający się oknami, grube krople walące w szybę i książkowy nastrój grozy tworzą klimat, jakiego nie da się uświadczyć w innej porze roku.

Źródło inspiracji
Jesień to czas, w którym zawsze mam ochotę na coś nowego. Latem zazwyczaj się rozleniwiam, a upały przegrzewają mój mózg. Za to jesienią staję się bardziej kreatywna, nachodzi mnie więcej refleksyjnych myśli itd. Mam nadzieję, że w tym roku przełoży się to także na blogowanie.

Jabłka
Uwielbiam owoce i mogłabym zjadać je tonami. Jesień to czas dla jabłek, a jako że mam w ogródku dwie spore jabłonie, to mogę zajadać się do woli i cieszyć ich smakiem i świadomością, że są pozbawione sklepowej chemii. Pieczone jabłka z cynamonem? Mus jabłkowy użyty do robienia muffinek, czy jako dodatek do wszelkiego rodzaju naleśników, placuszków, serniczków, a nawet makaronów? Mmmm, pycha! Uwielbiam!



Chodzenie po kałużach
Odkąd zakupiłam swoje nowe kalosze, żadna kałuża mi nie straszna. Ba! Celowo w nie wchodzę, przypominając sobie czasy dzieciństwa.

Kolorowe liście




A za to Ty lubisz jesień, nawet jeśli twierdzisz, że jej nie lubisz?

11 komentarzy :

  1. Też niby nie lubię jesieni, ale jak pomyślę sobie o książkach, ciepłym kocyku, o tych kurtkach jesiennych już, to dochodzę do wniosku, że jednak ją troszkę lubię :D. Piękne zdjęcia! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja kocham jesień. I tez stworzyłam podobny post!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie lubię jesieni, szybko robi sie ciemno, czas mi ucieka jak szalony, jabłek nie znoszę, dobrą książkę + ciepły koc + rozgrzewającą herbatę mam cały rok ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię jesień, bo nie jest tak gorąco i krajobraz wygląda ciekawiej niż latem. Ach te kolorowe liście. :) Nie straszne mi łażenie po deszczu. Raczej obco się czuję z tym kocykiem, rozgrzewającą herbatką i książką. I nie rozumiem zamiłowania do thrillerów i horrorów na jesieni. :D Przetwory z jabłek są mniam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zamiłowanie do thrillerów i horrorów mam calusieńki rok, ale jesienią najbardziej mnie ciągnie:)

      Usuń
  5. Ja piękne zachody słońca, ciemne i chłodne wieczory. Za deszcz, nawet gdy wracam do domu po szkole przemoknięta :) Koniecznie i ja muszę kupić kalosze!

    Pozdrawiam
    Caroline Livre

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam tak samo jak Ty. Nie lubię jesieni, ale jej pewne elementy doceniam. Ja najbardziej lubię wieczory pod kocem z dobrym filmem. Czas umila mi rozgrzewająca herbatka ginger&lemon teekanne i głaskanie mojego ukochanego kota. Lubię też zapach mokrych liści i cynamonu.

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka