21.11.2016

Językowo: Wyzwanie Poliglotki - Tydzień III

Językowe Wyzwanie Poliglotki, w którym biorę udział, powoli dobiega końca. Przede mną jeszcze jeden intensywny tydzień nauki, a potem pora na podsumowanie i wyciągnięcie wniosków.


Co robiłam przez cały tydzień?

15.11 - SŁOWNICTWO BRANŻOWE już po raz kolejny, a do tego UWAŻNOŚĆ, czyli słuchanie ze zrozumieniem.

16.11 - UWAŻNOŚĆ

17.11 - DUOLINGO - ostatnio robiłam na Duolingo powtórki z racji tego, że dawno mnie tam nie było, a tym razem ruszyłam z materiałem dalej. Chociaż początkowo uważałam tę stronkę za zbyt łatwą na mój poziom, to przyznać muszę, że i tak pozwala mi się w pewien sposób rozwijać.

18.11 - FILM DOKUMENTALNY - już po raz trzeci. Tym razem obejrzałam "Murderball". Jest to historia niepełnosprawnych zawodników rugby. I chociaż nie jestem fanką tego sportu, to film bardzo mi się spodobał, dał mi motywacyjnego kopa, ale też wzruszył. Wielki szacunek dla chłopaków!

\
19.11 - GRY - co prawda nie mam możliwości zagrania w realu w Scrable po angielsku, ale od czego jest internet? Coś na kształt Scrabli znaleźć można na tej stronie - KLIK. Do wyboru mamy grę albo z komputerem, albo z realnym przeciwnikiem.

Przyznaję, że początkowo obawiałam się, że nie dam rady, bo czas na myślenie jest ograniczony itd, ale udało mi się nawet kilka razy pokonać przeciwników. Nie wygrana jest jednak najważniejsza, ale fakt, że poprzez taką zabawę można się sporo nauczyć. Zauważyłam też, że mój mózg wyłączał myślenie w języku polskim. Także grom słownym w języku angielskim mówię zdecydowane TAK. Spróbujcie sami:)

20.11 - KSIĄŻKA oraz UWAŻNOŚĆ - książka w dalszym ciągu ta sama, czyli "The Kid" Kevina Levisa, ale tym razem już ją skończyłam czytać i planuję kolejny tytuł po angielsku. Zakupiłam nawet trzy nowe książki, więc nie ma wymówek:)

21.11 - AUDIOBOOK - Oj, ciężki to był dzień, ciężki. Postanowiłam, że skoro jest taka piękna, jesienna pogoda to żal słuchać audiobooka w domu, skoro można połączyć to ze spacerem. Tak też zrobiłam, ale wiał tak silny wiatr, że z godzinnego audiobooka nie zrozumiałam praktycznie nic. Z pogodą się nie wygra, niestety. Audiobooka jednak wysłuchałam do końca w domu już ze znacznie lepszym rezultatem, chociaż chyba za wysoko postawiłam sobie poprzeczkę, decydując się na "Przygody Sherlocka Holmesa" a konkretnie pierwsze opowiadanie pt. "A Scandal in Bohemia".  Słownictwo było dla mnie momentami za trudne, nie rozumiałam niektórych scen i musiałam posiłkować się streszczeniem.

Trzymajcie za mnie kciuki jeszcze przez kolejny tydzień!


1 komentarz :

  1. Świetnie Ci idzie!! Naprawdę 😊 Jestem pełna podziwu 😊 Ja w ostatnim czasie większy nacisk położyłam na gramatykę, a konkretnie na szlifowanie czasów.

    Nie wiem kiedy ten czas minął, rzeczywiście za kilka dni koniec wyzwania.

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka