27.12.2016

Cormac McCarthy- Dziecię Boże


Tytuł: "Dziecię Boże"
Autor: Cormac McCarthy
Ilość stron: 224
Wydawnictwo: Literackie








Pierwszy raz spotkałam się z autorem w "To nie jest kraj dla starych ludzi". Nie było to jednak spotkanie udane, bo książki nie doczytałam, a z tego, co pamiętam, to odłożyłam ją po kilku rozdziałach, bo nie potrafiłam przyzwyczaić się do stylu autora. Strasznie się wtedy zniechęciłam, ale postanowiłam dać mu kolejną szansę. "Dziecię Boże" również nie czytało mi się łatwo. Ciężko mi ubrać w słowa styl autora, bo jest dosyć specyficzny; na pewno minimalistyczny i surowy, rozdziały są krótkie i często pourywane, po czym autor opisuje inną sytuację, a dialogi nie są oznaczone. Jedno jest pewne; to nie jest książka, którą można wyciągnąć w każdym momencie i czytać gdziekolwiek. Potrzeba za to skupienia i wyciszenia.

Nie wiem, czy to ze mną jest coś nie tak, ale książka nie wzbudziła we mnie większych emocji, a wydaje mi się, że powinna, bo mnóstwo w niej brutalności. Mam jednak wrażenie, że "Dziecię Boże" jest jakoś tak sucho napisane, zbyt oszczędnie, by wywołać u mnie mocne uczucia, takie jak przerażenie czy strach. Nie potrafię niestety docenić jej fenomenu ani geniuszu autora.

Lester Ballad to postać, nad którą można długo rozmyślać, a zagłębianie się w jego psychikę może być naprawdę ciężkie dla wielu czytelników. Mężczyzna żyje w odosobnieniu, unika ludzi, zachowuje się prymitywnie, jest opóźniony i szalenie niebezpieczny. Morduje, gwałci, jest nekrofilem. Zachowuje się jak zwierzę, rządzą nim instynkty i żądze, których nie potrafi pohamować. Nie ma domu, błąka się, żyje jak jaskiniowiec. Co spowodowało taki stan? Co wydarzyło się w życiu tego człowieka, że taki się stał? Tego nie wie nikt, a autor nie daje nam żadnych wskazówek, wielu rzeczy trzeba się też domyślać, bo nie wszystko, co robi Ballad jet powiedziane wprost.

Być może jestem jeszcze za młoda, by docenić styl autora. Być może powinnam dać sobie czas i sięgnąć po inne jego książki za kilka lat. Może wtedy podejdę do nich inaczej. Jednak na chwilę obecną wolę bardziej przystępne napisane lektury.


4 komentarze :

  1. Niedawno wróciłam do czytania książek więc będzie to dla mnie trochę za ciężka lektura. Styl pisania autora jest mi skądś znany.. Ten surowy i minimalistyczny, o którym wspominasz. Lubię książki wypełnione emocjami, takie, po które sięgam i przeżywam. Szkoda, że ta taką nie jest.. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja chyba jednak też podziękuję za tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie słyszałam o tej książce. Sam opis brzmi na pewno ciekawie, warto zajrzeć do ludzkiej psychiki i dowiedzieć się 'co się z tą osobą stało'. Jeśli jednak styl nie wciąga i nie wszystko jest jasne, to daruję sobie tą lekturę.

    Pozdrawiam
    Caroline Livre

    OdpowiedzUsuń
  4. Może to będzie tytuł dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka