11.12.2016

Językowo: Angielski z kryminałem - Danger in High Places

Chcesz zacząć czytać po angielsku, ale przerażają się Cię duże objętościowo książki? Boisz się, że przyjemność z czytania zostanie zastąpiona ślęczeniem nad słownikiem? W takim razie mam coś dla Ciebie!

Angielskie kryminały wydawnictwa Edgard miałam już okazję czytać, zarówno w wersji papierowej, jak i mobilnej. Dzisiaj prezentuję kolejny tytuł, ale tym razem w nowej odsłonie, bo zmieniona została szata graficzna.



Inspektor Robert Nowak zostaje wezwany na plac budowy centrum handlowego, gdyż znalezione zostają tam zwłoki aktywisty, zacięcie walczącego z deweloperami. Jak się okazuje, nie jest to pierwszy trup znaleziony w tym miejscu...

"Danger in High Places" to raczej takie opowiadanie kryminalne. Książka ma ponad 100 stron, ale oprócz tekstu zawiera także mnóstwo ćwiczeń i słowniczek, więc sama historia nie jest jakaś długa. Dlatego też będzie to idealna opcja dla osób, które chciałaby czytać po angielsku, ale nie są gotowe jeszcze na sięgnięcie po bardziej rozbudowane powieści. 

Ja co prawda przeczytałam już kilka książek w oryginale, ale nie odważyłam się jeszcze na żaden kryminał. Powód jest prosty. Kryminały wymagają dokładnego zrozumienia treści, bo łatwo można się pogubić. A ja nie lubię ślęczeć nad słownikiem, kiedy czytam, więc na chwilę obecną wybieram tytuły z łatwiejszym słownictwem.

Dlatego dla mnie te angielskie kryminały wydawnictwa Edgard są świetnym rozwiązaniem i traktuję je jako rozgrzewkę przed sięgnięciem po pełnowymiarowy kryminał. Ok, wiadomo, że jest to książka edukacyjna. Nie da się ukryć, że różni się od pochłanianych przeze mnie kryminałów. Nie ma tu szalonych zwrotów akcji, a tempo jest raczej wolne. Jednak mimo to nie nudziłam się i z zaciekawieniem przewracałam kolejne kartki. I przy okazji się uczyłam.

Akurat ten tytuł jest dedykowany osobom na poziomie B1-B2, czyli takim, na jakim jestem ja. I przyznać muszę, że jej czytanie nie było bułką z masłem, tak jak to sobie wyobrażałam. Słownictwo nie należy do najłatwiejszych i często korzystałam z dołączonych na marginesach słowniczków, które są bardzo pomocne. Według mnie jest to właśnie lektura dla osób na poziomie B1-B2, raczej nie polecałabym jej dla niższych, bo będzie zbyt trudna. Tym bardziej, że oferta wydawnictwa jest bogata i każdy znajdzie coś dopasowanego na swój poziom. Listę dostępnych tytułów znajdziecie tutaj - KLIK.

Trudniejsze słówka, które znaleźć można na pomarańczowych marginesach, są w tekście pogrubione, co umożliwia szybkie tłumaczenie. 


Dodatkowo po każdym rozdziale czeka na nas kilka ćwiczeń, które sprawdzają naszą wiedzę, oceniają zrozumienie przeczytanego tekstu. Zadania są różnorodne i wcale nie takie łatwe. Po ich wykonaniu można z tyłu sprawdzić poprawność swoich odpowiedzi. Znajdziemy tu np. wykreślanki, krzyżówki, pytania abc, tłumaczenia zdań, transformacje językowe, uzupełnianki, itd. 




Oprócz słówek na marginesie, z tyłu znajdziemy ogólny słownik, ale z zachowaną kolejnością alfabetyczną. Jest to fajny pomysł, bo zawsze można wrócić do poznanych już słówek i sobie je przypomnieć, bez konieczności szukania ich po rozdziałach.


Podsumowując. Uważam, że zdecydowanie warto sięgnąć po książki ze słowniczkiem, zwłaszcza jeśli nie czujemy się jeszcze na siłach, by przeczytać normalną powieść lub gdy chcemy sięgnąć po coś krótszego. Kolejną zaletą jest łatwa dostępność i przystępna cena (każdy tytuł to ok. 15-20zł). Według mnie to świetny sposób na urozmaicenie swojej nauki. Warto pamiętać, że nie wystarczy się tylko uczyć samych słówek. Trzeba za to poznawać je w kontekście, zobaczyć je w zdaniu. A to właśnie najlepiej zrobić przez czytanie. Ze swojej strony - polecam!

Za możliwość przeczytania dziękuje wydawnictwu Edgard.

Więcej postów dotyczących nauki języków znajdziecie w kąciku językowym - KLIK

22 komentarze :

  1. Trochę się bałem sięgać po te tytuły ze względu na to, że boję się ich braku zrozumienia. No ale w sumie, jeśli nie zacznę czytać, nigdy się nie dowiem. Rzucę się na głęboką wodę i może uda mi się sięgnąć po ten kryminał. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko jest trudne, póki się nie spróbuje. Ze swojej strony zachęcam do czytania po angielsku jeśli uczysz się języka:)

      Usuń
  2. Bardzo ciekawe! Muszę kiedyś coś takiego kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Trafiłem na tą stronę poszukując jakiś łatwych książek do czytania po angielsku, ale chyba skuszę się na jakiś kryminał tego wydawnictwa. tylko wybiorę niższy poziom

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aha jeszcze mam pytanie. gdzie można kupić te książki? Będą w empiku?

      Usuń
    2. Tak, w Empiku są na pewno dostępne:)

      Usuń
  4. Czytałam ten tytuł tylko w starej szacie graficznej;) bardzo przyjemne opowiadanie kryminalne ale dopiero za drugim razem, przynajmniej dla mnie. Słownictwo było trudne. Dla porównania inny kryminał na tym samym poziomie czytało mi się łatwiej, więc dużo zależy od tematu książki, przynajmniej według mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie było tak samo - inny kryminał dedykowany temu poziomowi zdecydowanie łatwiej mi się czytało:) Temu chyba bliżej do B2 jednak.

      Usuń
  5. Będę tę książkę miała na uwadze. Jak wiesz, bardzo podoba mi się pomysł czytania po angielsku, tyle że moje spotkanie z książkami Wydawnictwa [ze słownikiem} nie należało do udanych. Edgard robi świetne książki do nauki języków obcych, więc chyba się skuszę na jakiś kryminał z jego oferty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za właśnie czekam na swoje egzemplarze od Wydawnictwa [ze słownikiem], żeby samej się przekonać co i jak. Ale Edgardowi nie mam nic do zarzucenia; książki są przejrzyste, czytelne, słowniczki spełniają swoje zadania a ćwiczenia są świetnym dodatkiem.

      Usuń
  6. Właśnie ostatnio zastanawiałam się, czy nie zakupić własnego egzemplarza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie gorąco zachęcam:)

      Usuń
  7. Moja nauczycielka w liceum, gdy zobaczyła, że tak wiele czytam, bardzo zachęcała mnie do typu książek, ale ja na razie nie sięgnęłam jeszcze. Na studiach trzeba się rozwijać, więc może teraz znajdę czas :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Takie książki, to fajny sposób na naukę języka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkowicie się z Tobą zgadzam. Raz, że można się czegoś nauczyć, a dwa, że w ogóle się tej nauki nie odczuwa.

      Usuń
  9. Świetna sprawa z tymi testami. Można od razu sprawdzić, czy zrozumiało się to, co się czytało. Na pewno sprawdzą którąś z pozycji Edgarda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Czasami się nam wydaje, że zrozumieliśmy treść, a takie sprawdziany pokazują, jak jest na prawdę.:)

      Usuń
  10. Mam tę książkę jeszcze w starej szacie graficznej, nawet przeczytałam parę rozdziałów, ale jakoś nie mogę się zmotywować, do dalszego czytania... Kiedyś to jeszcze nadrobię. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam inny kryminał z tej serii, ale po hiszpańsku. Świetna sprawa! :)
    Może po wersję angielską też sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja rzadko sięgam po książki w oryginale. Obecnie jestem w trakcie "Pollyanny" wydawnictwa [ze słownikiem], ale idzie mi raczej marnie z powodu braku czasu :(

    Pozdrawiam
    Caroline Livre

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka