29.12.2016

Katarzyna Berenika Miszczuk - Szeptucha


Tytuł: "Szeptucha"
Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk
Ilość stron: 352
Wydawnictwo: W.A.B
Tom: I
Cykl: Kwiat Paproci






Gosława Brzózka to absolwentka uniwersytetu medycznego. Jednak od wymarzonej pracy dzieli ją jeszcze konieczność odbycia rocznego stażu u wiejskiej szeptuchy. Dziewczyna nie jest z tego powodu szczęśliwa, bo nie wierzy w te wszystkie ziółka, zabobony i bóstwa. Co więcej, jest przerażona koniecznością zamieszkania na wsi i chodzenia po lasach, bo szalenie boi się kleszczy oraz wszelkich innych chorób. Gdy Gosia przybywa na miejsce, poznaje tajemniczego Mieszka, który oferuje jej swoją pomoc, szeptucha też nie jest taka zła, więc może nie będzie aż tak tragicznie?

Teoretycznie ta książka nie jest dla mnie; nie jestem fanką fantastyki, a legendy i mitologie są mi w zasadzie obce. Nigdy nie lubiłam ich czytać. A jednak coś sprawiło, że po "Szeptuchę" sięgnęłam. Czy żałuję?

Nie. Nie żałuję, bo książka mi się spodobała. Przede wszystkim moje serce zdobyła Gosława, która jest trochę nieporadna, często wplątuje się w różne śmieszne sytuacje, z których potem próbuje wybrnąć. Jednak najbardziej rozbawiały mnie jej fobie i hipochondria. Gosia to naprawdę bardzo sympatyczna postać, której kibicowałam i razem z nią próbowałam odnaleźć się w tym szalonym świecie pełnym magii. Bardzo fajną postacią jest też szeptucha, zwana przez Gosię Babą Jagą. W niczym nie przypomina ona typowej wiejskiej baby, ale całkiem niezła z niej biznes woman, która wie, jak zarobić na ludzkiej naiwności i głupocie.
Rozczarowała mnie jednak postać Mieszka, bo był jakiś taki odległy, niedostępny, nie wywołał u mnie większych emocji. Dam jednak autorce czas i poczekam na drugi tom.

Głównie ze względu na główną bohaterkę, nie da się tej książce odmówić humoru. Autorka pisze lekko, potrafi rozbawić czytelnika i z łatwością wprowadzić go w wykreowany świat, Lubię takie lekkie książki, które potrafią wciągnąć i trzymają w napięciu, a "Szeptucha" właśnie się do nich zalicza. Od samego początku wsiąknęłam w ten magiczny świat i z zapałem śledziłam losy naszych bohaterów.

Bardzo spodobał mi się pomysł autorki na fabułę. Chociaż nie czytam zbyt wiele fantastyki to wydaje mi się, że pomysł jest oryginalny. Akcja dzieje się w Polsce, jest XXI wiek, a w tym wszystkim znalazło się miejsce na magię i mitologię słowiańską. Dla mnie było to coś nowego i odkrywczego, więc za to duży plus. Autorka stworzyła bardzo fajny klimat, podała też sporo ciekawostek o ziołolecznictwie i różnych zabobonach. Teraz pora na poznanie drugiego tomu!

5 komentarzy :

  1. Myślę, że mogę się kiedyś skusić

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jestem fanką fantastyki, a szczególnie w połączeniu z legendami i mitologią! Do tego taka świetna bohaterka - muszę to przeczytać!! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej! Ja trochę nie na temat... ale czy nadal korzystasz z memrise?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej:) Tak, tak, nawet codziennie:) Co prawda obecnie mniej nowych słówek się tam uczę, bo testuję inną stronę, ale codziennie, a czasami nawet kilka razy dziennie robię tam powtórki.

      Usuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka