01.01.2017

Podsumowanie 2016 roku



Kolejny nowy rok właśnie się rozpoczął. Początkowo miałam nie robić żadnych podsumowań, ale chyba jednak wypada, bo był to na swój sposób czas wyjątkowy. Ale najpierw życzenia:

W nowym roku pragnę Wam życzyć wszystkiego najlepszego, dużo zdrowia, szczęścia, pomyślności oraz nieskończonych podkładów pozytywnej energii. Spełniajcie się, próbujcie nowych rzeczy i odkrywajcie nowe pasje!

W 2016 trochę się u mnie działo:
- wkroczyłam w dorosłość, co jakoś niespecjalnie mnie cieszy, ale już na pewno przeraża. Czuję się trochę zagubiona, nie mam pomysłu na siebie, swoją przyszłość i dorosłe życie. Jakoś napawa mnie to strachem
- zdałam egzamin na prawo jazdy i uważam to za mój największy sukces ubiegłego roku. Kosztowało mnie to mnóstwo nerwów, ale udało mi się zdać wszystko za pierwszym razem
- nie dałam się pokonać spadkom motywacji i dzielnie kontynuowałam swoją naukę angielskiego. Dla mnie to duży sukces i bynajmniej nie koniec nauki
-i jeszcze wiele, wiele innych typowo osobistych drobiazgów

2016 rok niestety obfitował też w nieszczęścia, ale o tych może nie warto nawet wspominać i rozpamiętywać. Z resztą nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło i przekonałam się, że nawet choroba może mieć jakieś swoje pozytywne skutki. Grunt to umieć szukać pozytywów w z pozoru beznadziejnych chwilach. I tej umiejętności Wam wszystkim i sobie samej życzę.

Pora na książkowe podsumowanie 2016 roku. Udało mi się przeczytać 106 książek, które razem dały 43567 stron. Tradycyjnie nie o wszystkich na blogu wspominałam.

Niestety odnoszę wrażenie, że mnóstwo gniotów trafiało w moje ręce w 2016 roku, a zbyt mało było tytułów, które naprawdę by mnie zachwyciły. Albo robię się zbyt bardzo wymagająca, albo po prostu miałam pecha. Życzę sobie, by w 2017 roku trafiały do mnie same perełki. Nie nastawiam się w tym nowym roku na jakieś wysokie wyniki, nie będę też o nie zabiegała. Książki są dla mnie ważne, ale już moje podejście do nich zmieniło się. Odkryłam inne pasje, które też pochłaniają mój wolny czas, a doba to nie guma i rozciągnąć się jej niestety nie da.

Noworoczne postanowienia?
Na chwilę obecną brak. A bezsensu jest wymyślać na siłę. Chciałabym chyba tylko znaleźć jakiś taki wewnętrzny spokój i poczucie bezpieczeństwa. Chciałabym w końcu zapanować nad swoim kapryśnym zdrowiem i czuć się dobrze sama ze sobą.

A jak Wasz 2016 rok? Jakie plany na najbliższe 12 miesięcy?

28 komentarzy :

  1. Szczęśliwego Nowego Roku! Mnie też już w tym roku w końcu dorosłość dopadła, choć to odwlekałam jak mogłam ;). W sensie, koniec studiowania i witamy w pracy. Zobaczymy jak ten rok pójdzie ;).

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję świetnego wyniku :) Też nie mam żadnych postanowień noworocznych. Zdrówka życzę oraz samych wspaniałych lektur w 2017 roku!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Oby dorosłość okazała się lepsza niż myślisz. Dobrego roku!

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję wyniku! :D Ja mam tylko dwa postanowienia książkowe na ten rok i chodzi o zebranie kilku książek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i życzę spełnienia postanowień!

      Usuń
  5. Statystyki wyglądają świetnie! Życzę Ci, aby w 2017 były jeszcze lepsze, a Ty była zadowolona z poznanych historii!
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  6. Trzymam kciuki za to, żeby w kolejnym podsumowaniu było jeszcze lepiej! A tych złych rzeczy faktycznie lepiej nie rozpamiętywać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będzie tylko lepiej:)

      Usuń
  7. Kingo! :)
    Pierwszy post w 2017 rok! Moje gratulacje! :)
    Zdałaś prawo jazdy za pierwszym razem? Nieźle! :D
    106 książek? Wow! Nie wierzę. Jakim cudem tak dużo? Musisz naprawdę szybko się zwijać z tym czytaniem.
    Pozdrawiam!
    Martyna z bloga http://magia-ksiazek-recenzje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję wspaniałych wyników i życzę jeszcze lepszych w 2017 roku. :) Przy okazji zapraszam Cię do mojego odświeżonego wyzwania "Grunt to okładka".

    OdpowiedzUsuń
  9. Szczęśliwego Nowego Roku! :) Gratuluję 106 przeczytanych książek :). Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Och, bardzo ładne wyniki, gratuluję!
    W każdym roku zdarza się coś dobrego i złego, grunt to właśnie pozytywne podejście. Wszystko dzieje się po coś. ;)
    Wkroczenie w dorosłość to faktycznie poważna sprawa. Ale spokojnie, inni przeżyli, ja przeżyłam, to i Ty dasz radę. ;) Czasami plan na życie pojawia się w najbardziej niespodziewanym momencie.
    Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  11. Rewelacyjny wynik. Gratulacje!

    Co do jakości tych książek, podejrzewam że w miarę czytania rosną Twoje wymagania, więc już byle miernoty Cię nie ruszają. I dobrze! :) Ambitnej literatury życzę w 2017 roku :)

    Aaa... no i gratuluję osobistych sukcesów. Ja na prawko poszłam dopiero mając 24 lata... ale lepiej późno niż wcale :)

    Zaczytanego roku 2017 życzę Tobie ja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) A na robienie prawka nigdy nie jest za późno:)

      Usuń
  12. Ja również życzę Ci samych perełek w 2017 roku :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dorosłość jest super.Wiem co mówię bo mam za sobą 30 urodziny. Wolność, niezależność i wiatr we włosach:) Gdyby ktoś mi zaproponował powrót do nastoletnich lat najprawdopodobniej uciekłabym z krzykiem;)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka