27.02.2017

Eliana Liotta - Dieta Smartfood

Są takie choroby i przypadłości, które leczy się dietą lub takie, w których sposób odżywiania znacząco wpływa na poprawę stanu zdrowia. Jeszcze do niedawna odżywiałam się średnio zdrowo, a mój jadłospis obfitował w słodkości, od których byłam uzależniona. Sytuacja diametralnie zmieniła się, gdy dowiedziałam się, że jestem chora, a lekarstwem wcale nie będą leki, a głównie zmiana odżywiania, dzięki czemu poprawi się moje samopoczucie i zapobiegnę dużo poważniejszym chorobom w przyszłości.



Właśnie od tego czasu odżywiam się zdrowo. Nauczyłam się gotować, jestem coraz bardziej kreatywna w kuchni, a moje dania są różnorodne. Ale najważniejsze, że jest smacznie i dieta nie jest dla mnie żadną torturą. Jestem zdrowsza, szczęśliwsza i generalnie każdemu będę polecała, by wprowadzić przynajmniej trochę zdrowia do swojego jadłospisu.

Dlatego dzisiaj kilka słów na temat książki "Dieta Smartfood", w której prezentowana jest właśnie ta dieta, dzięki której "znikają nadmiarowe kilogramy, zapobiegamy rakowi, chorobom układu krążenia, chorobom metabolicznym i neurodegeneracyjnym."  To tak naprawdę sposób odżywiania oparty na wielu smacznych i wartościowych dla naszego zdrowia produktach, które z pewnością znajdziemy w swojej lodówce. Opisano tutaj m.in. 30 najlepszych produktów, które działają na nasze ciało odżywczo i mają wpływ na nasze DNA.

Książka jest przepełniona informacjami. Na ogół tego typu tytuły zawierają sporo zdjęć, tu jednak ich nie ma. Jest surowo i mało obrazowo, ale za to treściwie. I co najważniejsze, to nie jest zwykła pisanina o tym, jak to dany produkt jest niezwykły, ale wszystko oparte jest na badaniach naukowych.

Zaznaczę jeszcze, że to nie jest książka kucharska. Na kilku stronach są jakieś propozycje przykładowych jadłospisów na różne pory roku, ale dla mnie osobiście są one beznadziejne i niedostosowane do mnie. Także tutaj na inspiracje na posiłki zdecydowanie nie liczcie.

Jedyne do czego się przyczepię to fakt, że w tym całym wychwalaniu danych składników (wychwalaniu słusznym, to fakt!) zabrakło mi informacji też o przeciwwskazaniach do spożywania danego produktu.To, że coś jest zdrowe, nie oznacza, że nadaje się dla wszystkich. Dlatego sugeruję wiedzę poszerzać i weryfikować, zwłaszcza gdy wiemy, że na coś chorujemy. Bo zdrowe rzeczy też czasami mogą zaszkodzić.

Za książkę dziękuję wydawnictwu Muza oraz Business&Culture.

3 komentarze :

  1. Tym razem chyba nie jest to pozycja dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio musiałam zainteresować się to co je moja rodzina i ta książką może co nieco by mi pomogła :)

    OdpowiedzUsuń
  3. W wolnej chwili chętnie się z nią zapoznam. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka