22.02.2017

Marek Bukowski, Maciej Dancewicz - Najdłuższa noc



Tytuł: "Najdłuższa noc"
Autorzy: Marek Bukowski, Maciej Dancewicz
Ilość stron: 380
Wydawnictwo: Muza

"Najdłuższa noc" to książka inspirowana wydarzeniami serialu kryminalnego Belle Epoque, który swoją premierę miał niedawno, bo 15 lutego w telewizji TVN.

Grudzień, 1904 rok. Na ławce na Plantach krakowskich znalezione zostaje brutalnie okaleczone ciało młodej kobiety. Przez wzgląd na brak dokumentów, identyfikacja jest niemożliwa, co nie ułatwia sprawy śledczym. Tymczasem pojawia się kolejna ofiara, a w mieście zaczyna szerzyć się strach.

Do Krakowa, po długiej nieobecności, wraca też niejaki Jan Edigey-Korycki, który zmuszony był wcześniej opuścić rodzinne miasto przez niewłaściwe ulokowanie swoich uczuć. Od tamtego czasu był w ciągłej podróży, pracował na statku. Gdy jednak dowiaduje się o śmierci matki, postanawia natychmiast wrócić do Galicji. Angażuje się też w obecnie toczone śledztwo.

Ten kryminał, który co prawda ciężko mi tak nazwać, przypomina serial. Wszystko tu rozwija się tak powoli i leniwie, że można zasnąć. Zaczyna się nieźle, bo od znalezienia brutalnie okaleczonych zwłok, a zaraz potem wszystko zwalnia, pojawiają się przerywniki, w których poznajemy życie niejakiego Jana Edigey-Kortyckiego. Przerywniki, które swoją drogą kompletnie mnie nie zainteresowały i z wielkim znużeniem przewracałam kolejne strony, oczekując na powrót do głównej sprawy i części kryminalnej, której jest tutaj jak na lekarstwo. Mało, zbyt mało, więc ja, jako zwolenniczka tego gatunku czuję się zawiedziona."Najdłuższą noc" nazwałabym raczej powieścią obyczajową. Generalnie nie czytało mi się łatwo tej książki, męczył mnie styl autorów, przyznaję się też do pomijania niektórych opisów. Nie kryję, że chciałam jak najszybciej skończyć czytanie i sięgnąć po coś innego.

Żeby nie było aż tak krytycznie to pochwalę klimat tej powieści, który przenosi czytelnika do początków XX wieku, kiedy to zaczynał się ogólny rozkwit i rozwój. Swoje do powiedzenia miały też sufrażystki, które śmiało wychodziły na ulicę, walcząc o swoje prawa. Myślę, że fanom historii "Najdłuższa noc" powinna przypaść do gustu zdecydowanie bardziej, niż mnie.

Za książkę dziękuję wydawnictwu Muza i Business&Culture.

4 komentarze :

  1. Nie przepadam za kryminałami retro, więc nie żal mi za bardzo:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Książki nie czytałam, lecz obejrzałam pierwszy odcinek serialu 'Belle Epoque" - jak dla mnie nuda 🙁

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie nawet nie ciągnie do pierwszego odcinka ;/

      Usuń
  3. Widziałam dwa odcinki serialu - pierwszy koszmarnie nudny, drugi lepszy, ale wciąż bez szału. Za to książkę czytało mi się nieźle. Może bez wielkiego wow, ale zdecydowanie się nie nudziłam.

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka