03.04.2017

Chris Carter - Egzekutor


Tytuł: "Egzekutor"
Autor: Chris Carter
Ilość stron: 416
Wydawnictwo: Sonia Draga
Tom: II
Cykl: Robert Hunter






Każdy z nas się czegoś boi; jedni boją się pająków, inni wody, czy ciemności. Są fobie, które towarzyszą nam już od najmłodszych lat, bo w dzieciństwie spowodował je jakiś uraz. A teraz wyobraź sobie, że umierasz i przed ostatnim oddechem musisz zmierzyć się ze swoimi największymi lękami...
Tak właśnie działa Egzekutor. Zna największe lęki swoich ofiar i w wyrafinowany sposób morduje. Kim jest? Dlaczego to robi?

"Egzekutor" to moje drugie spotkanie z panem Carterem. Pierwsze było bardzo udane, to również. Chris Carter nie głaszcze czytelnika po główce; książka przepełniona jest brutalnością, a przedstawione morderstwa są wyszukane i napawają obrzydzeniem. "Egzekutor" trzyma poziom od początku do końca; jest napięcie, powoduje szybsze bicie serca i potrafi zaangażować czytelnika. Trzeba mieć naprawdę wybujałą wyobraźnię, żeby wymyślić takie sceny.

Muszę jednak wspomnieć o pewnym zabiegu autora, który z czasem zaczął mnie irytować. Otóż rozdziały są bardzo krótkie i notorycznie urywane w najważniejszych momentach. Z jednej strony potęgowało to uczucie napięcia i sprawiało, że ciężko było się od książki oderwać, bo po prostu trzeba było poznać ciąg dalszy. Z drugiej jednak autor chyba przedobrzył i aż nazbyt wykorzystywał tę metodę.

Jeśli miałabym porównać ten tytuł do "Krucyfiksa", czyli do pierwszego tomu, to powiedziałabym, że jest inny. Tym razem autor pokusił się tutaj o wątek z medium, który, no cóż, średnio do mnie przemówił i sprawił, że cała ta historia stała się dużo mniej realna.

W pewnym momencie nawet się trochę zawiodłam, bo byłam przekonana, że dobrze wytypowałam mordercę i że to było takie proste. Nic jednak z tych rzeczy, bo chwilę potem autor znowu mnie zaskoczył i podał rozwiązanie, jakiego się nie spodziewałam, Trochę jednak tu przedobrzył i wydawało mi się to wszystko naciągane, ale niech będzie.

W pierwszym tomie sporo było wątku obyczajowego, dzięki któremu poznanie głównych bohaterów było możliwe. Tym razem skupiamy się głównie na śledztwie, a życie osobiste Roberta poszło w odstawkę. Ale to akurat plus.

3 komentarze :

  1. Już czytałam o tej pozycji, i te sceny mordów i działań Egzekutora są nie na moje nerwy;)
    Kiedy zbyt często rozdziały są urywane w kluczowych momentach też mnie to irytuje :/

    OdpowiedzUsuń
  2. W trzeciej części też tak urywa rozdziały;p Na szczęście nie ma żadnego medium i książka trzyma poziom:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Będę musiała przeczytać oba tomy :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka