20.05.2017

Przemysław Piotrowski - Radykalni. Terror

Po raz pierwszy z twórczością Przemysława Piotrowskiego spotkałam się przy okazji czytania "Drogi do piekła". Książka była mocna, zdecydowanie męska i nie ukrywam, że bardzo mi się spodobała. Nie wahałam się więc ani chwili, gdy zobaczyłam "Radykalnych. Terror". Już sam opis jest zapewnieniem, że książka jest brutalna i nic dziwnego, że jeszcze przed jej wydaniem zaczęła budzić kontrowersje...


Tytuł: "Radykalni. Terror"
Autor: Przemysław Piotrowski
Ilość stron: 410
Wydawnictwo: Videograf
Tom: I
Cykl: Radykalni

Jest rok 2023. Układ z Schengen jest już przeszłością, a Europa pogrąża się w coraz większym kryzysie. Radykalni Muzułmanie stopniowo przejmują świat, wprowadzają strefy szariatu. Na ulicach robi się niebezpiecznie.

Hiszpania. Kuba jest polskim studentem i przebywa tu na studenckiej wymianie. Zakochuje się w pięknej Arabce - Nawal - z którą spodziewa się dziecka. Niestety ich szczęście nie trwa długo, bo kobieta zostaje brutalnie zabita przez własną rodzinę, a Kuba oraz jego przyjaciel Michał ledwo uchodzą z życiem. To jednak nie koniec koszmaru, bo porwana zostaje Monika - partnerka Michała.

Choć ta historia jest tylko fikcją literacką, to nie da się ukryć, że może ona za jakiś czas stać się prawdziwa, a  podobny obraz zobaczymy na ulicach naszych miast. Czytając tę książkę wielokrotnie byłam w szoku. Zaczęłam z jeszcze większym niepokojem patrzeć w przyszłość. Uderzyło mnie, jak mimo tej całej fikcji, ta historia jest prawdziwa, jak trafne są spostrzeżenia autora. Ta książka to prawdziwy horror, w którym największym potworem jest człowiek. Nie, przepraszam. To jeszcze gorsze niż horror.

Byłam przygotowana na mocną lekturę i się nie zawiodłam. Brutalność wręcz wylewa się z kart powieści. Nie brakuje krwawych i przerażających scen, które poruszą chyba każdego, bo nie można ze spokojem czytać o takim okrucieństwie, gdzie człowiek jest człowiekowi największym wrogiem. Książka jest mroczna i ponura, a opisy dosadne i zdecydowanie dla osób o mocnych nerwach!

Nienawiść to słowo klucz tej powieści. A gdzie jest nienawiść tam w końcu jest i wojna. Autor w perfekcyjny sposób pokazał, jak rodzi się nienawiść, jak szybko się rozwija oraz do czego zdolny jest ogarnięty nią człowiek.

Dodam jeszcze, że autor przekazuje sporo wiedzy na temat islamu. Przyznać muszę, że dowiedziałam się wiele nowego zarówno o wyznawcach tej religii , jak i jej samej. Autor na koniec też wspomina, że miał w swoim życiu styczność z radykalnymi islamistami, więc zdecydowanie można mu zaufać i potraktować tę książkę jako sprawdzone źródło wiedzy.

Jestem przekonana, że o tej książce będzie głośno oraz że ta seria (bo "Radykalni. Terror" to na razie tylko pierwszy tom) odniesie wydawniczy sukces. To jest tytuł, który nie tylko warto, ale który TRZEBA, koniecznie TRZEBA przeczytać!

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Videograf!

4 komentarze :

  1. Oj, chciałabym, chciaała:) Poprzednia książka autora bardzo mi przypadła do gustu, więc podejrzewam, że z tą byłoby podobnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mocnych lektur się nie boję, więc może kiedyś przeczytam. Zwłaszcza, że wyłowiłam w Twojej recenzji magnes w postaci Hiszpanii. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, to obowiązkowo po książkę sięgaj:)

      Usuń
  3. Również poznałam autora dzięki książce Droga do piekła, a jeśli chodzi o Radykalnych to został mi dosłownie jeden rozdział do przeczytania i też się nie zawiodłam :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka