05.05.2017

Remigiusz Mróz - Inwigilacja


Tytuł:"Inwigilacja"
Autor: Remigiusz Mróz
Ilość stron: 592
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Tom: V
Cykl: Joanna Chyłka

Kilkanaście lat temu adoptowany przez bezdzietne małżeństwo Lipińskich chłopak ginie na ich wakacyjnym wyjeździe w Egipcie. Rodzice jednak nie potrafią pogodzić się ze swoją stratą i ciągle wierzą, że jeszcze żyje.

Po latach chłopak znajduje się i to w Warszawie. Rodzice są pewni, że to ich ukochany syn. Ten jednak przedstawia się jako Fahad Al-Jassam i wypiera się, że jest ich dzieckiem. Co gorsze, przyjechał do Polski z jakiegoś islamskiego kraju, jest islamistą i ciąży na nim poważny zarzut - jest oskarżony o chęć przeprowadzenia ataku terrorystycznego.

Obrony w tak skomplikowanej i z góry przegranej sprawie podjąć może się tylko jedna osoba - Joanna Chyłka, która wyzwań się nie boi. Węszy w niej nawet okazję do odbudowania swojej reputacji, a i rozgłos jest gwarantowany, więc tym lepiej dla niej.

Remigiusza Mroza cenię sobie za to, że w swojej twórczości jest zawsze na bieżąco i wplata takie wątki, które są teraz "na czasie". Dla mnie to sygnał, że jest świetnym i wnikliwym obserwatorem rzeczywistości, a to bardzo mi się podoba. Tym razem poruszony został temat terroryzmu i ustawy inwigilacyjnej. Ten drugi ucieszył mnie szczególnie, ponieważ zostałam uświadomiona, z czym to się wiąże i nie ukrywam, że trochę mnie to wszystko przeraża. Jestem ciekawa, na ile korzysta się z tych uprawnień...

Temat terroryzmu jest tematem trudnym. Żyjemy w bardzo niespokojnych czasach, w których strach o nasze codzienne życie jest całkiem uzasadniony. Nic więc dziwnego, że z niepokojem patrzymy na imigrantów i muzułmanów. Ale czy każdy muzułmanin musi być od razu terrorystą, nawet jeśli są dowody, które na to wskazują?

Zawsze przy czytaniu książek z tej serii zastanawiam się, czy potrafiłabym być obrończynią. Czy potrafiłabym bez zastanawiania się podjąć obrony osoby oskarżonej o przygotowanie ataku terrorystycznego. Tym razem i Joanna Chyłka ma wątpliwości, ale nie ma się co dziwić.

Rozwiązanie całej sprawy bardzo mocno mnie zaskoczyło, ale jasnym jest, że Mróz nie uznaje banalnych zakończeń, więc ja już przestałam się bawić w detektywa i próbować na własną rękę rozwiązać zagadkę. Chyba nigdy nie wygram z wyobraźnią autora.

Joanna Chyłka i Kordian Oryński to zdecydowanie mój ulubiony duet literacki. I niezależnie od tego, co autor mi zaserwuje jako główny wątek, to dla nich przeczytam każdy kolejny tom. Uwielbiam Chyłkę za jej cięty język i specyficzne poczucie humoru. Za jej wyszukane porównania i epitety, zwłaszcza w kierunku Zordona. Są niczym woda i ogień. Wzajemnie się uzupełniają i tworzą po prostu mistrzowski duet w pracy. A w życiu? To się dopiero okaże. Wspomnę jeszcze, że ciężarna Chyłka niejednokrotnie mnie zaskoczyła swoimi poglądami. Pewnych rzeczy się po niej po prostu nie spodziewałam.

Z jednej strony nie potrafiłam doczekać się lektury "Inwigilacji", a z drugiej żałuję, że nie zaczekałam aż dostępny będzie kolejny tom, bo najgorsze jest czekanie w niepewności, na to, co będzie dalej. Autor tradycyjnie rzuca na sam koniec taką bombę, że nie ma możliwości zapomnienia o Chyłce i Zordonie, a sięgnięcie po kontynuację jest czystą formalnością. Na szczęście Remigiusz Mróz jest w formie, więc trzymam go za słowo, że już wkrótce po raz kolejny spotkam się z moimi ulubionymi bohaterami literackimi.

1 komentarz :

  1. Kolejna książka tego Autora odłożona z myślą o urlopie :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka