15.06.2017

Wojciech Kuczok - Czarna


Tytuł: "Czarna"
Autor: Wojciech Kuczok
Ilość stron: 260
Wydawnictwo: Od deski do deski

Jeremi jest lokalnym przedsiębiorcą. Dobrze mu się powodzi, ma swoją firmę, żonę i trójkę dzieci oraz szacunek społeczeństwa, bo w końcu zatrudnia u siebie mnóstwo mieszkańców Czarnej. Brakuje mu jednak prawdziwej miłości, bo jego uczucie do żony Beaty w przeciągu kilkunastu lat małżeństwa gdzieś wyparowało. Właściwie to stała się ona dla niego przestarzałym sprzętem, który jest już bezużyteczny, ale jednak szkoda go wyrzucić.

I nagle zjawia się Ona. Maria. Jest młodsza, bo 30-letnia, piękna, pracuje jako nauczycielka w szkole jego syna. Uczucie rozwija się szybko, nie brakuje namiętności i seksu. Jeremi prowadzi podwójne życie i czuje się z tym dobrze. Ale do czasu. Bo Maria chce czegoś więcej niż tylko seksu. Chce swojego ukochanego na wyłączność. Pragnie mieć z nim dziecko, razem zamieszkać. Chce być tą jedyną, a nie kochanką, którą trzeba ukrywać. Ale w życiu Jeremiego na pierwszym miejscu jest jego syn Pawełek...

"Czarna" to historia fikcyjna, ale zainspirowana prawdziwymi wydarzeniami. Nie jest tajemnicą, że oczekiwać należy na kartach tej powieści jakieś tragedii. Ta, owszem, jest, trzeba tylko na nią poczekać. I chociaż książka nie obfituje w nagłe zwroty akcji, czy sceny rodem z horroru, to jest świetna pod względem portretów psychologicznych. Mamy tu obraz szaleńczo zakochanej kobiety, która tak mocno angażuje się w związek, że nie radzi sobie z odrzuceniem. Kochanek jest dla niej wszystkim, a z niezależnej kobiety staje się niewolnicą własnych uczuć.

Wychowałam się i na chwilę obecną nadal mieszkam w malutkiej miejscowości, więc historia przedstawiona w "Czarnej" jest dobrze dla mnie zrozumiała. Takie małe mieściny mają to do siebie, że nie pozwalają człowiekowi na prywatność. Gdy wszyscy się znają, nie ma miejsca na anonimowość i robienie tego, co nam się podoba, bez ingerencji i komentarzy innych osób. Życie w takim miejscu łatwe nie jest i bohaterowie sami się o tym przekonali. W Czarnej ciężko doszukiwać się jakiś pozytywów. Czuć za to przytłaczający klimat, wieczny pesymizm i krążące w powietrzu plotki. W Czarnej jesteś ciągle na celowniku, pod czujnym okiem wścibskiej sąsiadki. Żyjesz pod dyktando innych, ograniczasz się...
Może trochę zboczyłam z tematu, ale według mnie miejsce zamieszkania bohaterów mogło w znaczny sposób wpłynąć na rozwój tej historii, na tragiczny finał.

"Czarna" to kolejna książka z serii Na F/Aktach, którą serdecznie mogę polecić. To historia, którą warto poznać!

5 komentarzy :

  1. Tez mieszkam w malutkiej miejscowości, wiec klimat powiesci nie jest mi obcy. Ciekawa jestem, co za tragedia wydarzyla sie w tej ksiazce.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię książki z tej serii i "Czarna" od dawna mnie kusi. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie uda mi się po nią sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przerażają mnie takie klimaty, to znaczy ta zaściankowość małych miejscowości. Ja się wychowałam w wielkim mieście i obce mi były takie przeżycia, ale wielu moich znajomych pochodzi z małych miasteczek i wiem, jak to wygląda. Poza tym teraz czytam Komę - też tragiczna historia, też małomiasteczkowa rzeczywistość, też wszechobecny pesymizm. Nie do końca dobrze się czuję przy takich powieściach :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Jedyna co mnie zachęca to portrety psychologiczne bohaterów. Mieszkam w małej miejscowości, ale mam to szczęście, że nie ma u nas zaściankowości i każdy żyje swoim życiem. Raczej nie przeczytam książki o której piszesz, gdyż pomimo wszystko to nie są moje klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zawsze bardzo zadowolona jestem z lektury książek wydanych w tej serii. Mam nadzieję, że i ta zrobi na mnie dobre wrażenie. Będę bowiem miała okazję ją przeczytać w najbliższym czasie. Dopiero dziś natrafiłam na Twój blog, ale bardzo mi się tu podoba. Oczywiście obserwuję i zostaje na dłużej. Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka