12.07.2017

Paweł Reszka - Mali bogowie. O znieczulicy polskich lekarzy


Tytuł: "Mali bogowie. O znieczulicy polskich lekarzy"
Autor: Paweł Reszka
Ilość stron: 336
Wydawnictwo: Czerwone i Czarne








Już jako pięcioletnia dziewczynka marzyłam o zostaniu lekarzem. Właściwie to ta myśl towarzyszyła mi przez wiele, wiele lat, ale zawsze też studia medyczne wydawały mi się nieosiągalne. Teraz kończę szkołę średnią i jeszcze do niedawna ta medycyna mi się marzyła, miałam wysokie ambicje. Ale przeczytałam tę książkę....


Różne są pobudki ludzi, którzy chcą zostać lekarzami. Jedni chcą wykonywać ten zawód tylko dla pieniędzy, inni mają powołanie, a jeszcze inni idą na studia medyczne, by podtrzymać rodzinną tradycję. Niezależnie od motywów, warto wiedzieć, jak to naprawdę wygląda od kuchni. A wygląda to, niestety, bardzo źle.

Autor skrupulatnie przygotował się do napisania tej książki. Zatrudnił się nawet jako sanitariusz, by zobaczyć, jak to wszystko funkcjonuje. Najważniejsze są tu jednak słowa lekarzy, którzy anonimowo, ale za to szczerze, zdradzają, jak naprawdę wygląda ich praca, płaca i kontakt z pacjentami.

Niskie płace to jedno, ale wspomnieć o tym koniecznie trzeba, bo wiele osób chce studiować medycynę tylko i wyłącznie dla pieniędzy, licząc na opływanie w luksusie. A to tak wcale nie wygląda. Haruje się (zwłaszcza na początku) za marne grosze, biorąc pod uwagę lekarskie poświęcenie, odpowiedzialność i wieloletnią naukę. Dyżur za dyżurem, potem przychodnie i prywatne praktyki, bo inaczej nie starcza na opłacenie rachunków. A gdzie czas dla siebie, dla rodziny, gdzie czas na sen? A potem pacjent trafia na lekarza po 36 godzinach ciągłej pracy. Czy można się dziwić, że taki lekarz jest opryskliwy, że popełnia błędy?

To jednak nie tylko książka dla studentów medycyny, czy przyszłych kandydatów. Warto po nią sięgnąć nawet gdy jesteśmy tylko pacjentami, bo pozwala pewne rzeczy lepiej zrozumieć i zdecydowanie otwiera oczy. Ja od teraz na pewno inaczej będę patrzeć na lekarzy, z większą wyrozumiałością.

Niewiele jest książek, które coś w moim życiu zmieniły, ale ta do nich należy. To ona pozwoliła mi podjąć decyzję o mojej przyszłości, a konkretnie o tym, że medycyna nie jest dla mnie. Że pomimo mojego zainteresowania ludzkim organizmem i człowiekiem, nie dałabym rady w takiej pracy. Pokonałyby mnie nie niskie płace, ale system i organizacja pracy, która zaczyna przypominać jakiś obóz. Po prostu moje życiowe wartości nigdy nie dopasują się do ciągłej harówki i przepracowania.
Ale wiecie, to tylko moje przemyślenia. Warto przeczytać i stworzyć własny obraz. Do tego Was zachęcam!

6 komentarzy :

  1. Niewielu z nas wie jakie poświęcenie wymagane jest od lekarzy. Zbyt wiele się od nich wymaga. Najważniejsze, że dzięki niej wiesz już jak chcesz rozegrać swoją przyszłość. A książkę chętnie przeczytam, gdyż jestem jej po prostu ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie bycie lekarzem to nie bajka. Ale i tak nasza służba zdrowia jest o niebo lepsza od tej w UK - tutaj do specjalisty się nie pójdzie, chyba że w szpitalu, kiedy już naprawdę komuś coś dolega poważnego. Co do książki - jestem jej bardzo ciekawa, bo sama jeszcze do niedawna żałowałam, że nie wzięłam medycyny pod uwagę przy wyborze studiów.

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie do mnie idzie. Czekałam na nią jak tylko pojawiła się w zapowiedziach. Nie zamierzam być związania w przyszłości z medycyną, ale - tak jak napisałaś - pacjentem może być każdy z nas. Ciekawa jestem, czy na mnie zrobi tak duże wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chciałabym przeczytać taką relację na temat warunków pracy lekarzy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Z jednej strony mam teraz więcej wyrozumiałości do lekarzy. Z drugiej trochę irytuje mnie te narzekanie na zarobki, bo nie oszukujmy się, że wielu lekarzy ciśnie niezłą kasę, o której inni (też dobrze wykształceni!) mogą tylko pomarzyć. Nie znam żadnego biednego lekarza, więc chyba nie jest im tak najgorzej...

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka