01.07.2017

Podsumowanie czerwca 2017

Połowa roku za nami. Niezwykle szybko minęły mi te miesiące, zbyt szybko...



Czerwiec zawsze był dla mnie miesiącem bardzo luźnym, w zasadzie już wolnym od nauki. Tym razem było jednak inaczej, bo czekały mnie dwa ważne egzaminy, które przysporzyły mi sporo stresu i wypompowywały ze mnie większość energii. Na szczęście wszystko mam już za sobą i z ulgą zaczynam zasłużone wakacje. Być może moje ostatnie, takie prawdziwe i leniwe wakacje, bo w maju czekają mnie matury, a od razu po nich planuję przeprowadzkę, szybkie szukanie pracy w nowym mieście itd.

Książki

W czerwcu, mimo wszystkich niedogodności, przeczytałam sporo. Bo ja już tak mam, że nawet, gdy nie mam czasu i mam świadomość, że wiele muszę danego dnia zrobić, to zawsze znajdę chwilę na zerknięcie do książki. I tak oto udało mi się ich przeczytać aż 11!

Pierwsze 3 to książki dotyczące zdrowego odżywiania, bo dietetyka stała się rok temu moją wielką pasją i chcę stale pogłębiać swoją wiedzę:
1. Peter Green, Rory Jones - "Gluten na widelcu"
2. "Sekretne życie jelit. 21 sposobów na zdrowe odżywianie"
3. Julita Bator - "Zamień chemię na jedzenie" cz.1 i 2

A pozostałe tytuły to:
4. Donato Carrisi - "Hipoteza zła"
5. Paulina Mikuła - "Mówiąc inaczej"
6. John Boyne - "Chłopiec na szczycie góry"
7. Patrick Ness - "Siedem minut po północy"
8. J. A Redmerski - "Na krawędzi nigdy"
9. Janusz Świtaj - "12 oddechów na minutę"
10. Capole Truman - "Śniadanie u Tiffany'ego"

Razem 3237 stron.

Serial

W czerwcu obejrzałam serial "Trzynaście powodów", który tak wiele osób chwaliło. Co prawda książki nie doczytałam, bo jakoś mnie zanudziła, ale serial pochłonęłam. Oglądałam odcinek za odcinkiem, ciekawa finału. A teraz czekam na drugi sezon!

Pierwszy sezon to 13, trzymających w napięciu odcinków. Jest to serial pełen dramatów, zmuszający do refleksji. Jestem ciekawa, co będzie dalej.

Język angielski

Jestem z siebie dumna, bo odważyłam się zacząć mówić po angielsku i to z zupełnie obcą osobą. O tym jednak pisałam TUTAJ.

Zaczęłam też czytać po angielsku książkę pt. "Bad Romeo" (w Polce wydana jako "Zły Romeo") - co prawda jakoś mnie szczególnie nie zachwyca, ale doczytam ją, bo język jest dla mnie na tyle łatwy, by czytać bez przeszkód i konieczności zaglądania do słownika.

Plany na lipiec

Za kilka dni odwiedzę razem z przyjaciółką Wrocław, więc szykują nam się 2 dni intensywnego chodzenia, bo chcemy w tym czasie zobaczyć jak najwięcej.
A poza tym nauka do matury, bo chcę mieć świadomość, że robię wszystko, by dostać się na upragnione studia.
No i książki oczywiście! Jak się uda to chcę sięgnąć jeszcze po jakiś anglojęzyczny tytuł, żeby ciągle szlifować angielski.

Jak Wasz czerwiec? Co planujecie robić w Lipcu?

15 komentarzy :

  1. Czytałam "Mówiąc inaczej" oraz "Siedem minut po północy". Co do tej pierwszej - bardzo ciekawa, pisana stylem jak najbardziej przystępnym i niepodręcznikowym, wszystko na luzie. Do tej pory poprawiam ludzi "brać coś na tapet", nie tapetę i "jak filip z konopi", nie Filip.
    Co do "Siedem minut..." to mimo wszystkich zachwytów, mi się nie podobała. Znaczy, była okej, ale to nie tego się spodziewałam po książce z taką ilością zwolenników, ekranizacją i podobno "chwytającą za serce".
    Zgodzę się - "13 powodów" to majstersztyk :D
    Buziaki i zaczytanego lipca!
    BOOKBLOG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze myślałam, że bierze się właśnie na tapetę, a nie tapet. Teraz już wiem, że byłam w błędzie.
      Mnie także "Siedem minut po północy" nie zachwyciło. Długo na tę książkę polowałam, a jak już ją przeczytałam to się bardzo, bardzo zawiodłam. Dla mnie to było takie nic... Chociaż może na ekranizację się kiedyś skuszę, tak dla porównania.

      Usuń
  2. Ja na lipiec mam już mały stosik zaplanowany :), taki wesoły i wakacyjny. Poza tym, jedną wycieczkę planuję i parę ciekawszych wyjść ze znajomymi :). Wakacje to jednak inna bajka, jak się pracuje, ale spróbuję jakoś z pogody skorzystać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie zobaczyłam Twój stosik. Książki wyglądają idealnie na wakacyjny czas!

      Usuń
    2. Taką mam właśnie nadzieję :). Teraz się próbuję powstrzymać, żeby nie przeczytać ich przed wyjazdem. Jeszcze mam trochę bibliotecznych zdobyczy, więc jakoś spróbuję ;).

      Usuń
  3. Z wymienionych książek czytałam tylko "Na krawędzi nigdy" oraz "Siedem minut po północy". Ta druga zachwyciła mnie ilustracjami i jak na powieść dla dzieci była świetna.
    Życzę Ci powodzenia i udanego wyjazdu do Wrocławia ;)
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się wydaje, że dla niektórych dzieci może być za mocna:)
      Dziękuję!

      Usuń
  4. Świetny wynik! "Siedem minut po północy" jest piękna:)"13 powodów" muszę najpierw przeczytać, potem serial;)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie niestety "Siedem minut po północy" mocno zawiodło po tych wszystkich wychwalających recenzjach:(

      Usuń
  5. Od jakiegoś czasu mój ulubiony blog. Wreszcie zaczęłam czytać zachęcana recenzjami. Coś wspaniałego! Podziwiam za ilości przeczytanych książek! Jakiś odprężajacy tytuł na wakacje? Pozdrawiam, Zabiegana Mama

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa:) Nie wiem, co lubisz czytać, ale na wakacje idealna wydaje mi się seria książek o Bridget Jones albo seria ze Stephanie Plum autorstwa Janet Evanovich:)

      Usuń
  6. Sama też obejrzałam serial "13 powodów" w tym miesiącu i naprawdę byłam nim zafascynowana. I tak samo z niecierpliwością czekam na kolejny sezon :)

    Ja właśnie napisałam matury w tym roku, wczoraj odebrałam świadectwo i myślę, że nie było tak źle...


    Pozdrawiam
    Caroline Livre

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawi mnie ten serial. Słyszałam o nim, ale jakoś nie było mi po drodze. Może w wakacje :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wakacje to idealny czas na nadrobienie seriali:-)

      Usuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka