03.09.2017

Podsumowanie sierpnia 2017


I stało się. Wrzesień się rozpoczął, a wraz z nim klasa maturalna. Czuję już na swoim karku oddech matury i mam świadomość, jak szybko ten czas zleci. Z pewnością nadchodzące miesiące nie będą łatwe i przyjemne, podejrzewam też, że na nadmiar wolnego czasu narzekać nie będę... Mam też wrażenie, że to będzie bardziej stresujące niż egzamin na prawo jazdy.

Tak więc jeszcze w te wakacje książkami się nacieszyłam i czytałam do woli. W sierpniu udało mi się przeczytać aż 15 książek:

1. Jonathan Safran Foer - "Strasznie głośno, niesamowicie blisko"
2. Joanna Kryńska, Tomasz Marzec - "Onkolodzy. Walka na śmierć i życie"
3. Marilyn Manson, Neil Strauss - "Trudna droga z piekła"
4. Remigiusz Mróz - "Czarna Madonna"
5. Michael Thomas Fad -  "Notatki samobójcy"
6. Jorn Lier Horst - "Felicja zaginęła"
7. Jeffrey Eugenides - "Middlesex"
8. Jeffrey Eugenides - "Przekleństwa niewinności"
9. Paulina Świst - "Prokurator"
10. Rosie Swak Pope - "Mała wielka podróż"
11. Jo Nesbo - "Więcej krwi"
12. Guillaume Musso - "Dziewczyna z Brooklynu"
13. Solomon Northup "Zniewolony"
14. Martin Pistorius - "Chłopiec-duch. Prawdziwa opowieść o prawdziwym powrocie do życia"
15. Margaret Aktwood - "Opowieść podręcznej"

W sierpniu, a konkretnie w jedno sobotnie popołudnie obejrzałam nowy serial produkcji Netlix - "Atypowego". Recenzja pojawiła się na moim nowym blogu - KLIK.

Plany na wrzesień?
Przestawić się na tryb:praca, szybko ogarnąć i zaplanować swoje dni, by znaleźć czas na drobne przyjemności.

A jak Wam minął sierpień? 

15 komentarzy :

  1. U mnie sierpień był zaczytany. Nie tak bardzo jak twój, ale jednak. Gratuluję wyników i życzę powodzenia w klasie maturalnej. Nie będzie tak źle, za rok będziesz się z tego śmiała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oo, gratuluję tylu przeczytanych książek! U mnie w sierpniu ledwie cztery, ale jak na sierpniowe lenistwo to i tak sukces w moim przypadku. ;)
    Jestem strasznie ciekawa Opowieści podręcznej, ze sporą ilością dobrych opinii się spotkałam, już nie mówiąc o serialu, który podobno wyrywa z butów. Czekam na recenzję! ♥
    Według mnie prawo jazdy było bardziej stresujące niż matura - do matury można sobie wszystko spokojnie rozplanować, a siedząc w samochodzie liczyły się sekundy. Będzie dobrze! Zresztą, może to będzie jakieś pocieszenie, ale osobiście w czasie klasy maturalnej pobiłam swój rekord przeczytanych książek. To nie może być przypadek. :D Trzymam kciuki ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A z jakich przedmiotów będziesz zdawać rozszerzenie? Jeśli można spytać ;)

      Usuń
    2. "Opowieść podręcznej" to bardzo dobra książka, ale nie czyta się jej łatwo. Ja spotkałam się z nią pierwszy raz chyba 2 lata temu, ale za młoda dla niej byłam, bo nawet jej nie doczytałam. A teraz całkiem inaczej do niej podeszłam. Na serial też mam ogromną ochotę!

      Co do rozszerzeń to na pewno z chemii i chyba zdecyduję się na angielski, ale to tak "rekreacyjnie", dla sprawdzenia się:)

      Usuń
    3. O, chemia to nie przelewki, ale w gruncie rzeczy przerabianie starych arkuszy z niej jest bardzo przyjemne w porównaniu na przykład do biologii - czy chociażby polskiego, gdzie trzeba się skupić na każdym pisanym słowie. A tu, trzask, trzask, jedno zadanie, kolejne i nawet jest całkiem miło. :D

      Usuń
    4. Mam nadzieję, że będzie ok. Biologii bym chyba nie była w stanie zdać, bo ten klucz to jakaś masakra...

      Usuń
  3. Ja też w sierpniu przeczytałam Opowieść podręcznej:) Wynik świetny! Dla mnie czas wakacji to czas wzmożonej pracy, więc przeczytałam niewiele.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Opowieść podręcznej" jest teraz chyba na czasie, bo ciągle się gdzieś na ten tytuł natykam:)

      Usuń
  4. Śliczny wynik! Chciałabym poznać nowego Mroza i Opowieść podręcznej ;)
    Jeśli jesteś zainteresowana moim podsumowaniem, to serdecznie zapraszam na bloga! :)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nowy Mróz to dla mnie niestety jedno wielkie rozczarowanie:(

      Usuń
  5. "Opowieść podręcznej" chętnie bym przeczytała, bo również ciekawi mnie serial. Natomiast "Przekleństwa niewinności" przeczytałam długo po obejrzeniu filmu i chyba ekranizacja podobała mi się bardziej. To zapewne przez złą kolejność, ale cóż poradzić ;)
    Powodzenia!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serial jest jeszcze lepszy niż książka ("Opowieść podręcznej"), więc serdecznie polecam!

      Usuń
  6. Twoje podsumowania naprawdę robią wrażenie! Bardzo chciałabym nadrobić książki autorstwa Eugenidesa. Oprócz tego interesuje mnie „Opowieść podręcznej” ;)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka