04.10.2017

Podsumowanie września 2017

Dzisiaj pora na podsumowanie września, który zleciał mi bardzo szybko i już ze sporą ilości nauki. Aczkolwiek jestem z siebie zadowolona, bo udało mi się bardzo dużo przeczytać, bo aż 10 książek. A były to:

1. Marek Zaremba - "Jaglany detoks"
2. Harlan Coben - "Już mnie nie oszukasz"
3. Anna Kańtoch - "Wiara"
4. Jill Santopolo - "Światło, które utraciliśmy"
5. Hanna Greń - "Jak kamień w wodę"
7. Tarryn Fisher - "Margo"
8. Ken Kesey - "Lot nad kukułczym gniazdem"
9. Nicola Yoon - "Słońce też jest gwiazdą"
10. Katarzyna Misiołek - "Nie podchodź bliżej"

Razem 3576 stron

We wrześniu zaczęłam oglądać The Simpsons, w ramach nauki angielskiego. Serial jest o tyle fajny, że każdy odcinek to odrębna historia, więc jest idealny dla osób zabieganych, bo nie jest aż tak zobowiązujący. Język jest w miarę prosty, więc super nadaje się do nauki.

Zostając w temacie nauki angielskiego, wspomnę o dwóch postach, które opublikowałam we wrześniu. Jeden o moich planach nauki do matury rozszerzonej z angielskiego, kolejny o najnowszym numerze magazynu English Matters.

We wrześniu dopadło mnie choróbsko i sporo czasu spędziłam w domu, więc udało mi się obejrzeć i kilka filmów. Były to: "To" (2017), "Spotlight", "Lot nad kukułczym gniazdem" oraz "500 dni miłości". 
"To" trochę mnie zawiodło, bo spodziewałam się czegoś innego, oczekiwałam bardziej na horror, ale film sam w sobie jest całkiem niezły i klimatyczny.  Jeżeli oglądaliście to koniecznie podzielcie się swoją opinią.

A jak minął Wasz wrzesień?

15 komentarzy :

  1. Właśnie na wyścigi czytam "To", żeby wybrać się do kina, bo chyba nie będzie nic gorszego niż starsza adaptacja "Tego". Skoro uczysz się angielskiego również przez oglądanie, polecam mocno recenzję Nostalgia Critica, jeśli wcześniej nie widziałaś: https://www.youtube.com/watch?v=dj0j3IBO63E

    Przy okazji polecam też moje wyzwanie W 2017 będę czytać po angielsku: https://www.facebook.com/events/1385194494848677/

    "Lot nad kukułczym gniazdem"! <3 I książka, i film są fantastyczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za polecenie, w wolnej chwili na pewno obejrzę:)

      Usuń
  2. Wiele się działo u Ciebie w minionym miesiącu. Ja na książki Kinga się nie zdecyduję, bo jednak zbyt bogatą mam wyobraźnię jak na Jego książki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam, King wcale taki straszny nie jest, znam o wiele straszniejsze tytuły

      Usuń
  3. Z przeczytanych przez Ciebie książek znam tylko "Margo", która bardzo mi się podobała. "To" oglądałam w starej wersji, teraz planuję przeczytać książkę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie jestem ciekawa tej starszej wersji "To", czy bardzo się różni od aktualnej:)

      Usuń
  4. Muszę się zapoznać w końcu z książką "Lot nad kukułczym gniazdem" :)

    Bookeater Reality

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że "To" było mało straszne. Raczej spodziewałabym się czegoś mrożącego krew w żyłach. Film mnie ciekawi, ale od dawna chcę przeczytać książkę, dlatego ekranizacja jeszcze troszkę sobie poczeka ;)
    "Obsesja" też już za mną - takiego zakończenia się nie spodziewałam :)
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo mi się podobała "Wiara". No i wiadomo - "Lot nad kukułczym gniazdem". :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Lot nad kukułczym gniazdem" to genialna książka, a film jeszcze lepszy:)

      Usuń
  7. Świetny wynik, ja wybierałam się na "To" i przez choróbsko przegapiłam w kinie. Za to "Spotlight" bardzo mi się podobał, też nadrabiałam filmy leżąc w łóżku :D

    Book Beast Blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w kinie "To" było bardzo krótko i zdążyłam w ostatniej chwili:)

      Usuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka