29.12.2017

Z książką zawsze i wszędzie - aplikacja EmpikGO



EmpikGo to nowa aplikacja od Empik, która pozwala na czytanie ebooków i słuchanie audiobooków wszędzie tam, gdzie mamy ze sobą telefony komórkowe. Brzmi świetnie, prawda?

Ze względu na ograniczoną ilość czasu i wieczne zabieganie, zabieram ze sobą książkę wszędzie, gdzie tylko wiem, że będę mogła do niej zerknąć. Czasami jednak taszczenie ze sobą opasłych tomisk jest niewygodne, a i do bardzo małej torebki czytnik też się nie mieści. Telefon za to mam zawsze przy sobie, więc czemu by nie wykorzystać go w roli czytnika albo jako odtwarzacza audiobooków?

Aplikacja EmpikGO to dla mnie świetne rozwiązanie. Gdy jeżdżę autem, włączam sobie do słuchania audiobooki - w ten sposób nie marnuję czasu, a przy okazji często też się uczę, wybierając coś do nauki języka angielskiego. Tak samo robię, gdy prasuję, gotuję, sprzątam, idę na zakupy, czy samotny spacer.
Jeśli zaś chodzi o e-booki to  czytam w kolejce do lekarza albo gdy mam chwilę wolnego w szkole. Wiecie, dla mola książkowego każda okazja do sięgnięcia po książkę jest dobra.




Aplikacja EmpikGO jest prosta w obsłudze, bardzo minimalistyczna i dostępna zarówno na androidy i iOS. Wystarczy tylko pobrać ją z iTunes lub Google Play, zalogować danymi z konta empik.com lub utworzyć nowe konto, wybrać interesujące nas książki/audiobooki i gotowe.

Wybór dostępnych książek i audiobooków jest ogromny, więc jest w czym wybierać. Podobno jest to 50 000 e-booków i 6 000 audiobooków.

Co mnie ucieszyło to możliwość ustawienia aplikacji pod swoje czytelnicze preferencje. W przypadku audiobooków można zmienić tempo odtwarzania (przyspieszenie), a w e-bookach możliwa jest zmiana tła, rozmiaru i rodzaju czcionki.

Na ogół audiobooki wymagają dostępu do internetu, czy to przed wifi, czy przez transfer danych. Można to oczywiście obejść, ściągając uprzednio pliki, które potem można otworzyć w trybie offline.

Strona aplikacji - KLIK

24.12.2017

Wesołych Świąt!



 Kochani, z okazji Świąt Bożego Narodzenia życzę Wam wszystkiego dobrego, spełnienia wszystkich marzeń, szczęścia, dużo uśmiechu na twarzy, samych dobrych książek i rodzinnej atmosfery!

22.12.2017

Margaret Atwood - Opowieść Podręcznej


Tytuł: "Opowieść podręcznej"
Autor: Margaret Atwood
Ilość stron: 368
Wydawnictwo: Wielka Litera









Pierwszy raz z tą książką spotkałam się chyba dwa lata temu, ale pamiętam, że szybko ją odłożyłam na półkę i nie skończyłam jej czytać. Chyba byłam do niej zbyt młoda (a raczej niedojrzała). Teraz, po ponownej lekturze, mam już całkiem inne odczucia i myślę, że potrafię ją należycie docenić.

"Opowieść podręcznej" to przerażająca wizja świata, w której kobiety zostają zniewolone i wraca się do tradycyjnych wartości, gdzie ich rola sprowadza się do prowadzenia domu. Kobiety płodne są bardzo cenne i stają się Podręcznymi - oznacza to, że zostają przydzielone do swoich komendantów i ich żon, a ich zadaniem jest urodzenie dla nich dzieci. Pozbawione zostają imion, pracy, wolności. Nie mogą o sobie decydować.

Pierwsze strony czytało mi się z wielkim trudem. Książka napisana jest bardzo chaotycznie, przeszłość przeplata się z teraźniejszością i początkowo nie do końca wiadomo, o co w pewnych momentach chodzi. Całkowite skupienie jest zatem koniecznością. Jednak spokojnie. Dalej jest tylko lepiej, gdy wsiąknie się w wykreowany przez autorkę świat.

"Opowieść podręcznej" to książka, której nie da się czytać z obojętnością; porusza, wzbudza szereg emocji, głównie tych negatywnych. Wizja w niej przedstawiona przeraża i myślę, że dla damskiej części czytelników będzie to częste uczucie.

Na koniec przyczepię się jeszcze do małej ilości szczegółów odnośnie tego nowego, strasznego ustroju. Chciałabym dowiedzieć się czegoś więcej, jakieś konkrety, jak powstał. Brakuje mi tu tego rozwinięcia.

Na podstawie powieści powstał też serial o tym samym tytule. Serdecznie go polecam, bo w moim odczuciu jest jeszcze lepszy niż książka.


19.12.2017

Katarzyna Misiołek - Nie podchodź bliżej


Tytuł: "Nie podchodź bliżej"
Autor: Katarzyna Misiołek
Ilość stron: 352
Wydawnictwo: Muza

Dorota i Natasza. Żadna z nich nigdy nie miała w życiu lekko; Dorota wychowywana była przez matkę, która ciągle sprowadzała sobie do mieszkania nowych mężczyzn, a Natasza miała ojca alkoholika, który znęcał się nad nią fizycznie. Połączyła je przyjaźń; były ze sobą w trudnych chwilach, wspierały się, wiedziały o sobie wszystko.

Mijają lata, a relacje pomiędzy bohaterkami oziębiły się. Natasza zniknęła z życia Doroty, nie dając znaku życia. W tym czasie Dorota ułożyła sobie życie; poznała wspaniałego mężczyznę, który pokochał ją i jej nastoletnią córkę. A teraz, po 12 latach nieobecności, Natasza nagle wraca i chce odbudować dawną przyjaźń. Dorota bardzo się cieszy, że znowu będą razem, ma nadzieję, że będzie, jak dawniej. Szybko jednak okazuje się, że ich nowa relacja staje się bardzo toksyczna, a Natasza nie jest tą samą osobą, co kiedyś.

"Nie podchodź bliżej" to historia idealna dla kobiet. Jest bardzo życiowa i realistyczna, a autorka porusza w niej wiele wątków, zwraca uwagę na różne kwestie. Pokazuje, że ludzie się zmieniają, że czasami nie potrafimy dostrzegać czyiś złych cech, nie potrafimy obiektywnie ich oceniać. Natasza to osoba toksyczna, tak samo jak relacja, którą tworzą z Dorotą. Autorka pokazuje, jak ciężko z takiej sytuacji wyjść, jak łatwo można zostać zmanipulowanym i osaczonym przez drugą i to bliską osobą.

Bohaterowie wykreowani przez panią Kasię, wzbudzają emocje, nie są czytelnikowi obojętni. Dorotę polubiłam od razu, kibicowałam jej nowemu związkowi. Do Nataszy od razu podchodziłam ze sporą dozą ostrożności i jak widać - słusznie. Są to postaci realistyczne, bo przecież w codziennym życiu na wiele takich Natasz możemy trafić. I może ich zachowanie nie będzie aż tak perfidne i oczywiste, ale na pewne małe zachowania warto od początku zwracać uwagę.

Książka Katarzyny Misiołek pozytywnie mnie zaskoczyła. Na co dzień nie sięgam raczej po książki obyczajowe, ale tutaj po prostu przepadłam i czytałam z zapartym tchem. Niby się wydaje, że wiadomo, jak się skończy, ale jest tu jakaś tajemniczość, jakieś napięcie, które nie opuszcza. Polecam!

13.12.2017

Mia Clase, Lina Nertby - Food Pharmacy



Tytuł: "Food Pharmacy"
Autorki: Mia Clase, Lina Nertby
Ilość stron: 184
Wydawnictwo: Otwarte

Uwielbiam książki dotyczące zdrowego odżywiania, bo sama na sobie przekonałam się, jak ważne jest to, co spożywamy i że odpowiednie jedzenie naprawdę potrafi człowieka wyleczyć z wielu przypadłości. Dlatego też z ciekawością sięgam po kolejne tytuły, które właśnie takową tematykę podejmują. Tym razem mój wybór padł na "Food Pharmacy" - książkę napisaną przez dwie blogerki, prowadzące też blog o tym samym tytule.

O tym, że książka już samą okładką przyciąga wzrok, chyba mówić nie muszę. Jest naprawdę pięknie wydana, bardzo estetycznie i minimalistycznie, po prostu ze smakiem! Ale nie to jest przecież najważniejsze, więc przejdźmy dalej.


"Food Pharmacy" to książka, która napisana jest niezwykle lekko, bez skomplikowanego słownictwa. Nada się więc idealnie dla każdego, nawet największego laika. Nie brakuje w niej też humoru. Uważam, że jest to idealna pozycja dla osób, które dopiero stawiają pierwsze kroki w walce o swoje zdrowie i chcą zacząć zdrowo się odżywiać. Wtedy jak najbardziej "Food Pharmacy" polecić mogę.
Jednak ja nie dowiedziałam się z tej książki niczego, czego bym już wcześniej nie wiedziała, ale tak jak już wspominałam - wiele już publikacji na podobne tematy czytałam i słuchałam wielu wykładów. W książce tej zawarta jest wiedza podstawowa, a nawet bardzo podstawowa.

Dla mnie fajnym dodatkiem było te kilka przepisów podanych przez autorki. Chyba będę musiała kilka z nich wypróbować!



10.12.2017

Yael Adler - Skóra. Fascynująca historia


Tytuł: "Skóra. Fascynująca historia"
Autor: Yael Adler
Ilość stron: 382
Wydawnictwo: Feeria

Skóra to zewnętrzna powłoka naszego organizmu. Pełni szereg funkcji; chroni przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi, osłania narządy, reguluje temperaturę ciała itd. Jest także naszą wizytówką i wpływa na nasz wygląd. Wymieniać można by jeszcze długo. Jedno zaś jest pewne - warto o naszej skórze dowiedzieć się czegoś więcej.

Jakiś czas temu czytałam inną książkę wydawnictwa Feeria, która w całości poświęcona została jelitom (recenzja TUTAJ). Zachwycona lekkością pióra jej autorki od razu zapragnęłam przeczytać i "Skórę", chociaż została napisana już przez kogoś innego. Nie zmienia to jednak faktu, że Dr Yael Adler, lekarz dermatolog i dietetyk, zna się na swojej pracy i potrafi w prosty i humorystyczny sposób przekazać wiedzę nawet największym laikom. Dzięki temu nie można mówić o nudzie, czy nadmiarze zbędnych informacji. Książka ta nie przypomina żadnego podręcznika dla studentów medycyny, więc spokojnie każdy się w niej odnajdzie.

Sięgając po tę książkę miałam pewne domysły, co w niej zastanę. Myślałam, że głównie będzie poruszany temat twarzy, trądziku itd. Jakie było moje zdziwienie (pozytywne oczywiście), gdy autorka zwróciła także uwagę na rolę skóry w relacjach międzyludzkich, czy podczas seksu oraz napisała o wpływie odżywiania na jej kondycję.

O czym przeczytamy w tej książce? O tym, jak zbudowana jest skóra i jakie funkcje pełni, jak zmienia się wraz z wiekiem i jaka pielęgnacja jest kluczem do jej zdrowego wyglądu. Jest też o tym, dlaczego tatuaże to nienajlepszy pomysł i czy warto decydować się na botoks. Omówione został też najpopularniejsze choroby skóry. Autorka często też podaje przykłady ze swojego życia zawodowego. Polecam serdecznie!

07.12.2017

Alice Feeney - Czasami kłamię


Tytuł: "Czasami kłamię"
Autor: Alice Feeney
Ilość stron: 350
Wydawnictwo: WAB

Amber Reynolds po wypadku samochodowym leży w szpitalu w śpiączce. Jest świadoma, słyszy wszystko, co się wokół niej dzieje, ale nie potrafi się obudzić i dać znaku życia. Zdana jest na swoich bliskich i personel medyczny. Kobieta nie pamięta, co się stało, kto spowodował wypadek. Czy to mąż chciał ją zabić? Ze strzępków rozmów przy jej łóżku, Amber wracają wspomnienia. Ale które z nich są prawdziwe? I co wydarzyło się na prawdę?

Gotowi na prawdziwą jazdę bez trzymanki? Na książkę niebanalną i pozbawioną schematyczności? W takim razie "Czasami kłamię" zdecydowanie przypadnie Wam do gustu. Tutaj nic nie jest oczywiste, kłamstwa mnożą się i ze strony na stronę robi się coraz bardziej tajemniczo. Przyznaję, że początek książki wydał mi się zwyczajny, w głowie miałam kilka scenariuszy, co się stało z główną bohaterką. Żaden jednak nawet nie stał obok rozwiązania przygotowanego przez autorkę. Dzieje się tu, oj dzieje! To niczym jazda bez trzymanki, podczas której brak czasu na wzięcie oddechu. Akcja toczy się szybko, nie brakuje zwrotów akcji, a odróżnienie prawdy od kłamstwa nie jest łatwym zadaniem. Ta książka jest jak labirynt - gdy już wejdziesz, to tak szybko nie wyjdziesz. "Czasami kłamię" niesamowicie wciąga i robi w głowie porządny mętlik, a na twarzy pozostawia nieustanny wyraz zdziwienia i zaskoczenia.

Opowieść prowadzona jest przez główną bohaterkę na trzech płaszczyznach czasowych, które wzajemnie się przeplatają. Wyrażenia teraźniejsze poznajemy z perspektywy osoby w śpiączce, która uwięziona jest we własnym ciele i chociaż wszystko słyszy i jest świadoma, to nie może nic z tym zrobić, jest niczym marionetka. Zaś wydarzenia z przeszłości ukazują życie bohaterki sprzed wypadku. Są także rozdziały w formie pamiętnika, odnoszące się do dzieciństwa dziesięcioletniej Amber. Dzieciństwa trudnego, nieszczęśliwego i pozostawiającego trwały ślad na psychice.

Wróżę tej książce ogromny sukces, zresztą już chyba go odniosła. "Czasami kłamię" to genialny i niebanalny thriller psychologiczny, który koniecznie trzeba przeczytać. Dajcie się porwać w przygotowaną przez autorkę grę i odkryjcie prawdę, podążając krętymi drogami pełnymi ślepych tropów i zwrotów akcji. Dobra zabawa gwarantowana!

Za egzemplarz dziękuję Grupie Wydawniczej Foksal.

05.12.2017

Podsumowanie listopada 2017


Nadszedł grudzień; święta coraz bliżej, matura także, a doba ciągle za krótka. Poranki jednak zawsze staram się poświęcić na czytanie, bo wiem, że popołudniami zawsze brakuje mi na to czasu.
Listopad chociaż był zabiegany, to zakończony z bardzo dobrym wynikiem - udało mi się przeczytać 12 książek!

Były to:
1. Michalina Wisłocka - "Sztuka kochania"
2. Ireneusz Wawrzaszek - "Romeo i Julia z KL Auschwitz"
3. W. Bruce Cameron - "Psiego najlepszego"
4. Anna Sundbeg - "Żona terrorysty"
5. Sarah Pinborough - "Co kryją jej oczy"
6. Tess Gerritsen - "Sekret, którego nie zdradzę"
7. Any Gentry - "Stracona"
8. Danielle L.Jensen - "Porwana pieśniarka"
9. Mariusz Sepidło - "Himalaistki. O kobietach, które pokonały każdy szczyt"
10. Alice Feency - "Czasami kłamię"
11. Mia Clase, Aurell Lina Nertby - "Food Pharmacy"
12. Henry Marsch - "Po pierwsze nie szkodzić"

Zaś z serii "Językowo" na blogu pojawił się wpis na temat magazynu English Matters - KLIK

Plany na grudzień?
Odpocząć i cieszyć się świętami. Książek na przeczytanie czeka też sporo, więc mam nadzieję, że i dla nich znajdzie się w grudniu czas.

Jak minął Wasz listopad? Jakie macie plany na grudzień?

01.12.2017

Tess Gerritsen - Sekret, którego nie zdradzę


Tytuł: "Sekret, którego nie zdradzę"
Autor: Tess Gerritsen
Ilość stron: 384
Wydawnictwo: Albatros
Seria: Rizzoli&Isles
Tom: 12

Detektyw Jane Rizzoli zostaje wezwana do jednego z domów, w którym znalezione zostają zwłoki młodej kobiety, twórczyni horrorów. Jej gałki oczne wyciągnięto i umieszczono na dłoni.
Kilka dni później znaleziony zostaje młody mężczyzna, któremu ktoś po śmierci wbił w serce strzały.
Co gorsza, Maura Isles nie potrafi powiedzieć, co tak naprawdę było przyczyną ich śmierci. A to dopiero początek koszmaru...

Jakby tego było mało, życie prywatne doktor Isles komplikuje się, gdy znowu zmuszona jest do spotkań ze swoją biologiczną matką - bezwzględną morderczynią.

Nazwisko autorki jest dla mnie równoznaczne z jakością. Bardzo długo przyszło mi czekać na tę część, bo ponad 2 lata i naprawdę ogromnie się stęskniłam za moim ulubionym duetem Rizzoli&Isles. Ale w końcu się doczekałam i po raz kolejny się nie zawiodłam!

Jako wielka fanka twórczości Tess Gerritsen, a w szczególności jej serii Rizolli&Isles, nie mogłam nie przeczytać najnowszej części. "Sekret, którego nie zdradzę" to już 12 tom. Jeżeli zastanawiacie się, czy można czytać nie po kolei to odpowiem, że tak, ale według mnie warto poznać całą serię od początku do końca, bo inaczej możemy mieć problemy z odnalezieniem się w życiu głównych bohaterek.

Jestem pełna podziwu dla autorki za to, że utrzymuje wysoki poziom z części na część i nie brakuje jej nowych pomysłów. Chociaż te początkowe części są rasowymi thrillerami medycznymi, a tutaj mniej już takich zagadnień, to nie zmienia to faktu, że i tę książkę Gerritsen pochłonęłam i nie mogłam się oderwać. Nie brakuje tu wartkiej akcji, zwrotów akcji, elementów zaskoczenia i typowego dla tej serii klimatu. "Sekret, którego nie zdradzę" to thriller na wysokim poziomie!

Ja oczywiście czekam z niecierpliwością na kolejny tom!

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka