30.12.2018

Justyna Kopińska - Polska odwraca oczy


Tytuł: "Polska odwraca oczy"
Autor: Justyna Kopińska
Ilość stron: 232
Wydawnictwo: Świat Książki


"Polska odwraca oczy" to zbiór 16 szokujących reportaży, dotyczących spraw, które miały miejsce w naszym kraju. Spraw, które nigdy nie powinny się wydarzyć.

Już pierwszy reportaż mną wstrząsnął; jest to bowiem rozmowa z Anną, żoną Mariusza Trynkiewicza. Nie będę wchodzić w szczegóły, ale nie potrafię nawet w niewielkim stopniu zrozumieć motywów tej kobiety, jej chorego sposobu myślenia. Ciągle jeszcze mam w głowie jej słowa, którymi broni męża. Aż ciarki mnie przechodzą...
Nie mniej wstrząsające są kolejne historie; znęcanie psychiczne i fizyczne w szpitalu psychiatrycznym przez panią ordynator, czy przez siostry zakonne w sierocińcu, policjanci zastrzeleni przez strażnika, który nigdy nie powinien mieć broni w ręku i wiele, wiele innych. Aż ciężko uwierzyć, że to wszystko wydarzyło się na prawdę, w naszej Polsce.

Reportaże Justyny Kopińskiej dosłownie mną wstrząsnęły, zszokowały mnie, otworzyły moje oczy. Bo sprawiedliwość w Polsce to jakieś nieporozumienie. Szok, szok, szok! Jak to możliwe, że te wszystkie rzeczy się dzieją, że ludzie nie otrzymują pomocy, którą teoretycznie nasza konstytucja przewiduje? Jak to się dzieje, że groźni przestępcy wychodzą na wolność, że zezwala się na okrucieństwo najmłodszych, że zgwałcone kobiety są poniżane przez organy prawa i nie otrzymują pomocy?

"Polska odwraca oczy" to niewygodna lektura, bo obnażająca nasz kraj, wywlekająca na wierzch sprawy, które powinny zostać w końcu wyjaśnione. Wielki ukłon dla pani Justyny za odwagę w dążeniu do prawdy, za jej wnikliwość i determinację.

Są książki, które warto przeczytać. Ta zaś należy do tych, które przeczytać trzeba. Trzeba się zmierzyć z trudnymi historiami, skierować na nie swój wzrok, a nie uciekać. Polecam serdecznie!

28.12.2018

Miriam Borovich - Rośliny nas ocalą

Tytuł: "Rośliny nas ocalą"
Autor: Miriam Borovich
Ilość stron: 224
Wydawnictwo: Muza

Koncerny farmaceutyczne mają się obecnie bardzo dobrze. Ludzie w dzisiejszych czasach szukają łatwych i szybkich rozwiązań, za które są w stanie zapłacić. Powstają tabletki na wszystko, rynek suplementów nas zalewa (dla osób, które nie wiedzą, dodam tylko, że suplement to nie lek i nie mamy pewności, jaka jest jego prawdziwa zawartość, bo nie są one objęte takimi samymi zasadami sprawdzania, co leki). Warto jednak pamiętać, że tabletki to nie niewinne cukierki, tylko substancje, które mają wpływ na nasze organy wewnętrzne, lubią wchodzić ze sobą w interakcje, obciążają wątrobę, pomagają na jedno, szkodząc jednocześnie na drugie.

Żeby było jasne - nie jestem przeciwniczką medycyny akademickiej, ale jestem za tym, by ograniczyć niepotrzebne spożywanie leków i pójście na łatwiznę, gdy można sobie równie skutecznie pomóc w bardziej naturalny sposób. Mam tutaj na myśli np. ból głowy.

"Rośliny nas ocalą" to książka w której opisanych zostało 15 roślin. Mają one różne właściwości i działają na inne przypadłości, ale łączy je jedna cecha wspólna - są tanie i powszechnie dostępne, a niektóre z nich jeszcze łatwe do domowej uprawy.

Ta książka jest dobra na początek naszej przygody z ziołami. Wszystko jest tu opisane w pigułce, dowiemy się najważniejszych rzeczy, czyli trochę o samej roślinie, jej właściwościach, sposobach przygotowania, uprawie i przeciwwskazaniach do jej stosowania. Jednakże uważam, że jeżeli ktoś faktycznie zainteresuje się tematem, to koniecznie trzeba swoją wiedzę jeszcze pogłębić, doczytać, zwłaszcza gdy chcemy łączyć kilka ziół na raz, czy stosować je przez dłuższy okres. Ja odczułam pewien niedosyt, bo nie na wszystkie swoje pytania dostałam odpowiedź. Aczkolwiek na początek, jako wprowadzenie do tematu i do wzbudzenia zainteresowania medycyną naturalną mogę jak najbardziej polecić!

17.12.2018

Hal Elrod - Fenomen poranka


Tytuł: "Fenomen poranka"
Autor: Hal Elrod
Ilość stron: 188
Wydawnictwo: Galaktyka

A gdyby tak wstawać szybciej i zaoszczędzony czas przeznaczyć na coś rozwijającego;
coś, co może w przyszłości zaowocuje? W połowie brzmi super, ale zabieranie sobie snu jest dla wielu już pewnie mniej zachęcające. Warto jednak się przekonać!

Miracle Morning, czyli po polsku "Fenomen poranka" to metoda, która (w dużym skrócie) zakłada, że wstajemy szybciej niż zwykle, poświęcając ten czas na rzeczy, pozytywnie na nas wpływające, rozwijające itd.

Zawsze byłam tym tzw. rannym ptaszkiem. Nie mam problemów z wczesnym wstawaniem, w zasadzie budzik nawet nie jest mi potrzebny. Świetnie funkcjonuję rano, jestem wtedy bardziej produktywna. Jednak ostatnio moje poranki nie wyglądają tak, jakbym tego chciała, zbyt bardzo się rozleniwiłam, a projekt miracle morning na nowo mnie zmotywował - nie tyle do wcześniejszego wstawania, ale do innego spędzania pierwszych minut swojego dnia.

Domyślam się, że dla wielu osób wczesne wstawanie (celowe) może być totalną abstrakcją i nieporozumieniem, ale z własnego doświadczenia wiem, że warto. Oczywiście bez rzucania się od razu na głęboką wodę, ale stopniowo. W końcu nawet wstanie 5 minut szybciej pozwoli na zrobienie czegoś pozytywnego. To też świetny czas na wdrażanie nowych nawyków.

Książka-poradnik zawiera mnóstwo wskazówek, które wprowadzą nas w metodę miracle morning. Oczywiście, miejscami jest bardzo "amerykańsko", zbyt pozytywnie. Autor też zbyt rozwleka tę książkę, pewne fragmenty można by spokojnie pominąć. Można było napisać ją po prostu lepiej. Jednakże samą metodę warto poznać, niezależnie z jakiego źródła.

10.12.2018

Jerzy Vetulani, Maria Mazurek - Neuroerotyka. Rozmowy o seksie i nie tylko

Pierwszy raz o profesorze Jerzym Vetulanim usłyszałam na studiach. Po wysłuchaniu jednego z jego przemówień, od razu nabrałam ochotę na kolejne. A gdy dowiedziałam się, że pan profesor ma na swoim koncie kilka książek, to od razu trafiły na listę must-read. Pierwsza pozycja, po którą sięgnęłam, to "Neuroerotyka. Rozmowy o seksie i nie tylko". Jest to ostatnia książka pana Jerzego, niedokończona, bo przerwana jego śmiercią. Dobrze jednak, że została wydana!

Autorzy: Jerzy Vetulani, Maria Mazurek
Tytuł: "Neuroerotyka. Rozmowy o seksie i nie tylko"
Ilość stron: 302
Wydawnictwo Znak Horyzont

"Neuroerotyka. Rozmowy o seksie i nie tylko" to rozmowa Marii Mazurek i profesora Vetulaniego na tematy, które w społeczeństwie w dalszym ciągu często stanowią tabu. Przeczytamy tu bowiem o seksie - i tym pierwszym, i tym w wieku podeszłym, poligamii i monogamii, pornografii i jej wpływie na człowieka oraz o kilku innych zagadnieniach. Nie brak tu także ciekawostek, które mogą nam wyjaśnić, co ma wpływ na płeć dziecka, czy dlaczego warto przemyśleć o poszukaniu miłości swojego życia na przykład w Somalii. A wszystkie te informacje podane są w sposób niezwykle przystępny, z ogromnym poczuciem humoru pana profesora i jego ciętym językiem, który uwielbiam. Właśnie tak powinno się pisać o seksie - lekko, z humorem, bez wstydu, prosto z mostu. Wiedza profesora oraz sposób jej przekazu są dla mnie imponujące, a książkę mogę polecić każdemu - i nastolatkom, które więcej z niej wyniosą niż z lekcji wychowania do życia w rodzinie (o ile takowe jeszcze są), i dorosłym, i tym starszym. To książka mądra i poszerzająca horyzonty. Warto po nią sięgnąć!

Pochłonęłam tę książkę w jeden dzień. Jak już zaczęłam czytać, to skończyłam dopiero po przewróceniu ostatniej strony. Żałuję jedynie, że to ostatnia książka profesora, że nie będzie już ciągu dalszego.

03.12.2018

Iza Komendołowicz - Ginekolodzy. Tajemnice gabinetów

Nie da się ukryć, że książki o tematyce medycznej są teraz na topie. Mnie to bardzo cieszy, bo interesują mnie tego typu zagadnienia. Dzisiaj o "Ginekologach", czyli o książce bardzo kontrowersyjnej. Długo zastanawiałam się, czy po nią sięgnąć, czy sobie darować, bo opinie są skrajnie różne.


Tytuł: "Ginekolodzy. Tajemnice gabinetów"
Autor: Iza Komendołowicz
Ilość stron: 320
Wydawnictwo: WAB

Czytając początkowe rozdziały można się zaśmiać i to nie raz! Jest to jednak taki śmiech, po którym nadchodzi moment zastanowienia i smutne wnioski, które pokazują, jak wielka jest jeszcze niewiedza niektórych kobiet na temat ich własnego ciała i jego funkcjonowania. Wielokrotnie mnie ta książka zszokowała i pozostawiła z wielkim niedowierzaniem, że w XXI wieku pewne sytuacje mają miejsce, a pewne pytania są wypowiadane. Wiadomo, wybrano tu historie sensacyjne, bo takie zawsze lepiej się sprzedają, ale i one o czymś świadczą.

Książka podzielona jest na kilka rozdziałów. Podejmowane są tutaj takie tematy jak np. aborcja, in vitro, gwałt, antykoncepcja, poród, medycyna estetyczna itd. Nie kryję, że rozdział o in vitro mnie sporo nauczył, dowiedziałam się kilku ciekawych rzeczy. W paru miejscach książka otworzyła mi oczy i uświadomiła pewne kwestie.

Dużym minusem jest według mnie to, że mało tu słów i historii kobiet, a przecież na okładce widnieje napis "Samo życie z perspektywy lekarzy i pacjentek". Niestety, ale pacjentek to tu zbyt mało.
Co więcej, książka jest napisana w sposób chaotyczny. Podział na rozdziały oczywiście jest, ale ciągłe skakanie pomiędzy słowami jednego lekarza i drugiego nie ułatwia czytania i wprowadza zamieszanie. Różne czcionki też nie robią dobrego wrażenia.
Nie jestem także przekonana do autorki. Widać, że niektóre pytania zostały zadane dla sensacji, a nawet odnosiłam czasami wrażenie, że dla ośmieszenia niektórych kobiet i ich niewiedzy. Bardzo to przykre, bo można było lepiej te rozmowy poprowadzić, z większym taktem, bezstronnie.

Daleka jestem od polecania albo odradzania tej książki. Jest kontrowersyjna - a i owszem. Ja pomimo jej minusów lektury nie żałuję, ale też pewien niesmak na pewno pozostanie.
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka